Rewolucja PiS w sądach dotyczy także ciebie. Zobacz, jak łatwo popaść w konflikt z państwem

20.04.2017 07:02
Sąd we Wrocławiu (zdjęcie ilustracyjne)

Sąd we Wrocławiu (zdjęcie ilustracyjne) (Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta)

Pewnie niewielu z nas zakłada, że kiedykolwiek trafi na salę sądową. Łatwo przy tym o wniosek, że trwająca właśnie rewolucja PiS większości z nas nie dotyczy. Czy rzeczywiście?

Planowane zmiany w KRS i w sądach powszechnych tylko z pozoru dotkną niewielką grupę obywateli. Czasem w najmniej oczekiwanych sytuacjach może się jednak zdarzyć, że to właśnie nasza sprawa znajdzie swój finał w sądzie. A w niektórych z nich naszym przeciwnikiem może być też polityk lub inny reprezentant władzy - nawet jeśli sami trzymamy się z dala od polityki. Oto przykłady.

- Wypadek lub kolizja drogowa z udziałem polityka. Sąd może rozstrzygać wówczas m.in. o tym, kto jest odpowiedzialny za takie zdarzenie i komu przysługuje ewentualne odszkodowanie lub zadośćuczynienie.

- Sprawy podatkowe. Ściślej rzecz biorąc: karnoskarbowe, takie jak podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym, niezłożenie deklaracji w terminie - tym zajmują się dziś właśnie sądy powszechne. A po drugiej stronie zawsze stoi państwo.

- Kwestia odszkodowań od Skarbu Państwa. Za wywłaszczenie nieruchomości, za niezgodne z prawem działanie sądu, prokuratury, policji itd. Krótko mówiąc, chodzi o rekompensatę za działalność administracji samorządowej, instytucji państwowych lub poszczególnych urzędników. Bardzo obszerny katalog spraw.

- Zwolnienie z pracy na tle politycznym. Mogą nas dotknąć nawet jeśli nie interesujemy się polityką lub tą czy inną partią, ale np. uczestniczymy w protestach. W sądach można wówczas domagać się przywrócenia stosunku pracy lub odpowiedniego odszkodowania. To zwykle problem m.in. urzędników, ale także nauczycieli czy dziennikarzy. Jednak nie tylko ich.

- Pozew przeciwko politykowi, który naruszy nasze dobra osobiste: zarzuci nam np. niewłaściwe postępowanie lub w inny sposób nadszarpnie nasz wizerunek.

- Udział w demonstracjach. Manifestacje są z reguły jednym ze sposobów na realizację konstytucyjnego prawa do wolności słowa. Mogą jednak zostać potraktowane przez policję lub prokuraturę np. za zakłócanie porządku. I taka sprawa może skończyć się w sądzie.

- Sprawy majątkowe polityków, dotyczące np. zniesienia współwłasności.

A to tylko przykłady - w grę mogą wchodzić również inne niewymienione tutaj sprawy, od rozstrzygnięcia których mogą zależeć np. istotne wydatki po stronie państwa.

"Sędzia nie może się bać"

Tymczasem prawnicy alarmują: reformy przygotowywane przez PiS w praktyce doprowadzą do bardzo silnego upolitycznienia sądów. Duże uprawnienia zyska minister sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro będzie mógł odtąd wskazywać i odwoływać prezesów i wiceprezesów sądów każdego szczebla - bez dotychczasowej kontroli ze strony KRS czy samych sędziów. A to prezesi decydują m.in. o rozkładzie pracy w sądach.

Po reformie obywatel może mieć wrażenie, że w tego typu sytuacjach jest na straconej pozycji 

- tak o potencjalnych, przyszłych starciach na linii obywatel - państwo mówi sędzia Jarosław Benedyk ze stowarzyszenia Themis. I dodaje, że nie są to bezpodstawne podejrzenia. - Byliśmy już świadkami, jak wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki wprost groził sędzi podczas swojej rozprawy "dyscyplinarką" wobec niej - tłumaczy Benedyk.

Sędzia Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia Iustitia wylicza też inne, możliwe skutki wprowadzenia reform. - Może się na przykład okazać, że sędziowie w decyzjach czy pozwolić podejrzanemu na wcześniejsze opuszczenie aresztu lub czy kogoś aresztować, będą pod naciskiem tego, że decyzja niezgodna z linią prokuratury może oznaczać dla nich postępowanie dyscyplinarne - ocenia sędzia. - Taki obywatel straci wtedy prawo do bezstronnego sądu, bo będzie podejrzewał, że sędzia podjął decyzję ze strachu. Nawet jeśli to nie będzie prawda - tłumaczy.

Sędzia, wydając wyrok, nie może się bać, że jego ogłoszenie skończy się dla niego represją ze strony władzy. Na tym polega istota tego zawodu: sędzia jest niezawisły w swych decyzjach i niezależny

- dodaje Benedyk. Obaj wskazują, że poważne wątpliwości budzi też automatyczne odwołanie wszystkich "funkcyjnych" sędziów, czyli przewodniczących wydziałów (i, jeśli w danym wydziale są, ich zastępców) oraz sędziów-wizytatorów. Posłowie PiS chcą, by stracili oni stanowiska w ciągu 6 miesięcy od wejścia w życie nowych przepisów.

Co pozostanie obywatelowi, jeśli w tak zreformowanym sądzie przegra w starciu z państwem lub konkretnym politykiem? - Nic - odpowiada krótko sędzia Benedyk.

A TERAZ ZOBACZ: Nadchodzi koniec trójpodziału władzy

Nadchodzi koniec trójpodziału władz. Zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa podporządkują sądy politykom

Uważasz, że dobrze znasz mapę Polski? To sprawdź się w tym quizie
1/17Zacznijmy od czegoś naprawdę łatwego. Gdzie znajduje się Jastarnia?
Komentarze (395)
Rewolucja PiS w sądach dotyczy także ciebie. Zobacz, jak łatwo popaść w konflikt z państwem
Zaloguj się
  • przemek05

    0

    Na własnym przykładzie wykażę, czym to może grozić. A było to tak:
    1. Staje za ciezarowka w ogonku czekającym na zielone swiatlo (skrzyżowanie al. Niepodleglosci - Nowowiejska w Warszawie)
    2. Nieoczekiwanie ciezarowka zaczyna się cofac, mimo mojego trąbienia najezdza na przod mojego stojącego samochodu
    3. Wzywam policje, która przyjezdza po 1.5 - 2h
    4. Skladam zeznanie na komendzie.
    5. Dostaje pozew do sądu jako OBWINIONY o spowodowanie zdarzenia !!! Podpisal policjant.
    6. W sądzie zeznaję jak było, zeznaje tez sprawca i jego kumpel (jako... poszkodowani lub świadkowie, już nie pamiętam)
    7. Pani sedzia zauwaza niescislosci w zeznaniach sprawcow i mnie uniewinnia (sprawcom oczywiście uchodzi to na sucho)
    - Gdyby Pani Sędzia "trzęsła togą" ze strachu przed policją, to, jako "sprawca", zostałbym ukarany. A byłem niewinna ofiarą. A więc, niech żyje niezależność sądów i sędziów!

  • mszewczy

    0

    Budowałem nawer niniejszą gazetę, wprowadziłem parę zachodnich korporacji płacąc jedne z wyższych podatków. Po parunastu larach udowodniłem dwie błędne diagnozy lamiące linie życia, efektem czego jest leczenie w innych dziedzinach medycyny. Pomimo tego oPiSane zażuty trwają w uzasadnieniach w obecnym stanie prawnym. Odejście z godnością z mediów, zamiast straszyć.

  • meg114

    0

    też mi rewelacje... Czy autor może mi wyjaśnić kiedy było inaczej? "w epoce PO" Zaskarżyłam panią polityk o pomówienie. Sąd mi przyznał rację, ale wyrok był śmieszny., bo... oskarżona pełni funkcję publiczną!

  • prawo.1945

    Oceniono 3 razy 1

    Doskonale zdajemy sobie sprawę że stanu polskiej administracji, organów dochodzeniowo-sądowniczych. Wiemy, że globalnie szerzy się korupcja, a co za tym idzie - niesprawiedliwość społeczna, której przeciętny obywatel doznaje na każdym kroku. Nie posiadając odpowiednich zasobów finansowych nie ma szans dochodzenia swoich racji - na doczekanie sprawiedliwości w w/w organach.
    Obrazą majestatu prawa jest forma funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości i wymiaru stanowionego przez administrację - ludzi profesji prawniczej o niskich kwalifikacjach, którzy wiedzę o prawie czy też jego stosowaniu mają taką samą, jaką ma przeciętny obywatel o wyższej matematyce, a zasadę jedną "divide et impera" - dzieł i rządź, siej niezgodę, byś mógł łatwiej rządzić.
    Wg Sądu Najwyższego "z zasady ochrony zaufania prawidłowości działań organów administracji i sądów wynika, że nie powinien być narażony na uszczerbek obywatel działający w przekonaniu, iż odnoszące się do niego działania organów administracji państwa są prawidłowe i odpowiadające prawu". Nieudolność stosowania przepisów prawa idzie odgórnie przez ustanawianie prawa i projektów ustaw często dla partykularnych celów politycznych i partyjnych, dlatego tak często - w 70% - musi być nowelizowane.
    Najwyższe prawo to najwyższa niesprawiedliwość - zbyt formalnie wymierzona sprawiedliwość może stać się niesprawiedliwością - krzywdą.
    Poza barierą paragrafów, arbitrzy sprawiedliwości nie dostrzegają człowieka - stanowią prawo na zasadach sofistycznych, tym samym są martwym organem państwowym. Dostrzegają przestępstwa tam gdzie ich nie ma, natomiast przestępstwo - wykroczenie chroni się kruczkami prawnymi, czyli nieudolnością i niekompetencją spowodowaną skorumpowaniem. Sprawy, które winny być rozstrzygane w krótszym postępowaniu, rozwleka się niewspółmiernie - tym samym marnotrawiąc pieniądze podatników.
    Mam niezbitą pewność, że organa sądownicze i administracyjne państwa, wydające postanowienia z naruszeniem prawa, wydają je dla korzyści materialnych - osobistych. W innym przypadku nie sądzę aby narażały na szwank swój autorytet i zajmowane stanowisko, nie nadmieniając o osobistej godności.
    Ludzką rzeczą jest błądzić, głupców rzeczą - trwać w błędzie.
    Wielkie cierpienia są nieme, Polski Naród milczy i bardzo cierpi, przybity problemami dnia codziennego, dnia bez perspektyw, dnia nijakiego - utrzymania pracy, czy też jej zdobycia, walką o kawałek chleba na utrzymanie rodziny. A JEŻELI TEGO KAWAŁKA CHLEBA NIE MA !!! TO COOO???? CZY POLACY, CAŁY NARÓD MA CIERPIEĆ - PONOSIĆ CIĘŻARY ZA SPRAWY NIEZAWINIONE??? Kto i kiedy poniesie odpowiedzialność za złodziejską prywatyzację majątku narodowego bez zgody NARODU POLSKIEGO.

  • rozterka47

    Oceniono 5 razy -1

    podporządkowywanie sądów i sędziów władzy wykonawczej to nie reforma tylko wprowadzenie DYKTATURY

  • eryn_7

    Oceniono 2 razy 0

    Wybór sędziów przez parlament to nie "dyscyplinarka". Dla przypomnienia w USA, którym nikt chyba nie zarzuci braku niezależności sądów, sędziowie i prokuratorowie są albo wybierani w wyborach, albo mianowani przez wybrana w wyborach administrację.
    To wręcz sprzyja nie tylko niezależności systemu sprawiedliwości, ale również powstaniu kasty prawniczej, oderwanej od społecznej rzeczywistości i poczucia sprawiedliwości, które dominuje w społeczeństwie.

  • Maria Bobrowska

    Oceniono 1 raz 1

    Wybory ,sądy rozpatrują zastrzeżenia i będzie tak jak władza chce .Donos ,że coś tam z podatkami to proponuje się ,blokuje się konto na 72 godz i tak kilka razy i biznes pada .

  • vidi12

    Oceniono 5 razy 1

    Nooo, to co robi PiS jest obżydliwe :))))

  • vidi12

    Oceniono 10 razy -6

    Komornicy lamentujo, że nie bedo już mogli wejść do pierwszego lepszego chłopa i zabrać se ciągnik, który im się spodoba... Mówio, że to koniec demokracji i powrót do PRL-u :)))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje