Radziwiłł podczas obrad Komisji Zdrowia szedł w zaparte. Jego zdaniem winni są lekarze

W środę odbyło się specjalne posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia w związku z dramatyczną sytuacją w szpitalach. Minister Konstanty Radziwiłł szedł w zaparte i twierdził, że nic się nie dzieje, a jeśli już się dzieje, to z winy lekarzy. 'Chowa pan głowę w piasek' - odpowiedzieli mu medycy.
1 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Fot. Sławomir Kamiński / AG

"Lekarze nie chcą z panem rozmawiać"

Przewodniczący Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz rozpoczął posiedzenie od wymienienia szpitali, które muszą zamykać oddziały z powodu braku personelu. - Obiecywał pan, że kolejki się zmniejszą, a jest odwrotnie - mówił do ministra Radziwiłła. - W dodatku zmusza pan lekarzy, żeby dyżurowali jednocześnie na kilku oddziałach. Jak pan to sobie wyobraża? Większość z nas tu na sali jest lub była lekarzami, wiemy, czym to się skończy. Lekarze już nie chcą z panem rozmawiać, wolą rozmawiać z Morawieckim - mówił Arłukowicz. Zapytał ministra zdrowia, czy spotkał się z dyrektorami szpitali, które mają problemy i o to, czy szukał pomysłów na rozwiązanie kryzysu razem z pozostałymi ministrami.

ZOBACZ NASZĄ RELACJĘ Z POSIEDZENIA KOMISJI

2 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Fot. Sławomir Kamiński / AG

Minister Radziwiłł szedł w zaparte

Minister Radziwiłł szedł w zaparte. - Nie ma chaosu w służbie zdrowia - mówił. Szef resortu zdrowia stwierdził, że klauzule opt-out wypowiedziało "tylko 4 proc. lekarzy".

Konstanty Radziwiłł mówił o "ustawkach" dziennikarzy, którzy jego zdaniem pokazywali przychodnię, która była zamknięta, "a to była tylko jedna przychodnia i już zamknięta nie jest" - przekonywał minister.

Konstanty Radziwiłł winą za obecną sytuację obarczył media. - Nie mamy do czynienia z sytuacją krytyczną, a używanie słowa chaos można odnieść tylko do medialnego świata, który nie ma odbicia w rzeczywistości. Chaos służby zdrowia jest kreowany w mediach - powiedział minister.

3 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Fot. Sławomir Kamiński / AG

Zdaniem ministra problemów nie ma

Minister Radziwiłł zamiast dyskutować na temat możliwych rozwiązań, zaczął wymieniać swoje sukcesy. Mówił o "podwyżkach bez precedensu" dla lekarzy rezydentów. Konstanty Radziwiłł nie wspomniał jednak, że protestującym lekarzom nie chodzi tylko o podwyżki, a przede wszystkim o zwiększenie nakładów na służbę zdrowia.

Zdaniem ministra w szpitalach problemów nie ma. - Kilka szpitali dokonało niewielkich ograniczeń, nie mających wpływu na bezpieczeństwo pacjentów - stwierdził Radziwiłł, mimo że media codziennie informują o problemach w kolejnych placówkach. Zdaniem szefa resortu zdrowia rezydenci powinni wspierać rząd, a nie protestować.

4 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Fot. Sławomir Kamiński / AG

"Chowa pan głowę w piasek". Lekarze odpowiadają ministrowi

Jak na przemówienie ministra zareagowali obecni w sali lekarze? - Pan chowa głowę w piasek, zrzucając całą odpowiedzialność i kłopoty na dyrektorów szpitali - powiedział przedstawiciel prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej, Stefan Sobczyński.

- Cieszę się, że wzrastają nakłady na służbę zdrowia. Ale bardziej mnie interesuje, kto będzie realizował te świadczenia. Rada Dialogu zwraca się z apelem do rządu - każdego, nie tylko tego - by długofalowo planować potrzeby - powiedziała z kolei Urszula Michalska z OPZZ.

Juliusz Jakubaszko ze związku medycyny ratunkowej: - Nie ma współpracy z rządem, resort nie odpowiada na nasze postulaty. O projektach rządowych, nawet tych dotyczących medycyny ratunkowej, dowiadujemy się jako ostatni. Młodzi ludzie zdobywają papiery, a potem natychmiast wyjeżdżają za granicę - powiedział.

Głos zabrała też przedstawicielka Związku Pielęgniarek i Położnych, Krystyna Ptok. - Inwestowaliśmy w szpitale, niektóre są piękne. Ale nie inwestowaliśmy w ludzi. System rzeczywiście opiera się na wyzysku, a wszystko trwa od protestu do protestu. Starzejące się społeczeństwo i starzejący się personel medyczny to tykająca bomba. I czekam, kiedy polegniemy. W ciągu czterech lat - do 2022 roku - zabraknie 50 tysięcy pielęgniarek - powiedziała.

- Doszło w służbie zdrowia do sytuacji krytycznej. I musimy się z tym zmierzyć. Cały czas widzę ten upływ krwi, lekarze uciekają za granicę. I musimy wszystko zrobić, żeby lekarze tu zostali. To jest kryzys, punkt zwrotny - dodał Stefan Sobczyński z Naczelnej Rady Lekarskiej.

5 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia, 03.01.2018 Fot. Sławomir Kamiński / AG

Rezydenci: "Minister nie reagował na nasze prośby"

Po przerwie, krótko po 17, głos zabrał przedstawiciel Porozumienia Rezydentów, Marcin Sobotka.

- Nasza akcja wypowiadania klauzuli opt-out jest konsekwencją wielu lat zaniedbań i tuszowania patologii systemu zdrowia w Polsce. To nie jest wina tylko obecnego ministra, ale ten minister nie reagował adekwatnie na prośby o podjęcie dialogu z nami. A te prośby kierowaliśmy do ministra Radziwiłła jeszcze przed podjęciem protestu głodowego. Minister Zdrowia - jeśli w ogóle się z nami spotkał - to przedstawił swoje sukcesy i ogłosił, że wszystkie nasze postulaty zostały załatwione - powiedział Marcin Sobotka. I przypomniał, że zgodnie z danymi Porozumienia Rezydentów, pięć tysięcy lekarzy, a nie jak twierdzi ministerstwo, trzy i pół tysiąca, wypowiedziało klauzule opt-out.

- W wielu szpitalach są problemy z zapełnieniem grafików dyżurów. A wszystkie działania ministra są pozorne. Skoro minister Radziwiłł mówi, że pozostajemy w ciągłym dialogu, to dlaczego żaden z aktów prawnych, przyjętych w ostatnim czasie przez ministerstwo, nie był konsultowany z Ogólnopolskim Związkiem Lekarzy? Ostatnie rozporządzenie (pozwala na to, aby lekarz równocześnie dyżurował na kilku oddziałach - przyp. red.) sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo na pacjentów. Jak spojrzymy na ustawę o zwiększeniu nakładów na zdrowie, którą chwali się minister, to realne nakłady mają wzrosnąć za pięć, sześć lat. Do tego czasu czeka nas zamykanie oddziałów szpitalnych! - alarmował Sobotka.

Komentarze (203)
Konstanty Radziwiłł podczas sejmowej Komisji Zdrowia: winni lekarze
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 35 razy 29

    Dziwi mnie upór pisowskiego rządu który nie chce wyłożyć na służbę pieniędzy z nadwyżki budżetowej o której premier tego rządu opowiada nam od roku???
    No chyba że Morawiecki kłamał? Nie, pisowcy przecież nigdy nie kłamią

  • antoni1967

    Oceniono 31 razy 25

    Podpalacz ma problem, bo przez kilka lat latał z zapałkami, podjudzał, a teraz przyszło mu zostać strażakiem, a to go przerasta.

  • krynolinka

    Oceniono 37 razy 25

    Jest rewelacyjnie cały świat nam zazdrości ministra Radziwiłła i ochrony zdrowia też. Prawie tak mocno zazdroszczą jak sylwka w Zakopanem. I tego się trzeba trzymać.

  • cozano

    Oceniono 30 razy 24

    Ktoś tu, mówiąc bardzo delikatnie, rozmija się z prawdą i rzeczywistością. Z pewnością nie są to lekarze rezydenci.

  • takito.ataki

    Oceniono 22 razy 22

    Minister rządu RP dziwi się, że ktoś nie wchce pracować NIEZGODNIE z zapisami Kodeksu Pracy, w którym jest określona liczba godzin w tygodniu pracy. Ciekawe, czy chciałby być pacjentem stomatologa, który jest po 12 godzinach pracy? O chirurgu wycinającym wyrostek już nie wspomnę.

  • rozdeptany_przez_pis_robak

    Oceniono 18 razy 18

    Rozmowa z pisobolszewikiem nie ma sensu. Żaden bolszewik a pisobolszewik w szczególności nie przyzna się do błędu. To rasa nieomylnych jaśnie panów - tak o sobie myślą. W rzeczywistości to kanalie, troglodyci, oszuści i złodzieje. Radziwiłł obraca w g ó w n o szlachectwo (jeżeli ono miało kiedykolwiek u niego wartość).

  • jael53

    Oceniono 22 razy 18

    To wina lekarzy, że nie chcą pracować dłużej, niż wynosi standardowy czas pracy w Polsce? Mają rację. Wymaga się, żeby kierowca nie przekraczał czasu pracy, bo to zwiększa ryzyko wypadku. Koncentracja i zdolność do prawidłowej reakcji we właściwym czasie jest nie mniej ważna u lekarza. lekarza. Ci, którzy wpadli na szatański pomysł, że lekarz może przekraczać dopuszczalny czas pracy i - co gorsza - wręcz się tego domagają, winni ponosić takie same kary, jakie w normalnych krajach nakłada się na firmy spedycyjne, wymuszające na kierowcach przekraczanie tego czasu.

  • lidka1313

    Oceniono 17 razy 17

    Uświadommy sobie że Polska w tej chwili nie ma żadnego ministra zdrowia. Ten tępy kołek siedzący na stołku ministra to bezdecyzyjny pajac, marionetka, która ma za zadanie tylko jątrzyć, pluć i wciskać kit pisokiej hołocie... nie jest on w stanie podjąć jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji na jakikolwiek temat związany z polską służbą zdrowia o decyzjach już nawet nie wspominam....

  • skandy5

    Oceniono 17 razy 17

    Wszystko jest przecież perfekt. Koryto dojnej zmiany pełne. Rząd wyżyw... wyleczy się sam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX