LOT-em do Los Angeles w klasie ekonomicznej i biznes. Czym się różnią? [NASZ TEST]

Polskie Linie Lotnicze LOT 3 kwietnia uruchomiły najdłuższe regularne połączenie w swojej historii. W niecałe 12 godzin można polecieć z warszawskiego Lotniska Chopina do Los Angeles. Mieliśmy okazję uczestniczyć w inauguracyjnym locie. Na trasie ze stolicy do Miasta Aniołów testowaliśmy ofertę przewoźnika w klasie ekonomicznej, a w drodze powrotnej do Polski - w klasie biznes.
Lądowanie pierwszego samolotu LOT-u na lotnisku w Los Angeles Lądowanie pierwszego samolotu LOT-u na lotnisku w Los Angeles Fot. LOT

LOT zainaugurował bezpośrednie połączenie do Los Angeles

Polskie Linie Lotnicze LOT 3 kwietnia uruchomiły najdłuższe regularne połączenie w swojej historii. W niecałe 12 godzin można już polecieć z warszawskiego Lotniska Chopina do Los Angeles. Gazeta.pl miała okazję uczestniczyć w inauguracyjnym locie. Na trasie ze stolicy do Miasta Aniołów testowaliśmy ofertę przewoźnika w klasie ekonomicznej, a w drodze powrotnej do Polski - w klasie biznes.

Wyłączność dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

O ile w klasie ekonomicznej, we wszystkich liniach lotniczych na świecie podróżuje - co oczywiste - najwięcej pasażerów, to oferta przewoźników bardzo się różni. Jedne linie lotnicze oferują w ramach najtańszych biletów spore limity bagażu rejestrowanego i podręcznego, bogaty wybór darmowych posiłków i szeroki asortyment napojów - także alkoholowych, inne nie. Klasa biznes prawie we wszystkich liniach lotniczych oznacza produkt z wieloma przywilejami, dostosowany do wymagających pasażerów z zasobnym portfelem.

LOT oferuje swoim pasażerom trzy klasy podróży: ekonomiczną, premium i biznes. Maszyny polskiego przewoźnika - nowoczesne samoloty Boeing 787 Dreamliner dają możliwość ich rozróżnienia już na pierwszy rzut oka, zaraz po wejściu na pokład. Wyróżnia je przestrzeń dla pasażera i wielkość foteli.

Wyłączność dla Gazeta.plFot. LOT / Dreamliner na lotnisku w Los Angeles

Na przykładzie inauguracyjnego rejsu z Warszawy do Los Angeles i z powrotem przyjrzeliśmy się dokładniej klasie ekonomicznej i klasie biznes na pokładzie Polskich Linii Lotniczych LOT.

Wyłączność dla Gazeta.plFot. LOT / Dreamliner na lotnisku w Los Angeles

Oto wyniki naszego testu.

LOT wyruszył w pierwszy rejs do Los Angeles LOT wyruszył w pierwszy rejs do Los Angeles Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em do Los Angeles: klasa ekonomiczna

Podróż do Los Angeles rozpoczęła się na warszawskim Lotnisku Chopina. To jedno z najwygodniejszych lotnisk w Europie, ułatwiające sprawne przejście przez kontrolę bezpieczeństwa i szybkie dotarcie do odpowiedniej bramki. Port na Okęciu powoli staje się jednak ofiarą swojego sukcesu. Nowe połączenia, szczególnie te dalekodystansowe sprawiają, że przy stanowiskach kontroli bezpieczeństwa czy paszportowej tworzą się coraz dłuższe kolejki. Warto to wziąć pod uwagę podróżując klasą ekonomiczną. Jej pasażerowie nie mogą korzystać z tzw. ścieżki szybkiego przejścia.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek/Gazeta.pl

Inauguracyjny rejs LOT-u do Los Angeles wystartował 3 kwietnia po godz. 16.30. Dreamliner LOT-u może pomieścić 252 pasażerów, w tym 213 w klasie ekonomicznej. Mimo prawie całkowitego obłożenia, wejście na pokład odbyło się dosyć sprawnie. Ułatwił to stosowany przez przewoźnika tzw. boarding strefowy. Pasażerowie byli proszeni do samolotu w kolejności tzw. stref, które były podane na kartach pokładowych.

Wyłączność dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Specjalny wysłannik Gazeta.pl Jakub Panek w pierwszym rejsie LOT-u do Los Angeles Specjalny wysłannik Gazeta.pl Jakub Panek w pierwszym rejsie LOT-u do Los Angeles Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em do Los Angeles: klasa ekonomiczna

Po kołowaniu samolot wystartował w prawie 12-godzinny rejs do Los Angeles. Moje miejsce w klasie ekonomicznej znajdowało się w 13. rzędzie przy oknie.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. LOT

Taka lokalizacja ma swoje plusy i minusy. Wśród tych pierwszych na pewno jest doskonały widok przez okno, możliwość robienia zdjęć i filmów czy spokój podczas snu. Ale jeżeli na pozostałych dwóch miejscach obok siedzą całkiem obce nam osoby, to chcąc wyjść np. do toalety, musimy prosić o opuszczenie rzędu. W innym razie czeka nas "chodzenie" po współpasażerach.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Każdy pasażer w klasie ekonomicznej na trasach dalekodystansowych otrzymuje poduszkę, koc, a także douszne słuchawki. Ja skorzystałem ze swoich nausznych, dzięki czemu mogłem bardzo wygodnie korzystać z pokładowego serwisu rozrywki. Znajdują się w nim filmy, seriale czy dokumenty. Biblioteka polskich czy hollywoodzkich obrazów jest na tyle bogata, że z całą pewnością można wybrać coś dla siebie.

Na wyłączność Gazeta.plJakub Panek

Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em do Los Angeles: klasa ekonomiczna

Tuż po starcie personel pokładowy - z okazji inauguracyjnego rejsu - rozdał wszystkim pasażerom kieliszki z prosecco. Potem rozpoczął się tradycyjny serwis. Pasażerowie w klasie ekonomicznej zawsze do wyboru mają wodę, soki, kawę, herbatę i wino. Napoje serwowane przy posiłkach są bezpłatne.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Podczas pierwszego lotu do Miasta Aniołów jako przystawkę do tzw. pierwszego serwisu podano sałatkę z ryżem, szynką i papryką, plastry polędwicy z indyka z serem i warzywami  oraz pieczywo. Potem zaserwowano kluski śląskie z kapustą modrą i wieprzowiną w sosie pieczeniowym lub kurczaka.

Wyłącznie na użytek Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Posiłek był smaczny i sycący. Wbrew mogącym się zrodzić obawom, ani kapusta, ani kluski śląskie nie powodowały uczucia ciężkości. Po kolacji podano deser - ciasto z kremem.

Wyłączność dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

W trakcie lotu można było bezpłatnie częstować się przekąskami (takimi jak np.: orzeszki ziemne, wafelki, cukierki, żelki) i napojami (m.in. wodą, pepsi czy sokami). W "drugim serwisie", na dwie godziny przed lądowaniem w USA podano tortellini z sosem serowym i pomidorami, wafelek i owoce. Ponownie można było do tego zamówić kawę, herbatę, soki, wodę lub wino.

Inauguracyjny rejs LOT-u do Los AngelesFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em do Los Angeles: klasa ekonomiczna

Wrażenia po prawie 12-godzinnym locie? Naprawdę niezłe. Mimo braku snu (nie śpię podczas podróży) w Los Angeles wysiadłem wypoczęty. Rejs minął mi naprawdę przyjemnie na czytaniu, oglądaniu filmów (m.in. "Dnia Świra"), spożywaniu posiłków i pisaniu tekstu. Mimo, że był to bardzo długi lot, to oświetlenie i wilgotność powietrza w kabinie dreamlinera sprzyjały dobremu samopoczuciu. Podczas lotu nie było też turbulencji.

Wyłącznie dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Wyłącznie dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Warto wiedzieć:

1. Jeżeli chcesz mieć bardziej komfortowe miejsce w klasie ekonomicznej, możesz do 24 godzin przed odlotem na stronie www.lot.com wybrać dla siebie dowolne miejsce. Koszt? Od 75 zł. Po tym czasie wybór jest bezpłatny, ale tylko z dostępnej puli.

2. LOT oferuje możliwość kupienia posiłku z menu klasy premium dla pasażerów podróżujących w klasie ekonomicznej. Tzw. upgrade'u można dokonać do 12 godzin przed podróżą w sekcji "Moje rezerwacje" na stronie www.lot.com lub poprzez call center LOT-u.

3. W podróż do Los Angeles można w ramach swojego biletu zabrać bezpłatnie jedną sztukę bagażu rejestrowanego (do 23 kg), bagaż podręczny (do 8 kg) oraz dodatkowo torbę damską lub męską lub laptopa (wymiary 40 cm x 35 cm x 12 cm). Podróżujący z dziećmi mogą też zabrać pokarm i składany wózek dla dziecka lub spacerówkę.

4. W samolotach Boeing 787 Dreamliner są m.in. gniazdka USB, dzięki którym w trakcie lotu można podładować swój telefon przed lądowaniem w Stanach Zjednoczonych.

Inauguracyjny rejs LOT-u z Warszawy do Los AngelesJakub Panek / Gazeta.pl

5. Personel pokładowy LOT-u w połowie podróży rozdaje pasażerom deklaracje celne, które są potrzebne do wjazdu na teren USA. Formularze są w języku polskim.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. LOT / Klasa premium

6. Bilet na podróż w klasie ekonomicznej (w obie strony) można kupić już od 2100 zł, w klasie ekonomicznej premium ceny biletów zaczynają się od 4600 zł.

Inauguracyjny rejs LOT-u na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Inauguracyjny rejs LOT-u na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em z Los Angeles: klasa biznes

Podczas podróży powrotnej z Los Angeles do Polski miałem okazję podróżować w klasie biznes. LOT pasażerom, którzy zdecydują się zakupić bilet w swojej najlepszej klasie oferuje szereg przywilejów. Przede wszystkim naprawdę duży bagaż. Podczas lotów dalekodystansowych takie limity bagażu mogą okazać się bardzo przydatne. Polski przewoźnik pozwala pasażerom biznesowym nadać aż trzy sztuki bagażu rejestrowanego (po 32 kg każdy), a na pokład oprócz wspomnianej przy okazji klasy ekonomicznej torby męskiej lub damskiej lub laptopa i wózka dla dziecka, zabrać dwie sztuki bagażu podręcznego (każda do 9 kg). Świadomość tego, że do Polski wracam klasą biznes, uwolniła mnie od stresu pakowania. Zabrałem tyle bagażu, ile potrzebowałem (nadałem dwie walizki).

Lotnisko w Los Angeles Lotnisko w Los Angeles Fot. www.lawa.org/welcomelawa.aspx

Lecimy LOT-em z Los Angeles: klasa biznes

Międzynarodowy Port Lotniczy w Los Angeles położony jest w odległości zaledwie 25 km od centrum miasta. Ale przez ogromne korki w całym Mieście Aniołów pokonanie tej odległości może być czasochłonne. Warto to wziąć pod uwagę podczas planowania transferu na lotnisko. Po dotarciu udałem się do stanowiska odprawy LOT-u.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Stanowisko odprawy pasażerów LOT-owskiej klasy biznes na lotnisku w Los AngelesFot. LOT

Te zlokalizowane są w Terminalu Tom Bradley International. Po sprawnej odprawie i ekspresowym przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa (z racji posiadania biletu w klasie biznes skorzystałem z tzw. fast tracka), udałem się do przysługującego pasażerom biznesowym saloniku Star Alliance. Choć właściwie powinienem napisać - do ogromnego salonu. Pasażerowie mogą tam wziąć prysznic, skorzystać z bezpłatnego Wi-Fi, bogatej oferty napojów i potraw, a także - co wyróżnia ten salon - wyjść na taras na wolnym powietrzu.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Wylot z Los Angeles zaplanowany na godz. 21.40 nieznacznie się opóźnił. Pasażerowie klasy biznes ten czas mogli spędzić w saloniku. Warto dodać, że jest on zlokalizowany bardzo blisko bramki, skąd wchodzi się na pokład dreamlinera LOT-u. Jak pokazało doświadczenie - wystarczył 8-minutowy spacer.

Specjalny wysłannik Gazeta.pl Jakub Panek w rejsie z Los Angeles do Warszawy z okazji inauguracji połączenia Specjalny wysłannik Gazeta.pl Jakub Panek w rejsie z Los Angeles do Warszawy z okazji inauguracji połączenia Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em z Los Angeles: klasa biznes

Pasażerowie LOT-owskiego "biznesu" na pokład mogą wejść w dowolnym dla siebie momencie, przed pasażerami klasy ekonomicznej i premium. Na pokładzie powitał nas personel pokładowy, którego cześć zajmuje się wyłącznie obsługą 18 pasażerów klasy biznes.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. LOT

Fotele w klasie biznes ułożone są na pokładzie w konfiguracji 2 x 2 x 2. To bardzo obszerne (szerokość 54 cm) miejsca, które można rozłożyć do płaskiego łóżka o długości 190 cm.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Po wejściu na pokład pasażerom zaproponowano szampana, wodę lub sok oraz amuse-bouche. To specjalny rodzaj niewielkiej przystawki, który ma rozbudzić kubki smakowe. Nie można go wybrać z menu, jest on proponowanym przez szefa kuchni poczęstunkiem "na dwa kęsy" dla wszystkich gości. W rejsie z LA do Warszawy zaproponowano sałatkę krabową podaną na ogórku. Każdy pasażer na swoim miejscu znalazł duży koc i poduszkę, kosmetyczkę (zawierającą m.in. skarpety nieuciskowe, zatyczki do uszu, opaskę na oczy i szczoteczkę do zębów z pastą) oraz wygodne słuchawki.

Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Dreamliner LOT-u. Inauguracyjny rejs na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em z Los Angeles: klasa biznes

Po starcie załoga rozdała prasę, gorące ręczniki odświeżające i menu.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Podczas rejsu, w którym uczestniczyliśmy pasażerom do jedzenia zaproponowano: na przystawkę (do wyboru) - smażonego tuńczyka z sałatką edamame i tajskim sosem chili lub krem z groszku z dodatkiem mięty oraz dla wszystkich sałatę sezonową z serem pleśniowym, pomidorkami koktajlowymi i balsamicznym sosem winegret; na danie główne (do wyboru) grillowaną polędwicę wołową w sosie holenderskim podaną z pieczonymi ziemniakami i duszonymi szparagami z dodatkiem czosnku lub kurczaka nadziewanego serem boursin i kiełbasą chorizo w sosie klonowym z dodatkiem słodkiej papryki, serwowanego z dzikim ryżem i blanszowanymi brokułami Kai-lan lub filet z halibuta podany z blanszowanym jarmużem i opiekanym porem.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Po obiedzie na deser zaproponowano deskę serów i deserów (lody, brownie, owoce).

Wyłączność dla Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Do każdego z posiłków, a także w dowolnym momencie podróży obsługa LOT-u proponowała pasażerom napoje - wodę, gorącą czekoladę, herbatę, kawę (z ekspresu), soki i alkohole (m.in. szampana Nicolas Feuillatte Reserve Brut, koniaki, whisky, wódki, likiery, miód pitny, gin czy piwo).

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Pomiędzy posiłkami pasażerowie klasy biznes mogli zamówić tortillę podawaną na gorąco lub skorzystać z kosza przekąsek (kanapki, wafelki, orzeszki). Przed lądowaniem w "drugim serwisie" podniebna restauracja LOT-u - bo na takie miano zdecydowanie zasługuje - podano wołowinę bresaolę z szynką i parmezanem, sałatkę z kraba z rukolą, quiche ze szpinakiem w sosie pomidorowym i sałatkę ze świeżych owoców.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Inauguracyjny rejs LOT-u na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Inauguracyjny rejs LOT-u na trasie Warszawa - Los Angeles - Warszawa Fot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Lecimy LOT-em z Los Angeles: klasa biznes

Po niezwykle przyjemnej podróży, która zajęła 10,5 godziny, pasażerowie klasy biznes jako pierwsi opuścili samolot na Lotnisku Chopina.

Wyłącznie do użytku Gazeta.plFot. Jakub Panek / Gazeta.pl

Po przejściu kontroli paszportowej można było się udać po odbiór bagaży. Ponieważ te miały priorytet dostarczenia, pod dotarciu do punktu odbioru, nadane walizki już czekały.

Warto wiedzieć:

1. Każdy pasażer, który zakupił bilet na podróż w klasie ekonomicznej lub premium może skorzystać z usługi LOT Upgrade. Na stronie www.lot.com można złożyć swoją ofertę i w formie licytacji, która odbywa się do 72 godzin przed podróżą podnieść znacząco standard swojej podróży. Informację o tym, że zamiast w klasie ekonomicznej, polecimy np. w klasie biznes, LOT poinformuje do 48 godzin przed rejsem.

2. Pasażerowie klasy biznes mają priorytet przy znalezieniu nowego połączenia w przypadku odwołanych połączeń. Do dyspozycji mają specjalną linię telefoniczną.

3. Bilet w klasie biznes (w obie strony) na tej trasie można kupić od 10 tys. zł.

Komentarze (139)
LOT-em do Los Angeles w klasie ekonomicznej i biznes. Czym się różnią? [NASZ TEST]
Zaloguj się
  • sl1234

    Oceniono 10 razy 8

    Lataj LOTem - przylec POTEM. Jedna z najgorszych linii lotniczych - niestety monopolista na trasie bezposrednich JFK - WAW - obsluga na pokladzie jest OK, ale personel lotniskowy, szczegolnie w Warszawie absolutnie do "skasowania". Tak wiem, musialem uzyc tego "przwoznika" ponnad 50 razy w ciagu ostatnich 20 lat - coraz gorzej !

  • mooki

    Oceniono 27 razy 7

    LA to syf, Drugie najbardziej przereklamowane miasto na swiecie poza NY. Korki 24/7. W kazdym dostepnym dla turysty miejscu jest duza przestepczosc. Downtown to zart. Warszawa ma wiekszy. Santa Monica, Venice beach, Hollywood, Universal Studios - przygotuj sie na wielogodzinne czekanie i przepychanie przez tlum. Zadnych gwiazd filmowych nie zobaczysz.
    Pogoda dobra ale zeby skorzystac, wybierz sie do San Diego.

  • jaga-komo

    Oceniono 12 razy 6

    jako, że długodystansowo latam do ośmiu razy do roku, wiem, jaka to udręka lecieć economy w każdej linii lotniczej. Już economy plus/extra jest o niebo fajniejsze ze względu na większą ilość miejsca i małe "przedziały" z niewielką ilością foteli.
    Ale NAJGORSZE, absolutnie POZA JAKĄKOLWIEK KATEGORIĄ są panie i panowie z obsługi LOT na lotnisku w Warszawie. Przed boardingiem zmuszają pasażerów do mierzenia (!) i ważenia (!) uprzednio w check-inie zważonego bagażu podręcznego wykrzykując niczym Gestapo! GESTAPO - mówię Wam, choć chronią się "procedurami" i innym badziewiem. Jakoś Niemcy i Skandynawowie nie są takimi służbistami, ale LOT jest. To samo na check-inach: czasami zdaży się, że bagaż ma 1 kg więcej wagi, bo trudno zważyć dokładnie na domowej wadze walizkę. Skrzeczą, każą się przepakowywać, bo tłumaczą, "że dostają nagany z Warszawy" - o jeden kilogram? W SAS i Luftwaffe nikt nie robi problemu o kilogram czy dwa - normalna sprawa. Dodatkowo, mam połączenie z 40 minutową przesiadką w Wawie i czasami samolot dolotowy się spóźnia. Jest stres, bo muszę jeszcze przejść przez kontrole paszportową - ZAWSZE pracownicy narzekają, a nawet krzyczą "po co Pani kupiła taki bilet?" - ja im na to "dlaczego Wasz system w takim razie tylko taki sprzedaje"?
    dla mnie to zachowanie upokarzające i niegodne nawet linii Wizz Air. Żarcie w samolocie też do kitu, a wino do posiłku (płatne) nawet w Biedronce nie stałoby na półkach, takie kiepskie.
    Chociażby dlatego wybieram SAS albo Lufthansę - gdyby personel naziemny traktował mnie na lotnisku w Warszawie z kulturą, to wybierałabym LOT (mogę sobie zakupić sama dobrą butelkę wina)l

  • olokas

    Oceniono 16 razy 6

    Czyli do LA można szybciej się dostać niż np.z poznania do zakopanego pociągiem,to jest dopiero klasa!

  • smiki48

    Oceniono 8 razy 4

    i ci sami dziennikarze piszą, że rząd Polski musi mieć specjalne samoloty, aby raz, czy dwa razy w roku polecieć do USA. Czy wiecie, że przelot pana prezydenta czy pani premier do NY nowym samolotem to koszt liczony w milionach złotych? Za te pieniądze można przelecieć setki razy klasą biznes. Ale wówczas prezydent mógłby się spotkać z bogatym plebsem lecącym biznes klasą.

  • mniklasp

    Oceniono 14 razy 4

    Wybieramy sie do Polski pod koniec maja wlasnie z LA ( tu mieszkamy od wiele lat) do Gdanska. Przeczytalem ten reportaz i komentarze. Zaplacilismy za bilety $2200 ( 1100 od osoby) lacznie z rezerwacja i oplaceniem miejsc. Miejsce kosztuje $25 , exit row, $55. Ceny biletow zaleza od dnia tygodnia wylotu i powrotu. W weekendy sa bardzo drogie. Biznes kosztuje w obie strony $5600 bez wzgledu na dzien( za osobe), czyli normalna cena kazdej lini. LOT jest obecnie konkurencyjny np do Lufthansy, na trasie LAX_Monachium_ Gdansk bilet kosztuje w coach $1700 na osobe w tym czasie.
    Pierwszy raz lecimy LOT i pierwszy raz do Warszawy, jestesmy ciekawi tej podrozy

  • kesik001

    Oceniono 15 razy 3

    Dobra miejscówka w klasie ekonomicznej nad skrzydłem ;) Bez komentarza;)
    Wysłali łepka tylko po to aby podłożył do gazet dostępnych na pokładzie.....wyborczą i zrobił zdjęcie.Żałosne.
    Poza tym "dziennikarz" robił obciach na pokładzie...

  • Piotr Jermakow

    Oceniono 13 razy 3

    Lotnisko w Warszawie nie jest jednym z najlepszych lotnisk w Europie. Moim zdaniem jest jednym z najgorszych w swej klasie. LOT nie oferuje "podniebnej restauracji" a "chate polska" z pobocza drogi. Po raz pierwszy lecialem Dremlinerem w 2008-mym roku liniami Etipskimi. I widzac to co widzialem na zdjeciach oraz slyszac to co dzialo sie na pokladzie wybralbym te linie ponownie zamiast LOTU. LOT i lotnisko w Warszawie ma jeden wspolny problem - personel. Arogancja, brak kompetencji, brak odpowiedzialnosci za wizerunek firmy - ciut lepiej niz Egipt Air ale nie duzo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX