Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Według niepotwierdzonych doniesień medialnych szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska ma odejść z KPRP i zostać wiceprezesem PZU. Politycy PiS na razie nie potwierdzają ani nie zaprzeczają tym informacjom. Jednak w spółkach Skarbu Państwa już teraz pracuje wiele osób, związanych z PiS - w tym byli politycy.
Minister Malgorzata Sadurska Minister Malgorzata Sadurska Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Według niepotwierdzonych doniesień medialnych szefowa Kancelarii Prezydenta Małgorzata Sadurska ma odejść z KPRP i zostać wiceprezesem PZU. Politycy PiS na razie nie potwierdzają, ani nie zaprzeczają tym informacjom.

Doniesienia skomentował jednak rzecznik Kancelarii Premiera Rafał Bochenek. - Jestem zdziwiony zainteresowaniem minister Sadurską. Każdy ma prawo kierować swoim życiem zawodowym, jak uważa za słuszne - mówił rzecznik na antenie Polsat News. - Każdy polityk ma prawo do rozwoju zawodowego - dodał.

Rzeczywiście, w ciągu ostatnich lat wielu polityków PiS i osób związanych z partią rozwinęło się w kierunku obejmowania stanowisk, w tym kierowniczych. Jak wyliczył "Puls Biznesu" w opublikowanym w styczniu raporcie, w państwowych firmach pracuje ponad 1000 osób, powiązanych z PiS politycznie, biznesowo lub osobiście. Są wśród nich także byli politycy PiS: radni, posłowie i ministrowie. Oto kilka spośród osób, które za rządów PiS przeszły z polityki do spółek Skarbu Państwa.

Wojciech Jasiński i Jarosław Kaczyński Wojciech Jasiński i Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Były poseł PiS Wojciech Jasiński i b. wiceminister finansów.

W 2015 ponownie wybrany do Sejmu. Kilka miesięcy później złożył mandat poselski i został powołany na prezesa zarządu PKN Orlen. Zasiada też w radzie nadzorczej PKO BP. Wg Oko.press w spółkach zarobił łącznie 3 mln 378 tys. złotych.

Na zdjęciu Wojciech Jasiński i Jarosław Kaczyński.

Radosław Domagalski-Łabędzki i Piotr Walczak Radosław Domagalski-Łabędzki i Piotr Walczak Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Radosław Domagalski-Łabędzki w grudniu 2015 r. objął stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju. Piastował je przez niecały rok, by po odejściu z rządu objąć funkcję prezesa zarządu KGHM Polska Miedź. Wg 'Gazety Wrocławskiej' będzie zarabiał od 60 do 128 tys. zł miesięcznie.

Zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Skórę, byłego radnego PiS w sejmiku woj. dolnośląskiego.

Piotr Woźniak w 2007 roku Piotr Woźniak w 2007 roku Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Piotr Woźniak, z wykształcenia geolog, w latach 2005-2007 był ministrem gospodarki (w rządzie PiS), a od 2011 do 2013 podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska (rząd PO-PSL). Wg Oko.press zarobił dotychczas 1,8 mln złotych.

W grudniu 2015 z nominacji ministra skarbu wszedł do rady nadzorczej Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Dwa miesiące później został prezesem tej państwowej spółki.

Janusz Kowalski w 2002 roku Janusz Kowalski w 2002 roku Fot. Rafał Mielnik / AG

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Janusz Kowalski był działaczem PiS w woj. opolskim, za rządów PiS pracował w ministerstwie gospodarki, a później w zespole ds. bezpieczeństwa energetycznego w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego - podaje 'Gazeta Wyborcza'. Był też wiceprezydentem Opola.

W 2015 roku wszedł w skład zarządu PGNiG. Na tym stanowisku pozostał d końca 2016 roku - informuje 'Nowa Trybuna Opolska'. W czasie miał zarobić co najmniej 1,5 mln zł.

Michał Krupiński i wicepremier Piotr Gliński Michał Krupiński i wicepremier Piotr Gliński Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Michał Krupiński, z wykształcenia ekonomista. W latach 2006-2007 był wiceministrem Skarbu Państwa w rządzie PiS. W 2016 został prezesem zarządu PZU. Pełnił tę funkcję do marca 2017 roku. Pracował także w m.in. w Bank of America Merrill Lynch.

Andrzej Jaworski Andrzej Jaworski Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Andrzej Jaworski zajmował się polityką od końca lat 90. W latach 2009-2016 był posłem Prawa i Sprawiedliwości. W maju zeszłego roku został członkiem PZU. Z ten stanowiska zrezygnował niespełna rok później, gdy wybrano go do Polski Komitetu Olimpijskiego. Jak podaje 'Gazeta Wyborcza', w zarządzie i innych podmiotach PZU zarabiał nawet 100 tys. złotych miesięcznie.

Maks Kraczkowski Maks Kraczkowski Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Maks Kraczkowski jest związany z PiS od kilkunastu lat. Najpierw działał w młodzieżowych strukturach partii, a od 2005 do 20016 roku był posłem tej partii. Zrezygnował z mandatu, gdy powołano go na wiceprezesa zarządu PKO BP.  'Fakt' podawał wtedy, że na stanowisku wiceprezesa zarobi nawet ponad 160 tys. zł miesięcznie.

Jacek Kurski w 2008 roku w Sejmie Jacek Kurski w 2008 roku w Sejmie Fot. Wojciech Olkuśnik / AG

Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami

Jacek Kurski był członkiem Prawa i Sprawiedliwości i posłem z ramienia tej partii. Po wykluczeniu z PiS zaangażował się w budowanie Solidarnej Polski, obecnego koalicjanta PiS.

Jeszcze w 2015 roku został wiceministrem kultury. Niecałe dwa miesiące później powołano go na prezesa zarządu Telewizji Polskiej.

Komentarze (112)
Z polityki do państwowych spółek. Posłowie i ministrowie z posadami i milionowymi pensjami
Zaloguj się
  • needmoney

    Oceniono 28 razy 10

    Praca czeka tylko gnuśne lenie karmione 500plus nie chcą pracować ... więc odrywani od koryta "bezpartyjni fachowcy" powinni objąć te czekające "miejsca pracy" w czym problem ?
    Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie ...

  • zbyniek1948

    Oceniono 38 razy 8

    Szanowny panie moderatorze co takiego warunkuje ukazywanie sie postu na pierwszych pozycjach, bo że nie jest to czas nadania to wiemy ! Czyżby to był nr waszego trolla który ma obowiązek kształtowania opinii publicznej ?

  • Adam Persson

    Oceniono 31 razy 7

    Za PO to i transfery z polityki do biznesu były OK (jak minister Grad) , abonament był jak najbardziej słuszny, dotacje z budżetu dla zaprzyjaznionych politycznie firm (jak Agora i Lisowe) tez byly sluszne. A teraz wszystko be... jak to sie nazywa? Jakie slowo jest opdpowiednie? Czy leming umie powtorzyc wraz ze mna - HIPOKRYZJA ?

  • bart5554

    Oceniono 11 razy 5

    Post skasowano więc spróbuję jeszcze raz:

    Te dane nie pozostawiają złudzeń. Wartość spółek wzrosła o 44 mld zł.

    Zmiany prezesów w wielkich spółkach giełdowych to jedne z pierwszych decyzji rządu Beaty Szydło. Jak "dobra zmiana" działa w praktyce, pokazują wartości giełdowe największych dziesięciu spółek, w których kontrolę ma państwo. Ich wartość już za kadencji nowych szefów wzrosła aż o 44 mld zł – pisze portal money.pl.

    niezalezna.pl/96313-dobra-zmiana-te-dane-nie-pozostawiaja-zludzen-wartosc-spolek-wzrosla-o-44-mld-zl

  • noone13

    Oceniono 38 razy 4

    A gdzie informacja jak spółki na tym wyszły? Bo zdaje się, że 44 mld na plusie...

  • huuump

    Oceniono 29 razy 3

    Ludzie umieraja w szpitalach bo czekaja latami na operacje, spedzaja reszte zycia cierpiac, bo nie maja pieniedzy na odpowiednia rehabilitacje. Jezeli ktos bez kompetencji zajmuje stanowisko nadane za sluzalczosc PiS-owi, to podejmujac 'dyzmowe' decyzje naraza Polakow na milionowe straty. Pomnozmy to razy 1000 i wyjdzie MILIARDOWA kwota rocznie. Te pieniadze moglyby ratowac ludzkie zycia. Po uwaznych audytach we wszystkich PiS-owo rzadzonych 'wlosciach' te straty powinny byc rozliczone, a ludzie podpisujace podejrzane umowy z kolesiami na zawyzone kwoty i pobierajacy pensje nie przystajace do realiow (najbardziej jaskrawy przyklad to koles, ktory prowadzil budke z kebabami i zostal prezesem) bardzo, bardzo surowo ukarani.

  • pablo_spear

    Oceniono 25 razy 3

    Jak myslicie, ile te pacholki musza oddac haraczu na partie? 10%? 20%?
    I tak im spora sumka zostaje.
    Ciekawe gdzie placa podatki? Luxemburg czy Cypr?

  • kubaef

    Oceniono 25 razy 3

    Musiałbym trzy-cztery lata pracować, by zarobić tyle, ile niektórzy z tych panów zarabiają w ciągu miesiąca. To jest przykre.

  • tatafax

    Oceniono 27 razy 3

    No i Dobry Bog wysluchal prosbe pana prezydenta "DOJNA POLSKE RACZ NAM ZWRUCZC PANIE" A tak pyszczyli na po i psl a sami rozkradaja Polske bez litosci to jest ich DOBRA ZMIANA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX