Wiadomości >  Informacje

"Więcej niż fotografia, a mniej niż wideo". Jak "irytujące GIF-y" zmieniły się w sztukę [ZOBACZ]

marz
15.09.2011 16:39
A A A Drukuj
"Czasem ludzie mówią, że jazz jest muzyką, którą można zrozumieć tylko w Nowym Orleanie. Animowane GIF-y są formą sztuki, która może być doceniona tylko w internecie" - tak nową formę sztuki opisał magazyn Gawker. A tak wyglądają jej najlepsze przykłady.

"The Lips"

 

Akronim GIF - skrót od Graphic Interchange Format (format wymiany grafiki)</b>. Używany najczęściej do opisu niewielkich (denerwujących większość internautów), migoczących animacji na stronach internetowych. Kojarzy się raczej z zamierzchłą erą pierwszych lat ogólnodostępnego internetu gdy jego użytkownicy, głodni multimediów, animowali wszystko: nagłówki, tła, listy, a nawet znaki mówiące, że "strona jest w budowie".

Mimo kiepskich skojarzeń GIF-y przetrwały i przepoczwarzyły się w zgrabniejsze formy. Dziś wciąż kojarzą się z reklamą internetową i poręcznym formatem plików multimedialnych. Ale ze sztuką?!

Nowe - artystyczne - wcielenie GIF-ów- rozpoczęło się za pośrednictwem popularnego przede wszystkim za oceanem serwisu Tumblr, platformy blogowej, za pośrednictwem której można łatwo tworzyć i pokazywać swoje klipy, filmiki i obrazki. W tym te ruchome, w formacie GIF. I podczas gdy większość internautów używa ich do tworzenia śmiesznych obrazów w klimacie naszego Kwejka, to coraz więcej artystów upatrzyło sobie je jako medium swojej twórczości.

Podziel się