Był 'polskim Jamesem Bondem', teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Krzysztof Rutkowski był gwiazdą, której wzloty i upadki widzowie mogli oglądać dzięki serialowi dokumentalnemu 'Detektyw' wyprodukowanemu przez TVN. Stacja, a wraz z nią tysiące osób, podglądały jego akcje przez niemal sześć lat, a on brylował w blasku fleszy. Jak to się stało, że detektyw stracił licencję za bezprawne działania, a jego metody i skuteczność zaczęto kwestionować? I czemu, mimo wszystkich wątpliwości związanych z jego działalnością, były policjant wciąż pojawia się przy większości 'dużych' zagadek kryminalnych? Przypominamy jego najgłośniejsze sprawy i wpadki.
Próba kradzieży mercedesa z parkingu policyjnego przy ul. Bartyckiej. Odzyskał go Krzysztof Rutkowski Próba kradzieży mercedesa z parkingu policyjnego przy ul. Bartyckiej. Odzyskał go Krzysztof Rutkowski Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Początki 'kariery' Krzysztofa Rutkowskiego sięgają początku lat 90. - to wtedy założył w Austrii własną agencję detektywistyczną. Wcześniej 'polski James Bond' - jak go nazywano - służył w Milicji Obywatelskiej i należał do warszawskiego oddziału ZOMO. Później przez dwa lata szefował agencji ochroniarskiej 'Sekuritas', by ostatecznie postawić właśnie na działalność detektywistyczną.

Rutkowski przez 11 lat był właścicielem Biura Detektywistycznego 'Rutkowski', a w 2002 roku został właścicielem Biura Doradczego 'Rutkowski'. Jego nazwisko przewija się w wielu głośnych sprawach z kilkunastu ostatnich lat - seksaferze w Sieradzu, zabójstwie Krzysztofa Olewnika, zaginięciu Iwony Wieczorek, zabójstwie małej Madzi z Sosnowca... Detektyw był gwiazdą, której wzloty i upadki widzowie mogli oglądać dzięki serialowi dokumentalnemu 'Detektyw' wyprodukowanemu przez TVN. Stacja, a wraz z nią tysiące osób, podglądały akcje Rutkowskiego przez niemal sześć lat.

Jak to się stało, że detektyw stracił licencję za bezprawne działania, a jego metody i skuteczność zaczęto kwestionować? I czemu, mimo wszystkich wątpliwości związanych z jego działalnością, były policjant wciąż pojawia się w blasku reflektorów przy większości 'dużych' zagadek kryminalnych? Przypominamy jego najgłośniejsze sprawy i wpadki.

Na zdjęciu: Warszawa, 1994 rok. Po próbie kradzieży mercedesa z parkingu policyjnego przy ul. Bartyckiej samochód odzyskał Krzysztof Rutkowski

Krzysztof Rutkowski dokonuje przejęcia stacji benzynowych Aral Krzysztof Rutkowski dokonuje przejęcia stacji benzynowych Aral FOT. IGOR MORYE / AGENCJA GAZETA

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Na początku XXI wieku Rutkowski zasłynął spektakularnymi akcjami na stacjach benzynowych Aral - jego pracownicy w kominiarkach i kamizelkach kuloodpornych siłą przejmowali te stacje, których najemcy nie płacili koncernowi.

Zielona Góra, 2001 rok. Krzysztof Rutkowski dokonuje przejęcia na stacji AralFOT. IGOR MORYE / AGENCJA GAZETA

Niedługo później ruszył serial 'Detektyw', a Rutkowski brał udział w poszukiwaniach biznesmenów porwanych na Śląsku. Jego akcje nie ograniczały się tylko do działania w kraju: potrafił odbić np. kobietę więzioną w Libii przez męża.

Na zdjęciu: Zielona Góra, 2001 rok. Rutkowski przejmuje stację Aral

Krzysztof Rutkowski podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika Krzysztof Rutkowski podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika FOT. SŁAWOMIR KAMIŃSKI / AGENCJA GAZETA

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Nie wszystkie zagadki udawało się jednak rozwiązać. Do jednych z mniej udanych spraw Rutkowskiego należy próba rozwikłania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, do którego doszło w 2001 roku.

Detektyw na prośbę rodziny ofiary od końca października do końca grudnia 2001 r. prowadził działania w tej sprawie, a za zlecenie wystawił fakturę na 20 tys. zł. Włodzimierz Olewnik oskarżył jednak Rutkowskiego o wyłudzenie niemal miliona złotych; w wypowiedzi dla TVN24 pomówił go też m.in. o współdziałanie z porywaczami i nazwał 'typowym oszustem' - relacjonowało TVP Info.

Rutkowski postanowił, że nie puści tego płazem i wytoczył Olewnikowi proces. Pod koniec 2012 roku Sąd Rejonowy w Płocku umorzył warunkowo sprawę. Sędzia uznał również, że Olewnik jest winny, choć szkodliwość jego czynów nie jest znaczna. W ramach rekompensaty biznesmen musiał jednak przeprosić detektywa na antenie TVN24.

Na zdjęciu: Warszawa, 2009 rok. Krzysztof Rutkowski podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej do zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika

13.09.2007, Łódź. Krzysztof Rutkowski zeznaje w sprawie szantażowania Edyty Górniak 13.09.2007, Łódź. Krzysztof Rutkowski zeznaje w sprawie szantażowania Edyty Górniak FOT. MARCIN WOJCIECHOWSKI / AGENCJA GAZETA

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Dobra passa detektywa trwała też w 2004 roku, kiedy głośno było o uwolnieniu dwójki polskich dzieci uprowadzonych do Pakistanu.

Na początku 2006 roku Rutkowski pomógł również Edycie Górniak. Piosenkarka była wówczas szantażowana ujawnieniem filmów z czasów młodości; nękanie miało trwać latami, a stawka za milczenie rosła stopniowo aż do 200 tys. złotych. Ostatecznie szantażyści zostali zatrzymani przez detektywa podczas próby przekazania ustalonej kwoty w łódzkim hotelu Ibis.

13.09.2007, Łódź. Krzysztof Rutkowski zeznaje w sprawie szantażowania Edyty Górniak

Gdańsk, 2010 rok. Detektyw Rutkowski kieruje poszukiwaniami zaginionej Iwony Wieczorek Gdańsk, 2010 rok. Detektyw Rutkowski kieruje poszukiwaniami zaginionej Iwony Wieczorek FOT. KAMIL GOZDAN / AGENCJA GAZETA

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Rutkowski brał też udział w głośnej sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Detektyw sypał hipotezami jak z rękawa, organizował poszukiwania na szeroką skalę, a media relacjonowały niemal każdy jego krok. Bez skutku - po miesiącach poddał się i przekazał materiały gdańskiej prokuraturze.

Detektyw Rutkowski kieruje poszukiwaniami zaginionej Iwony WieczorekFOT. KAMIL GOZDAN / AGENCJA GAZETA

Wcześniej Rutkowski zaliczył poważną wpadkę. Detektyw wpadł na trop 21-letniego Macieja Sz., który miał brać udział w porwaniu, gwałcie i  zabójstwie kobiety. Śledczy ustalili jednak, że mężczyzna nie tylko nie ma nic wspólnego ze sprawą, ale w feralny weekend nie było go też w Trójmieście.

Przy okazji zaczęto mówić o tym, że MSWiA cofnęło Rutkowskiemu licencję detektywistyczną - m.in. po tym, jak oskarżono go o prowadzenie bezprawnej działalności. Oficjalnie Rutkowski już przy sprawie Wieczorek nie miał prawa świadczyć usług detektywistycznych - i do tej pory go nie odzyskał. Licencję ma jedynie firma Rutkowski Security-Service, w której udziały ma 'detektyw'. Zgodnie z prawem nie może on jednak używać tego tytułu ani wykonywać czynności detektywistycznych takich jakich jak np. przesłuchiwanie.

Na zdjęciu: Gdańsk, 2010 rok. Detektyw Rutkowski kieruje poszukiwaniami zaginionej Iwony Wieczorek

Marzec 2013 roku. Andrzej Jaroszewicz i Krzysztof Rutkowski w łódzkim sądzie Marzec 2013 roku. Andrzej Jaroszewicz i Krzysztof Rutkowski w łódzkim sądzie Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Jak to się stało, że detektyw stracił licencję? Rutkowski z prawem na bakier jest co najmniej od 2005 roku - dwa lata temu sąd uznał, że akcja zatrzymania Andrzeja Jaroszewicza i albańskiego przedsiębiorcy, którą wtedy przeprowadził (a którą pokazał w programie 'Detektyw' TVN) była bezprawna. 'W akcji brało udział pięciu zamaskowanych ludzi uzbrojonych w broń gazową. Wystrzelali race w środku dnia na głównej ulicy miasta. Zatrzymanie wykonano z dużym rozmachem, ale nie dla bezpieczeństwa ludzi, tylko na potrzeby programu' - opisywała 'Gazeta Wyborcza'.

Według śledczych Rutkowski od stycznia 2004 r. do kwietnia 2006 r. wykonywał działalność detektywistyczną bez odpowiednich zezwoleń i wielokrotnie wykraczał poza granice prawa. Proces jest w toku.

Rutkowski był też zatrzymany przez ABW w związku z podejrzeniem m.in. o pranie brudnych pieniędzy oraz poświadczanie nieprawdy, a w 2007 roku sąd w Antwerpii skazał go na 1,5 roku więzienia za bezprawne zatrzymanie poszukiwanego Polaka. Najgłośniejszy proces dotyczy jednak uczestnictwa w tzw. śląskiej mafii paliwowej, za co detektywa skazano na 1,5 roku pozbawienia wolności.

Na zdjęciu: Łódź, 2013 rok. Andrzej Jaroszewicz i Krzysztof Rutkowski w sądzie

Krzysztof Rutkowski i rodzice małej Madzi z Sosnowca Krzysztof Rutkowski i rodzice małej Madzi z Sosnowca FOT. DAWID CHALIMONIUK / AGENCJA GAZETA

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

To wszystko nie przeszkadzało Rutkowskiemu wziąć udziału w poszukiwaniach małej Madzi z Sosnowca. Detektyw zaangażował się w sprawę w trzecim dniu akcji poszukiwawczej. Początkowo wspierał rodziców dziewczynki i decydował o tym, jak wyglądały ich kontakty z mediami, później jednak udało mu się nakłonić Katarzynę Waśniewską do wyznania prawdy o zabójstwie.

Na zdjęciu: 2012 rok, Krzysztof Rutkowski i rodzice małej Madzi

Krzysztof Rutkowski. Konferencja w związku z zaginięciem Ewy Tylman Krzysztof Rutkowski. Konferencja w związku z zaginięciem Ewy Tylman Fot. Jędrzej Nowicki/Agencja Gazeta

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Nieco zapomniany detektyw w blasku fleszy pojawił się półtora roku temu przy okazji sprawy śmierci Ewy Tylman. Rutkowski oskarżał policję i prokuraturę o brak profesjonalizmu, jego zdaniem na winę oskarżonego Adama Z. nie było też żadnych dowodów.

Tymczasem, zdaniem prokuratury, Rutkowski nie pomógł w śledztwie i nie przedstawił żadnych informacji, które mogłyby stanowić dowód. Detektyw zdawał się za to głównie organizować konferencje prasowe i brylować w rozmowach z dziennikarzami.

Na zdjęciu: Poznań, 2015 rok. Konferencja w związku z zaginięciem Ewy Tylman

Krzysztof Rutkowski robi show po śmierci Magdy Żuk Krzysztof Rutkowski robi show po śmierci Magdy Żuk Fot. Mieczyslaw Michalak / Agencja Gazeta

Był "polskim Jamesem Bondem", teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego

Oskarżenia o robienie show pojawiły się też przy ostatniej sprawie, czyli śmierci 27-letniej Magdaleny Żuk. W ciągu zaledwie jednego dnia śledztwa Rutkowski stwierdził, że kobieta nie mogła umrzeć z powodu upadku z okna, ponieważ znajdował się pod nim trawnik (później okazało się, że nie jest to prawda).

Detektyw był też przekonany, że kobieta przed śmiercią padła ofiarą napaści seksualnej, możliwe, że nawet zbiorowego gwałtu (tej hipotezy nie Rutkowski nie poparł np. wynikami sekcji zwłok). Mężczyzna pokazał też zdjęcie, które miało przedstawiać ciało Magdaleny w prosektorium. Okazało się jednak, że to fotografia, którą dwa lata temu strona internetowa lokalnego portalu zilustrowała samobójstwo Polaka w Egipcie.

Co więcej, mimo licznych koncepcji dotyczących tego, co mogło wydarzyć się w Egipcie, ani Rutkowski, ani żaden inny pracownik jego biura, nie poleciał do kurortu, żeby badać sprawę na miejscu. Jego zespół miał się tam znaleźć dopiero 9 maja, co nie przeszkodziło w dzieleniu się z opinią publiczną kolejnymi teoriami. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Magdalena Żuk. Wszystko, co wiemy o śmierci Polki w Egipcie >>>

Komentarze (158)
Był 'polskim Jamesem Bondem', teraz nie ma licencji i zalicza wpadki. Najgłośniejsze sprawy Rutkowskiego
Zaloguj się
  • piotrus.zibi

    Oceniono 14 razy 12

    Wystarczy nie pisać o tym pajacu w gazetach, ani nie zapraszać do tv i sam wygaśnie

  • 0roman0

    Oceniono 12 razy 12

    Gdy patrzę na te sprawy w których jego biuro brało udział, gdy przypominam sobie te różne dziwne jego poczynania to zastanawiam się czy jego wynajmują do rozwikłania sprawy czy do jej zagmatwania.

  • buzhidao

    Oceniono 11 razy 11

    Nie czytałem wszystkich książek Fleminga, ale jestem niemal pewny, że komandor Bond nigdy nie był w ZOMO.

  • caramba102

    Oceniono 12 razy 10

    idol polskich dżesik i brajanów. oraz ich rodziców.

  • andywawa1958

    Oceniono 10 razy 8

    ten pajac z fryzurą johny brawo z tą swoją exzakonnicą jest co najmniej śmieszny... zomowiec pieprzony

  • zz1026

    Oceniono 13 razy 7

    nie byly policjant as byly milkicjant i zomowiec
    to duza roznica
    ciekawe ile osob skatowal ten zomowiec

  • starosta82

    Oceniono 6 razy 6

    taka rada: nie klikać w obrazki z rutkowskim, nie komentować a "hartykuł" spada w ciągu 2 -3 h. z pozycjonowania i po celebrycie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX