"Portal" Misiewicza przestał działać. Rzecznik pisze o sukcesie i wyłącza stronę po tygodniu

17.02.2017 17:19
Bartłomiej Misiewicz

Bartłomiej Misiewicz (Agencja Gazeta / dezinformacja.net)

Strona Bartłomieja Misiewicza miała "walczyć z dezinformowaniem społeczeństwa". Dokładnie po tygodniu przestała jednak działać.

 "Bardzo dziękujemy za zainteresowanie tematyką dezinformacji w Polsce. Pierwsza odsłona portalu dotarła do ponad 140 tysięcy internautów w tydzień. Próba powołania tego serwisu okazała się sukcesem. O następnych krokach będziemy informować" - taki komunikat pojawia się po odwiedzeniu strony dezinformacja.net.

Witryna została otwarta dokładnie tydzień temu i miała - zdaniem autora - "demaskować kampanie dezinformacyjne, pokazywać technikę dezinformacji i wskazywać na inspiratorów". W materiałach znajduje się opis sprawy generała Waldemara Skrzypczaka oraz tekst "Atak informacyjny na rząd" autorstwa Tomasza Sakiewicza. W zakładce "video" film TVP "Pucz" oraz "Nocna Zmiana" z 1995 roku. Na stronie polecono też trzy inne serwisy - Niezależna, Radio Maryja i wPolityce.

Portal Misiewicza wywołał kpiny. Ale dezinformacja to poważne zagrożenie - i tak traktują ją Unia i NATO >>>

Jeszcze wczoraj rano strona była dostępna. Zmieniło się tylko zdjęcie widoczne na otwarciu witryny. Poprzednie - zbiór okładek - okazał się być skopiowany z serwisu Wirtualne Media. Jedyną różnicą było zasłonięcie pierwszej strony "Gazety Polskiej Codziennie" okładką "Dziennika Gazety Prawnej".

Kontrowersyjny rzecznik MON

O Misiewiczu było ostatnio głośno z powodu imprezy, w której - według relacji mediów - miał uczestniczyć w Białymstoku. Ale impreza to nie pierwszy raz, gdy Misiewicz wywołał kontrowersje. Do prokuratury trafiła sprawa rzekomego proponowania stanowisk członkom PO. Śledztwo umorzono, a w grudniu Misiewicz wrócił do pełnienia stanowisk w MON (na czas wyjaśniania sprawy był zawieszony).

Kontrowersje wywołało też m.in. przyznanie mu złotego medalu za "zasługi dla obronności kraju", czy też fakt, że żołnierze salutowali mu i witali słowami "czołem panie ministrze".

Bartłomiej Misiewicz jako 20-latek, tuż po katastrofie smoleńskiej, wstąpił do PiS. Od początku współpracował z Antonim Macierewiczem. Już dwa lata później był członkiem Rady Politycznej tej partii.

Kiedy PiS objęło rządy w 2015 r., został rzecznikiem MON, szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza oraz pełnomocnikiem ds. Centrum Eksperckiego kontrwywiadu NATO. Dziennikarze wytykali mu wówczas, że pracował jedynie w aptece, a także podnosili kwestię jego wykształcenia, na co odpowiadał, że jego awans był „oparty na dziewięcioletniej pracy, a tym samym zdobytej wiedzy i nabraniu kompetencji”.

Wiesz, co oznacza litera P w skrócie PKS? Pokaż, jak dobrze znasz skrótowce
1/11'P' w PKS to:
Zobacz także
Komentarze (201)
"Portal" Misiewicza przestał działać. Rzecznik pisze o sukcesie i wyłącza stronę po tygodniu
Zaloguj się
  • Trolluj T

    0

    Gimbus odkrył HTML'a i w tej chwilowej fascynacji tworzył nowy, lepszy portal w stylu wp czy Onetu. Po tygodniu zapał się wyczerpał...

  • Lech Pawluk

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda czasu na zajmowanie się tym człowiekiem.

  • hefajstos1

    Oceniono 4 razy 4

    Pisomisiewicz zaorał się. Na śmierć.

  • jungleman

    Oceniono 4 razy 4

    Pewnie Kur(w)ski zażądał od Miśka, by ten przestał zdradzać jego tajemnice zawodowe :-)

  • mer-llink

    Oceniono 2 razy 2

    Panie MAcierewiczu Ministrze, Pan Misiewicz Minister nabrał bowiem Pana, oszukał, zwiódł.
    Wmawiał PAnu, że on "potrafi w Worda", że rozumie się na informatyce, ze załatwi sprawę informatycznej wojny z paskudnymi agresorami z wewnątrz i z zewnątrz, że tylko naciśnie klawisz, i już.... I że zrobi taką witrynę, że ta rach-ciach pokona Putina, Chiczyków i wszystkich niesłusznych....
    Jak dotąd, to tylko zrobił z Pana, Panie MAcierewiczu Ministrze, pośmiewisko.
    Ja rozumiem, że Pan jest w informatyce w tyle daleko za specjalistami. I byle Pan Misiewicz potrafił wmówić Panu wszystko.
    Ale Pan Misiewicz Minister jest w tyle daleko za dziećmi ze szkół średnich. W tychże szkołach miał z informatyki zresztą stopień ledwie mierny. Potrafi grać w "strzelanki", ale to i wszystko...
    Zwiódł PAna, że taki niby wszechświatowy specjalista. Bo rozumie się jeszcze na Excelu. A nawet na Powerpoincie... Zaimponował Panu...
    (Ja rozumiem, ze te terminy nic Panu, Panie M inistrze MAcierewiczu, nie mówią, ale to najbardziej podstawowe z podstawowych.) A starczyło zapytać jakiegokolwiek belfra ze szkoły....

  • psakreda

    Oceniono 4 razy 4

    Misiek szybko się znudził nową zabawką, tęskni pewnie za czołgami i samolocikami!

  • burkaklucha

    Oceniono 4 razy 4

    Ten portal miał się nazywać: "dezinformacji.niet". Z powodu błędu w nazwie całe to zamieszanie.

  • czarnyminio

    Oceniono 5 razy 5

    Młody,wykształcony człowiek.Wulkan pomysłów,bezinteresowny patriota.Człowiek czynu.Można tak w nie skończoność tylko,że to nie o nim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje