Misiewicz zeznawał przed specjalną komisją PiS. Stawił się też Macierewicz

13.04.2017 10:36
W warszawskiej siedzibie PiS przez kilka godzin obradowała partyjna komisja ds. zarzutów stawianych Bartłomiejowi Misiewiczowi. Szef MON opuścił siedzibę partii przy ul. Nowogrodzkiej po dwóch godzinach.

Przed rozpoczęciem posiedzenia na Misiewicza czekał tłum dziennikarzy. Przed wejściem do budynku były rzecznik MON wydał krótkie oświadczenie. - Chciałem powiedzieć, że jest mi przede wszystkim bardzo przykro - zaczął Misiewicz.

Dodał, że "dziennik 'Fakt' po raz kolejny okazał się brukowcem, opisując zupełną nieprawdę". To m.in. w tej gazecie pojawiła się informacja o wynagrodzeniu, jakie Misiewicz miałby otrzymywać w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Jak mówił, w tej sprawie "trzeba się zastanowić nad dalszymi konsekwencjami prawnymi", bo to "oczywiste naruszenie dóbr osobistych".

Na podstawie pisania nieprawdy można każdego zdyskredytować. Bardzo się z tego cieszę, bo pokazujecie państwo wszystkim młodym ludziom, wszystkim moim rówieśnikom, co będziecie robili wtedy, kiedy będzie dochodziło do przemiany pokoleniowej. Gdzie mamy zdobyć to doświadczenie? Gdzie mamy się nauczyć tego warsztatu?

- pytał dziennikarzy Misiewicz. Na końcu zwrócił się z apelem o to, by nie nachodzić jego rodziny i bliskich. - Bo to jest po prostu takie niskie dziennikarstwo - stwierdził były rzecznik MON.

Kilka godzin przesłuchania

Posiedzenie komisji z udziałem Misiewicza rozpoczęło się o godz. 11.

Po godz. 12 przed komisją stawił się również sam szef MON Antoni Macierewicz. Przed wejściem do budynku przy ul. Nowogrodzkiej nie udzielił jednak mediom żadnego komentarza. Podobnie było w przypadku prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który także jest dzisiaj w siedzibie partii. - To nie są warunki do udzielania wywiadów - stwierdził Kaczyński.

Macierewicz opuścił budynek po godz. 14 - bez komentarza dotyczącego przebiegu posiedzenia komisji. - Nie sądzę, żeby były jakieś problemy w Ministerstwie Obrony Narodowej, żeby działo się coś złego - mówił szef MON.

Zawieszenie, komisja i rozwiązanie umowy

Jarosław Kaczyński zawiesił w środę Misiewicza w prawach członka PiS. Zdecydował też o powołaniu w partii specjalnej komisji, która ma wyjaśnić zarzuty stawiane byłemu rzecznikowi MON. W komisji są politycy PiS: Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński oraz Marek Suski.

Bezpośrednim powodem powołania komisji były doniesienia prasowe, że Misiewicz został zatrudniony w państwowej spółce Polska Grupa Zbrojeniowa, gdzie miałby zarabiać 50 tys. zł miesięcznie. Informacjom dotyczącym wysokości wynagrodzenia zaprzeczał rzecznik PGZ. W środę wieczorem spółka poinformowała o rozwiązaniu umowy o pracę z Misiewiczem za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym. Jak dodano rozwiązanie umowy nastąpiło na wniosek Misiewicza, "któremu nie przysługuje odprawa".

W środę po południu odbyło się spotkanie prezesa PiS z Antonim Macierewiczem, które dotyczyło informacji przekazanych przez media ws. Misiewicza. - Odbyła się rozmowa, która dotyczyła Bartłomieja Misiewicza i informacji, o których pisały media. Jarosław Kaczyński wyraził swoje zdanie w tej sprawie - powiedziała po zakończeniu tego spotkania rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Przenosisz się do PRL-u. Sprawdź, czy sobie poradzisz
1/13Twoje dziecko idzie do szkoły. Przed którym samochodem je ostrzegasz?
Zobacz także
Komentarze (557)
Misiewicz zeznawał przed specjalną komisją PiS. Stawił się też Macierewicz
Zaloguj się
  • francek4

    0

    no to teraz już pasuje maciar i przystojny młody pachnący misiewicz , co wy na to ??????

  • popijajac_piwo

    Oceniono 4 razy 0

    "Chciałem powiedzieć, że jest mi przede wszystkim bardzo przykro - zaczął Misiewicz."

    Bardzo mu przykro, że miał brać tylko pińdziesiąt patoli...

  • nopetopis

    Oceniono 6 razy -2

    Ciekawe, czy ujęty honorem Misiewicz zwróci odznaczenie za wkład do obronności kraju (czy jak się tak ono nazywa). Skoro nie ma żadnych kompetencji do pełnienia jakichkolwiek funkcji w administracji państwowej, to znaczy, że takich kompetencji nie miał i wtedy, gdy odbierał to odznacznie. Dalsze rozumowanie jest proste...

  • bruno_ja

    Oceniono 1 raz 1

    Brudziński 11.04.2017 "Nie jestem zwolennikiem, tego żeby wyrzucić na zbity pysk, wszystko wskazuje na to, że zdolnego, młodego człowieka."

  • miromaz

    Oceniono 4 razy -2

    Największy warsztat zdobędziesz pracując za najniższą krajową, młodzieńcze! Łomianki znów na ciebie czekają... Teraz trzeba pilnować gdzie go Antek zakotwiczy. Ciekawe jak szybko wypłyną papiery TW Balbiny? Antek tego nie daruje Jarkowi...

  • Mariusz Mazanek

    Oceniono 2 razy 0

    Doświadczenie zdobywa się od najniższego stanowiska ,a nie od bycia dyrektorem po ogólnie ku Panie MISIEWICZ.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 6 razy -4

    Ptysiu zastanawia się nad dalszymi krokami prawnymi? Ptysiu. Nie zastanawiaj się, tylko na solo bydlaku chodź. Antek ci adres da.

  • razb1947

    0

    Obaj powinni wylecieć z PIS Macierewicz i Misiewicz PIS na tym by dużo zyskał i poparcie dla PIS by wzrosła przynajmniej do 50 %.

  • anonim_ka

    Oceniono 9 razy 3

    Biedny misio ptysio ... gdzie będzie swój zawodowy warsztat szlifował ? ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje