Młody naukowiec z Katowic zatruł się czadem. Był w stanie krytycznym, przebudził się i znów zapadł w śpiączkę

26-letni matematyk zapadł w śpiączkę po zatruciu czadem. Niespodziewanie obudził się, a kilka dni później jego stan się pogorszył. Dziś bliscy "Młodego" zbierają pieniądze na jego rehabilitację .

Michał Włodarski jest pracownikiem Polskiej Akademii Nauk. Studia na kierunku nanotechnologia i technologia procesów materiałowych na Politechnice Śląskiej skończył z wyróżnieniem, od małego pasjonował się matematyką. Jeszcze niedawno pisał pracę doktorską na temat grafenu.

To wszystko zmieniło się 2 stycznia. Mężczyzna wszedł do wanny, a kilka godzin później nieprzytomnego znalazła go tam mama. Ratownicy szybko zorientowali się, że doszło do zatrucia tlenkiem węgla przez awarię piecyka gazowego w łazience.

Po dotarciu do szpitala lekarze opisali stan 26-latka jako krytyczny. Badania wykazały 33-procentową zawartość tlenku węgla we krwi, mężczyzna miał bezwładne mięśnie, niewydolność serca i nerek, a oddychał za niego respirator.

Niespodziewanie po kilku dniach mężczyzna odzyskał przytomność, poruszał się i twierdził, że słyszał wszystko, co mówili bliscy przy jego łóżku. Jedyny problem, który pozostał po zatruciu to niedowład ręki. Tak było do 9 stycznia, kiedy nastąpiło nagłe pogorszenie. Michał ponownie zapadł w śpiączkę, a lekarze nie potrafią stwierdzić, dlaczego tak się stało.

Młody! Obudź się!

Dziś wiadomo już, że uszkodzony został ośrodkowy układ nerwowy. Od miesiąca naukowiec jest nieprzytomny, ma skurcze mięśni, gorączkę i inne objawy związane z uszkodzeniem mózgu - podaje Wyborcza.pl.

Dla Michała najważniejsza jest teraz stała rehabilitacja. Już ponad 2,5 tysiąca osób dołączyło do facebookowej grupy "Młody! Obudź się! – pomoc na rehabilitację dla Michała", wszyscy mobilizują się, by pomóc matematycznemu geniuszowi - organizują zbiórki, docierają do znanych osób, które przekazują przedmioty na aukcje, nagłaśniają historię młodego naukowca.

Czad - cichy zabójca

Tlenek węgla ma silne własności toksyczne; jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku, dlatego nie da się go wyczuć. Gromadzący się głównie pod sufitem tlenek węgla blokuje dostęp tlenu do organizmu, poprzez zajmowanie jego miejsca w czerwonych ciałkach krwi, co może spowodować śmierć przez uduszenie.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych - wentylacyjnych i dymowych. Aby uniknąć zaczadzenia należy m.in. regularnie sprawdzać szczelność tych przewodów, często wietrzyć newralgiczne pomieszczenia (np. kuchnie czy łazienki) oraz nie bagatelizować objawów duszności, bólu głowy, nudności, osłabienia czy problemów z oddychaniem, ponieważ mogą być sygnałem zaczadzenia.

Komentarze (58)
Młody naukowiec z Katowic zatruł się czadem. Był w stanie krytycznym, przebudził się i znów zapadł w śpiączkę
Zaloguj się
  • Jerzy Pryga

    0

    A teraz tak może się by wypowiedział ktoś kto się zatruł czadem i to w podobnym stopniu,w podobnym wieku???Otóż ja zatrułem się czadem w wieku 25 lat w 2005 roku i miałem mniej karboksychemoglobiny we krwi chociaż nieznacznie mniej a też może miałem mniej w chwili pobrania krwi do badania.Miałem 27 procent karboksychemoglobiny.Ponoć nie straciłem przytomności i to jest też ważne.Ale ktoś tam pisze że lepiej już nie będzie bo został mózg uszkodzony.Cóż i tu się ktoś pomylił.Owszem po tym zdarzeniu nie potrafiłem nic zapamiętać.Nie rozumiałem co kto do mnie mówi,co w TV mówią czy w radiu ale jednak już w 2007 roku postanowiłem pójść do pracy.Fakt że w zakładzie pracy chronionej jako pracownik porządkowy.Potem po 3 latach zwolniłem się i zatrudniłem się na ochronie obiektów.Jestem sam w stanie sobie wszystko załatwić,sam chodzę do lekarzy co wcześniej było niemożliwe.Fakt że mam często depresję w związku z tym że nie odzyskałem tej pamięci do końca i jestem zdany na te zakłady pracy chronionej i stawanie na komisji ZUSu co roku czy co dwa lata czy na komisji orzekania o niepełnosprawności.Ale w 2010 r byłem np w stanie sam wrócić z północy Włoch i to nieplanowo,pociągami,dogadałem się po angielsku gdzie nie mówiłem tym językiem od wypadku.Tu mój wniosek że jest też jakaś blokada tej pamięci skoro będąc w potrzebie czyli musząc wrócić pociągami z Włoch nie wiedząc gdzie jechać a to było na 3 pociągi jakoś sobie dałem radę(jakaś nagła jasność umysłu w stresie).Ale niech mi ktoś nie mówi że ten facet już zostanie roślinką bo to nieprawda.

  • acototak

    Oceniono 1 raz 1

    Przy zamkniętych szczelnych oknach nawet drożny przewód kominowy nie jest w stanie odprowadzić spalin.

  • acototak

    Oceniono 1 raz 1

    Czujnik to tylko stówka.

  • wow987

    Oceniono 1 raz 1

    A ja się pytam: to NASZEGO PAŃSTWA NIE STAĆ NA REHABILITACJĘ OBYWATELA???
    Rodzina musi prosić o datki?
    WSTYD!WSTYD!WSTYD!

  • single_malt

    0

    szkoda zdolnego mlodegp naukowca . Choc redaktorzy zrobili tu ludziom wode z mozgu. Ani on od razu geniusz ani kandydat na rehalbilitacje. Dlugotrwale niedokrwienie mozgu po zatruciu czadem daje nieodwracalne zmiany mozgowe - i lepiej juz nie bedzie, Szkoda.

  • snurfik

    Oceniono 2 razy 2

    Wszyscy piszecie o czujnikach. Macie racje, ale to kominiarze i administracja sa odpowiedzialni za to ze wentylacja nie odprowadza prawidlowo spalin. To oni powinni sie skladac wyrokiem sadu na leczenie tego chlopaka.

  • supertlumacz

    Oceniono 6 razy -4

    Może przepadek mienia i wykorzystanie ciał na transplantacje sędziów jednej izby Sądu Najwyższego dostarczyłyby funduszy niezbędnych na leczenie zagraniczne (Skandynawia, Szwajcaria itp.) Michała Włodarskiego z Katowic?

  • supertlumacz

    Oceniono 5 razy -5

    Tylko pobyt na neurochirurgii lub leczenie za granicą.

    W Polsce rehabilitacja ma WYŁĄCZNIE charakter paliatywny, komercyjny. Prowadzona przez ignorantów. To zakonspirowane hospicja. Zwraca uwagę najwyższy odsetek kobiet wśród personelu.

    Z ciekawości jeden raz w życiu , po pierwszych aktach terroru w Egipcie przed 5 laty, skorzystałem z sanatorium w Polsce po dyskopatii. Tylko dzięki uporowi uniknąłem zabójstwa, Porozumiewałem się tylko z neurochirurgiem który odwiedzał oddział raz w tygodniu . Od tego czasu byłem świadkiem kilku zabójstw tylko w kręgu osobistych znajomych.

    Nie wierzę w rzetelność polskich danych statystycznych na temat długowieczności i antropometrycznych. Takie fakty mają charakter obiektywny i powinny odzwierciedlać niewątpliwy rozkład gnilny narodu polskiego.

  • wasiliuk

    Oceniono 5 razy 5

    Szkoda chłopaka, ale CZUJNIK CZADU KOSZTUJE PONIŻEJ 100ZŁ!

    Każdy, kto ma piec, lub piecyk gazowy z otwartą komorą spalania, powinien mieć czujnik.
    Czemu?
    Chyba wiadomo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX