To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Jedzą, sypiają, myją się w pracy. Chińczycy pracujący w branży technologicznej niemal zupełnie rezygnują ze swojego życia i cały swój czas spędzają przy biurkach.
Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Chińczycy śpiący w swoich miejscach pracy to widok znany nie od dziś. Nadmiar taniej siły roboczej sprawia, że pracownicy pozwalają sobie na drzemki.

Inaczej jest w sektorze technologicznym. Tam biznes kręci się szybko, jednak młode firmy nie mogą pozwolić sobie na zatrudnienie kolejnych pracowników. By dotrzymać terminów, zespoły zmuszane są do pracy po nocach.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Dai Xiang "wyspał" swoją drogę na szczyt. 40-letni mieszkaniec Pekinu zaczynał jako inżynier. Pracował na zmiany po 72 godziny w firmie zajmującej się produkcją maszyn. W wolnych chwilach drzemał na podłodze.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Po zmianie branży i około 15 latach drzemania przy biurku, Dai w ubiegłym roku został współzałożycielem firmy komputerowej BaishanCloud. Jedną z pierwszych decyzji w nowej firmie był zakup 12 piętrowych łóżek i ustawienie ich w odosobnionym kącie biura.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

- W branży technologicznej chodzi o aktywność mózgu. Pracownicy potrzebują czasu, by znaleźć inspirację - mówi Dai i dodaje, że strefa relaksu w jego firmie nie służy tylko do spania w nocy. Drzemki w ciągu dnia też są w porządku.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

- Droga wzrostu chińskich firm technologiczych jest ekstremalnie szybka. Byłem w Stanach i tam praca w tej branży nie jest tak intensywna jak w Chinach - tłumaczy współtwórca firmy Goopal.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Programiści codziennie pracują po godzinach. Żeby pomóc im to przetrwać, firmy pozwalają na drzemki w okolicach lunchu i koło godziny 21:00. Spać mogą przy swoich biurkach lub - jeśli uda się zająć - na sofie lub pufie.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

W najbardziej ekstremalnych przypadkach, pracownicy dosłownie mieszkają w biurze w ciągu tygodnia.

Liu Zhanyu w firmie DouMiYouPin zajmuje się rekrutacją i zasobami ludzkimi. Od poniedziałku do piątku sypia w przekształconej sali konferencyjnej, żeby nie dojeżdżać godzinę ze swojego domu na przedmieściach Pekinu.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Szef działu klientów korporacyjnych udaje się na spoczynek do pokoju, który dzieli z jedną lub dwiema osobami, między północą a godziną 3:00 w nocy.

- Musimy wstać o 8:30, ponieważ wszyscy pracownicy przychodzą na 9:30, a myjemy się w tych samych łazienkach, których oni używają - mówi Liu.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Chociaż wielu pracowników twierdzi, że praca po godzinach przynosi wymierne korzyści, to także ogromne poświęcenie.

- Dziecko za mną tęskni. Przychodzę do domu, a on rzuca się na mnie jak mały wilk - mówi Liu o swoim trzyletnim synku, którego widuje tylko w weekendy. - Źle się z tym czuję - mówi.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

28-letni programista Xiang Shuyang pracuje do 3:00-4:00 nad ranem, co najmniej dwa razy w tygodniu. Jego praca w firmie Renren Credit Management nie pozostawia wiele czasu na życie towarzyskie.

- Nie mam zbyt wiele okazji ani czasu, żeby znaleźć dziewczynę - przyznaje.

Praca po godzinach Praca po godzinach JASON LEE / REUTERS / REUTERS

To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach

Pracownikom takim jak Xiang, którzy sypiają w pracy, firma zapewnia łóżka.- Praca po godzinach to zupełnie zwyczajna rzecz. Całe swoje życie włożyłem w tę firmę - mówi.

Komentarze (48)
To nie są zwykłe nadgodziny. Ci Chińczycy dosłownie mieszkają w pracy - śpią, jedzą i myją się w biurach
Zaloguj się
  • kwiatpatologii

    Oceniono 16 razy 16

    "Nadmiar taniej siły roboczej sprawia, że pracownicy pozwalają sobie na drzemki."
    Bardzo logiczne.

  • tomekdp

    Oceniono 17 razy 9

    Marzenie polskiego "pracodawcy"... Który dodatkowo chciałby, by pracownicy dopłacali mu za niewątpliwy przywilej bycia zatrudnionym.

  • witoldpolak

    Oceniono 6 razy 6

    Chory świat, chorzy ludzie

  • zuuuraw

    Oceniono 7 razy 5

    Biuro XXI wieku ?
    "Szuflandia" z 1-osobowymi kapsułami wyposażonymi w materac i laptop, praca 24h/dobę.
    Pracownik podłączony do kroplówki i komputera firmowego, który bada poziom elektrolitów i melatoniny i sukcesywnie uzupełnia zapasy. Powoli zamieniamy swiat w nieowolniczy obóz gdzie miliardy pracują na milion nadzorców wypoczywajacych w tym czasie na Seszelach.

  • Doraso23

    Oceniono 7 razy 5

    Nie pokazujcie tego Heni bohniarz - bo zacznie lobbowac za tym. Vivat lewiatan!

  • jaga-komo

    Oceniono 6 razy 4

    Trzy pierwsze zdjęcia (bez łóżek) wyglądają zupełnie jak u mnie w firmie w Pekinie. Takie same roślinki (podobno te akurat świetnie pochłaniają zanieczyszczenia powietrza) podobne biurka, podobne poduszki... Prawda jest taka, że na przykład moje oficjalne godziny pracy to 9.00-18.30, do tego dochodzi dojazd do miejsca pracy, w moim przypadku około godziny w jedną stronę (a ja mam stosunkowo blisko), więc można sobie wyobrazić jak człowiek jest zmęczony po pracy. Normalne są drzemki podczas przerwy lunchowej (wszyscy tak śpią u mnie w biurze jak na zdjęciu – są nawet do tego specjalnie zaprojektowane poduszki z takim wgłębieniem) – sama sobie taką robię na kanapie, skoro przerwa na obiad w kantynie obok trwa półtorej godziny. My oczywiście wolelibyśmy wcześniej iść do domu, ale Chińczyk chyba by umarł jakby zabrano mu możliwość przyzwoitej przerwy na lunch, który sam w sobie jest rzeczą świętą, oraz drzemki , którą mogą odbyć gdziekolwiek i w jakiejkolwiek pozycji.
    Jako jedyna nie wynajmuję pokoju blisko biura, więc zawsze mam pretekst aby wyjść w miarę punktualnie, chociaż zdarzają mi się nadgodziny mimo, iż jest to instytucja publiczna. Jestem jednak laowai (obcokrajowiec) więc z góry zaznaczają, że nie rozumiem ich kultury :) W Chinach liczy się maniakalne poświęcenie pracy - skopiowali taką najgorszą cechę Japończyków, bo na przykład ich maniery czy dbałość o czystość niestety już nie. A w samej pracy są mega nieefektywni niestety, więc możecie być spokojni, że produktywnością do nas jeszcze dłuuuugo nie dogonią, choć w ich ilości jest siła.

  • mariuszdd

    Oceniono 6 razy 4

    powiedziała Bochniarzowa ,że pracownik powinien płacić za mozliwośc pracy,bo mu dano narzedzia i pokazano,nauczono jak sie pracuje ;)
    To było w kontekście stażystów

  • buehacz

    Oceniono 6 razy 4

    Codzienne rozterki: położyć się spać na pufie, czy wyjść z biura przez okno na 40 piętrze? W drodze do pracy wsiąść do metra, czy skoczyć na tory? Straszymy się dla rozrywki chińskim modelem pracy, czy nas też to czeka? Jesteśmy oszołomami bojąc się bezwzględnego wszechwładztwa nastawionych na zysk za wszelką cenę korporacji po TTIP, czy idiotami myśląc, że to nic takiego, a straszenie Orwellem to czarnowidztwo? Podobno najlepszy sposób, żeby się nie bać, to już być bogatym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX