Brexit. Oto najwięksi przegrani i wygrani po referendum w Wielkiej Brytanii

Brytyjczycy chcą Brexitu - za wyjściem z UE opowiedziało się niemal 52 proc. głosujących. Kto najwięcej stracił, a kto być może zyska na takim wyniku referendum? Oto nasze subiektywne podsumowanie.

PRZEGRANI:

1. Przede wszystkim sami Brytyjczycy

Choć referendum nie ma mocy prawnej, a parlament może jeszcze odrzucić decyzję o opuszczeniu UE, taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny. Co teraz? Wielką Brytanię czekają straty gospodarcze - w piątek funt spadł do najniższego poziomu od 31 lat i nie zapowiada się, by w najbliższym czasie waluta uległa wzmocnieniu.

Wprawdzie Brytyjczycy nie będą musieli się dokładać do budżetu UE, jednak do czasu zawarcia nowych umów ze Wspólnotą budżet Zjednoczonego Królestwa odczuje chociażby wysokie cła. To tyle, jeśli chodzi o skutki finansowe. Brexit może też doprowadzić do rozpadu Wielkiej Brytanii - jeden ze scenariuszy zakłada, że referendum ws. niepodległości będą chcieli powtórzyć Szkoci.

Najgorsze jest jednak to, że ostateczne skutki Brexitu po prostu trudno przewidzieć: z UE nie wystąpił do tej pory jeszcze żaden kraj.

2. Unia Europejska

Decyzja Brytyjczyków tylko podsyci nacjonalistyczne i eurosceptyczne nastroje, które są w Europie coraz silniejsze. Wiarą w integrację UE zachwiały przede wszystkim kryzys imigracyjny oraz kwestia Grecji (która uniknęła bankructwa tylko dzięki miliardom pompowanym z unijnej kasy. Teraz Brexit może sprawić, że referendum ws. wyjścia z UE będą chciały kolejne kraje - np. zmagające się problemami finansowymi Włochy. Takie ryzyko pokazują sondaże.

Które kraje chcą referendum ws. opuszczenia UE?Które kraje chcą referendum ws. opuszczenia UE? Fot. Gazeta.pl/ Ipos Mori via Bloomberg

3. Polacy na Wyspach... i w kraju

Sytuacja imigrantów w Wielkiej Brytanii na pewno się skomplikuje. Szczegóły będą jednak znane dopiero po negocjacjach z Radą Europejską. Czego się boją Polacy? Nowych regulacji rynku pracy, uciążliwych procedur gospodarczych, a nawet powrotu wiz i pozwoleń na pracę.

Brexit odczujemy także my wszyscy - wzrośnie koszt obsługi długu Polski. Możemy mieć też  do czynienia z wielomiesięcznym spadkiem kursu złotego, spowolnieniem inwestycji oraz wzrostem cen importowanych towarów. Więcej zapłacimy na pewno za benzynę i zagraniczne wycieczki.

4. Kredytobiorcy

Decyzja Brytyjczyków bije w złotego - nasza waluta była w piątek trzecią najsłabszą walutą na świecie. Powód? Inwestorzy nie chcą ryzykować i sprzedają mniej pewne papiery wartościowe, a więc np. akcje firm, które zapewne stracą na Brexicie oraz waluty krajów uznawanych za bardziej ryzykowne - w tej grupie jest również nasz złoty. Jest ich dużo w ofercie, więc tanieją.

A spadek wartości złotówki oznacza, że wzrośnie rata tych kredytobiorców, którzy spłacają pożyczkę w obcej walucie. Wprawdzie banki robią co mogą, by obniżyć cenę waluty (do akcji wkroczył chociażby szwajcarski bank centralny), jednak o mocnym złotym możemy w najbliższym czasie zapomnieć.

5. Duże banki południa Europy

Akcje włoskiej banku Unicredit spadły o 24 procent, w Hiszpanii Banco Santander spadł o 20 procent. To ciekawe także z naszego punktu widzenia, ponieważ Unicredit jest głównym właścicielem banku Pekao SA, a Santander głównym właścicielem BZ WBK. Tak duże spadki ich notowań na giełdzie mogą je wpędzić w kłopoty, a wtedy łatwiej będzie je namówić na repolonizację naszych banków.

Akcje bankówAkcje banków Fot. Investing.com

WYGRANI:

1. Dolary i złoto

Jak trwoga to do Boga, a na rynkach finansowych do złota i do dolara - to tradycyjne bezpieczne przystanie, do których płynie światowy kapitał w czasach kryzysów. W piątek było tak samo. Jeszcze bardziej od dolara podrożałby dzisiaj frank, ale Szwajcarzy przeprowadzili interwencję na rynku i nic z tego nie wyszło.

Dolary na naszym rynku podrożały o 16 groszy, złoto na świecie podrożało o 57 dolarów, czyli o 4,5 procent.

Wykres cen złotaWykres cen złota Fot. Investing.com

2. Wielkie rafinerie, lekarstwa i wódka

Niezależnie od tego, czy będą w Unii, czy poza Unią, samochody Brytyjczyków będą zapewne spalać tyle samo paliwa, co wcześniej. Dlatego w Londynie, w samym centrum kryzysu, akcje BP podrożały o 1,7 procent, a Shella o 1,1 procent. Drożały też akcje firm farmaceutycznych (Glaxo Smithkline +3,7%), a Diageo - producent Guinessa i Johnny Walkera - podrożał o 2,5 procent

3. Rosja i Władimir Putin

Choć premier Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że wśród konsekwencji brytyjskiego referendum będą też takie, które „nie cieszą” Kremla, nie oszukujmy się - Rosja jest jednym z państw, które na Brexicie mogą tylko zyskać.

Widać to chociażby po reakcji rynków - w Moskwie spadki na giełdzie były dziś najniższe na świecie. Poza tym dla Rosji słaba UE to wielka korzyść - Kreml liczy, że gdy Wielka Brytania wystąpi ze wspólnoty, Bruksela ustąpi i zniesie sankcje gospodarcze nałożone za aneksję Krymu. Poza tym Brytyjczycy są jednym z najważniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych - a na rozluźnieniu dobrych stosunków na linii UE-USA Rosja może tylko skorzystać.

4. Boris Johnson

Były burmistrz Londynu, Boris Johnson, to najbardziej rozpoznawalny przedstawiciel eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej. Po dymisji Davida Camerosa Johnson jest typowany na przyszłego szefa rządu, a jego ugrupowaniu wróży się wygraną w przyspieszonych wyborach (te odbędą się już za trzy miesiące).

Boris JohnsonBoris Johnson Fot. MATT DUNHAM/ AP Photo

5. Donald Trump

Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie dawał kontrowersyjnemu miliarderowi szans na wygraną. Trump najpierw zdeklasował innych kandydatów w wyścigu o nominację Republikanów; teraz "Washington Post" pisze wprost: jest coraz bardziej prawdopodobne, że polityk wygra amerykańskie wybory.

Dziennik zauważa, że kampania Trumpa jest zbudowana na argumentach podobnych do tych, którymi posługiwali się w Wielkiej Brytanii eurosceptycy. Jak widać, ta taktyka okazała się skuteczna.

Brexit już pewny. Brytyjczycy zdecydowali: 51,9 proc. za wyjściem z UE

Komentarze (104)
Brexit. Oto najwięksi przegrani i wygrani po referendum w Wielkiej Brytanii
Zaloguj się
  • jasiubleep

    0

    Slaby funt, silny eksport z W. Brytanii i spadek bezrobocia, no i taniej na wakacje w W. Brytanii i zakupy. Wyzsze cla towarow na eksport, ale tez wyzsze cla na import do W. Brytanii. Aha, Niemcy nie beda chcieli eksportowac samochodow, Francuzi i Hiszpanie jedzenia i wina, a Polacy jablek i burakow do W. Brytanii. FT: "Export of Polish turnips to Britain is strong".

    Na marginesie, nikt nie pisze, ze Szwajcaria kilka dni temu zakonczyla trwajace od ponad 20 lat negocjacje stowarzyszeniowe z Unia, podajac w uzasadnieniu, "Dziekujemy, ale nie".

  • voojtas

    Oceniono 3 razy 1

    Brytole to zwykly kretyni...choc musze przyznac ze jest tez troche idiotow

  • 2pier

    Oceniono 2 razy 2

    Swiat, Europa i Anglia sie nie zawali. Ale szkoda, ze powodem wyjścia z UE są ciagle marzenia o mocarstwie. Duma i zadzieranie nosa - poznasz tak brytyjskich turystow:)

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 7 razy -1

    Brexit ma pewne pozytywy: komuniści nie będą mogli zadłużać kraju chorymi pomysłami i socjalem: nie tylko zresztą oni, także pseudoliberałowie: PRL2.0 ma wszelkie szanse zbankrutować w ciągu kilku lat. Jeśli nie wprowadzimy reform. Kroplówka z UE, możliwość ucieczki z tego grajdołu spowodowała iż politycy przestali kraj reformować: raz to kroplówka z UE, dwa że ci którzy marzą o normalnym życiu uciekają z Polski i już niczego od polityków nie oczekują. Może widmo bankructwa (choć raczej dopiero po prostu bankructwo) ZMUSI polityków do reform. Skończy się też sranie eurodotacjami które oprócz pozytywów psują też po prostu gospodarkę wolnorynkową (pan urzędnik decyduje który przedsiębiorca dostanie dotację a który nie)
    Może też (choć to raczej życzenie, nawet nie wiara) populiści-eurosceptycy zrozumieją że nie można dowolnie ogłupiać ludzi bo można wywołać lawinę którą później ciężko zatrzymać: dalsze toczenie jadu eurosceptycyzmu może spowodować dalszy/całkowity rozpad UE. Wobec Brexitu także inne kraje, nawet Niemcy, będą musiały zmienić politykę - to oznacza np ograniczenie rynku pracy lub - co najmniej - praw socjalnych, do zasiłku itp
    Słaba UE to też silna Rosja - zgodnie z polityką imperialną: jestem silny bo inni są słabi (zdecydowanie lepsza jest polityka mocarstwowa USA: ci ostatni bowiem starają się po prostu być najsilniejsi, mniej energii wkładając w osłabianie konkurentów/sąsiadów). Polskim interesem, głównym, jest silna UE i Polska jako członek SILNEGO ORGANIZMU. Zamiast jednak wsparcia dla UE już słyszymy noże w plecy o potrzebie nowego traktatu itp - dalsze rozbijanie i osłabianie UE. Ruscy agenci dobrze wiedzieli co robią opłacając poprzez swojego człowieka kelnerów-podsłuchowców: tak, zdecydowanie lepiej gdy Polską rządzą populiści-komuniści z PiS, Francją faszyści LePen, Węgrami - eurosceptyczny Orban. Teraz zaś zadał UE ostateczny cios - Brexit to zapewne również sukces rosyjskiej propagandy i pieniędzy (oczywiście nie wprost - wystarczą po prostu dotacje, pomoc (nie łapówka, zwykła pomoc finansowa na kampanię propagandową, reklamową). Nowoczesna propaganda to nie fałszowanie wyników a fałszowanie umysłów: a ludzie są podatni, nie wierzą establishmentowi, wolą proste, emocjonalne rozwiązania.
    Wraz ze wzrostem dobrobytu fala frustracji rośnie: nie ważne bowiem że mam 50% więcej, ważne (i gorsze) jest to że sąsiadowi się poprawiło o 100% - czyli moja sytuacja relatywnie jest gorsza=coraz gorzej a lepiej mają tylko kombinatorzy, złodzieje itp. Takie jest myślenie w Polsce, takie również w UK.
    A że coraz więcej osób ma postawę roszczeniową a coraz mniej chce się "zarzynać" - oczekują że im się należy to i leniwych, niezdolnych ale z rosnącymi wciąż oczekiwaniami przybywa. Niespełnione oczekiwania (zdziwienie a następnie złość że nie spadło z nieba) rodzi frustrację, szukanie winnych gdzieś indziej (kradnie Tusk, wina Tuska, kradnie Bruskela, winna UE) itp itd. Polacy znaleźli "winnych" swoich niepowodzeń, teraz Brytole, wcześniej Węgrzy,za chwilę być może Francuzi a może i Amerykanie (w to ostatnie jednak czyli zwycięstwo Trumpa wątpię -w USA nadal jest wiele osób które uważają że ich los jest zależny od nich i jeśli ktoś jest "winny" ich sytuacji to oni sami)

  • dziubin

    Oceniono 2 razy 0

    Mnie uczyli, że z Unii wystąpiła już kiedyś Grenlandia (jako część Danii). Więc nie jest to pierwszy kraj. Fakt - sytuacja zupełnie inna, nie mniej jednak - ktoś pierwszy już był.

  • baca56

    Oceniono 8 razy -4

    A może wygranym będzie Europa?
    Właśnie Europa, a nie brukselska sitwa aroganckich uzurpatorów?
    Władze wybrane demokratycznie zmienia się łatwo w wyniku wyborów, ale te niedemokratyczne też w końcu można obalić.
    W. Bukowski powiedział kiedyś, ze "jeśli milion europejczyków ruszy na Brukselę całe to towarzystwo natychmiast spakuje walizki i ucieknie gdzie pieprz rośnie. Jeszcze nie jest za późno"
    Być może sprawdza się właśnie ten scenariusz?
    Ani Cameron, ani Orban, ani w końcu Kaczyński nie są antyeuropejscy.
    Są tylko przeciwnikami coraz bardziej totalitarnej władzy brukselskich uzurpatorów.
    Wladzy niedemokratycznej, aroganckiej, pokrętnej, nieliczącej się z ludami europejskimi, skorumpowanej, zaczadzonej chorą ideologią, a przy tym żałośnie nieskutecznej.

  • kordian1849

    Oceniono 4 razy 0

    Z perspektywy Polakow brexit nie jest najlepsza opcja, ale tez nie jest to tak jednoznaczna sprawa.
    Zycie nie zmieni sie tak bardzo,a wielu zmianbedzie pozytywnych,na przyklad wszyscy wiedza, ze swiatek przestepczy i margines spoleczny znalazl w Zjednoczonym Krolewstwie kryjowke. Codziennie policja aresztuje panow wynoszacych z supermarketow wino bez placenia.
    Kradzieze I pobicia dokonane przez Polakow to prawdziwa plaga.Zamkniecie granicy I wprowadzenie wiz ulatwi usuniecie przestepcow I pasozytow, co tez poprawi wizerunek uczciwych pracujacych Polakowktorzy raczej nie zostana usunieci.Trzeba tez zrozumiec Brytyjczykow.

  • konfuziussagt

    Oceniono 8 razy 4

    Wychodzi na to ze w Europie pelno idiotow.
    Cale narody zatracaja instynkt samozachowawczy.
    Od dobrobytu ludziom sie w glowie przewrocilo.

    Lekarstwo na to znaja Chiny i Putin,
    a radykalnie problem rozwiazuje III Wojna Swiatowa,
    do ktorej coraz blizej.

    Glupie Jasie graja na brzytwie,
    a usmiech ich jest coraz szerszy.

  • dziadekjam

    Oceniono 6 razy 4

    Zapomniano o wielkim wygranym kaczątku, bo on na wszystkim wygrywa..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX