Antybiotyki podawane dzieciom mogą prowadzić do otyłości i astmy - nowe badania

28.01.2016 17:19
Zbyt częste podawanie dzieciom makrolidów, np. erytromecyny, trwale zmienia skład flory bakteryjnej jelit

Zbyt częste podawanie dzieciom makrolidów, np. erytromecyny, trwale zmienia skład flory bakteryjnej jelit (123rf)

Erytromycyna i zbliżone do niej antybiotyki tak zmieniają florę bakteryjną jelit u dzieci, że może to prowadzić m.in. do zwiększenia ryzyka otyłości i astmy.

Jedna z najpopularniejszych grup antybiotyków, makrolidy, może wywoływać niespodziewane efekty uboczne u dzieci. Badacze z Uniwersytetu Helsińskiego dowodzą, że zbyt częste podawanie dzieciom makrolidów, na przykład erytromycyny, trwale zmienia skład flory bakteryjnej jelit a przez to również działanie układu odpornościowego na całe życie. Antybiotyki te zmniejszają różnorodność bakterii żyjących w jelitach, a także opóźniają naturalne zmiany tam zachodzące. 

Zdaniem zespołu, którym kieruje Katri Korpela, na odbudowanie flory potrzeba ponad roku. Poważne problemy pojawiają się, kiedy kuracja antybiotykowa powtarzana jest częściej, nawet kilka razy w czasie jednego sezonu. Wówczas bakterie nie zdołają się w pełni odbudować. To z kolei powoduje, że układ immunologiczny nie uczy się prawidłowo, co trwale i nieodwracalnie upośledzać może jego działanie. 

Makrolidy, do których należy m.in. erytromycyna oraz nowsze azytromycyna czy spiramycyna, są często stosowane przy leczeniu zakażeń górnych dróg oddechowych. Wykorzystuje się je też u osób, które są uczulone na penicylinę.

Badanie objęło 142 fińskich dzieci w wieku od 2 do 7 lat. Porównywano u nich częstość zażywania makrolidów ze stanem flory bakteryjnej jelit oraz pojawianiem się chorób, o których wiadomo, że mają z nią związek.

Nie za często!

Okazało się, że terapia makrolidami powtarzana częściej, niż raz na dwa lata prowadziła do zmian w jelitach. Co dodatkowo podkreślili badacze, szczególne znaczenie ma częste stosowanie tych leków u dzieci przed drugim rokiem życia, bo tam zachodzące zmiany były najpoważniejsze i prowadziły do otyłości oraz astmy.

W dodatku stosowanie antybiotyków z grupy makrolidów sprzyjało rozwojowi antybiotykoodporności czyli uodparniania się bakterii, w tym niebezpiecznych, na stosowane w leczeniu antybiotyki.

W podsumowaniu swoich badań zespół z Helsinek podkreśla, że makrolidy nie powinny być stosowane u dzieci jako pierwszy antybiotyk – leki pokrewne penicylinie znacznie słabiej wpływają na bakterie w jelitach. Podkreślono też, by możliwie ograniczać stosowanie antybiotyków – nie brać ich „na wszelki wypadek” ani w przypadku infekcji, które same wygasają.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • truten.zenobi

    0

    jedni lekarze tak inni inaczej... zależy kto płaci. to że antybiotyki są szkodliwe wiadomo, to ze bakterie się na nie uodparniają także ale przecież na dłuższą metę zdrowy człowiek to marny business dla firm, lecznic, i urzędów.

  • kalebas

    Oceniono 2 razy 0

    "Antybiotyki podawane dzieciom mogą prowadzić do otyłości i astmy..."

    ...a nie podawane - do śmierci.

  • ppo

    Oceniono 5 razy -1

    Zrezygnujmy z antybiotyków, szczepionek i cofnijmy się do epoki, gdy średnia długość życia była 40 lat, bo 20% dzieci umierało przed 5 urodzinami.
    Na zapalenie płuc u trzylatka proponuję modlitwę i cięte bańki.

  • zuzica

    Oceniono 2 razy -2

    "Badanie objęło 142 fińskich dzieci w wieku od 2 do 7 lat." "(...)szczególne znaczenie ma częste stosowanie tych leków u dzieci przed drugim rokiem życia, bo tam zachodzące zmiany były najpoważniejsze i prowadziły do otyłości oraz astmy." - to skąd wiadomo, że szczególne znaczenie ma to u dzieci młodszych niż 2 lata?

  • rikol

    Oceniono 4 razy 2

    Co w tym dziwnego? Byle infekcja może doprowadzić do zespołu autoimmunologicznego. A z różnymi bakteriami chorobotwórczymi organizm się styka CODZIENNIE.

    Czemu nikt się nie zajmuje antybiotykami w paszy dla kurczaków? Przecież ludzie to jedzą.

    sZKODA, ŻE Nie bada się kompleksowo wpływu pestycydów, bo np. round
    up jest zarejestrowany w urzedzie patentowym również jako antybiotyk.

  • supermarjan

    Oceniono 4 razy 0

    oj oj!
    bo nie bedzie reklam bigfarmy na portalu!!!!
    zlikwidowac mi ten art. Ale to już!!!!!

  • hanusinamama

    Oceniono 9 razy 7

    Bo u nas antybiotyki rozdaje sie jak cókierki. Katar? Antybiotyk. Kaszel? Antybiotyk. Nie wazne czy to wirusowe czy bakteryjne. I jeszcze przekonanie ze jak sie da antybiotyk to nie trzeba choroby wylezec, mozna isc do przedszkola, do szkoły do pracy. Córka ma 5 lat i nigdy nie brała antybiotyku. Nie jest chorowita wiec nie stanowi zadnego odniesienia ale jestem pewna ze gdyby na przeziebienie brała antybiotyki to odpornosc byłaby o wiele gorsza. Przeziebienie, temperatura <38: lezenie, w łózku, herbatka ziołowa napotna, sok z malin. czasem to trwa 4 dni czasami 2 tygodnie siedzenia w domu ale organizm sam walczy. Rozumiem ze jak jest zapalenie płuc czy angina- antybiotyk konieczny. Ale nie przy byle kaszlu.

  • amica.veritas

    Oceniono 8 razy 4

    Lekarz pierwszego powinien wyjaśniać rodzicom zasady zdrowego żywienia, sposoby zapobiegania infekcjom, a nie tylko walić antybiotyki, bo matka tak podpowie. "Antybiotyk? To proszę. Nastęępny!"
    Nigdy nie słyszałem, żeby lekarz próbował wyjaśnić jak utrzymać dziecko w zdrowiu, a przecież PROFILAKTYKA powinna być na pierwszym miejscu. Trzeba to niestety robić cierpliwie i uczyć ludzi, co jeść, czego unikać.
    Żadne z moich dzieci nie choruje, nawet kataru nie miało w tym sezonie, a oboje chodzą do szkoły. Ja z żoną również nie chorujemy. Nie chodzi tylko o higienę ale ważne są przygotowywane posiłki, najlepiej jedzenie żywności przetworzonej wyłącznie w domu. Gotowe potrawy ze sklepów, restauracji, pieczywo z marketów, pasztety, szpikowane tanie wędliny, to badziewie, które osłabia. Odporność zależny od flory bakteryjnej jelit, czyli od jedzenia zaczyna się odporność. Można piec własne, wartościowe pełnoziarniste pieczywo, robić własne przetwory, wyganiać dzieci na zajęcia ruchowe, dbać by piły odpowiednio dużo mineralnej wody, itp. Szczepić również należy. Powikłania po wirusówkach to nie przelewki. Od odpowiedzialnych rodziców zależy najwięcej. Niewielki wysiłek i konsekwencja bardzo się opłacają.

  • jagi.pk

    Oceniono 6 razy 2

    Ależ mi odkrycie. A skąd biorą się głównie alergie? Własnie przez zniszczenie flory bakteryjnej i układu pokarmowego przez antybiotyki i inne zjadane świństwa.
    Potem długa droga, aby jakoś to odbudować.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje