Cała Polska usiana czarnymi punktami. To wakacyjne tragedie. Szczególnie niebezpieczne dwie godziny

Dopiero co przekroczyliśmy półmetek wakacji, a na drogach doszło już do setek tragicznych w skutkach wypadków.

Mapa wypadków z tych wakacji

via GIPHY

W każdym z tych 348 miejsc zginęli ludzie. Mapę wypadków śmiertelnych publikuje i aktualizuje policja. Czarnych punktów przybywa. Dodatkowo czerwonym migającym światełkiem oznaczono wypadki śmiertelne z ostatniej doby. Widać, że doszło do nich w 4 punktach kraju.

Szare punkciki to z kolei wypadki, w których ofiara zmarła później - do 30 dni po zderzeniu. 

Wypadek nie kończy się na drodze

Za każdym z punktów kryją się tragedie całych rodzin. Rodzice tracą dzieci, dzieci - swoich najbliższych. Policjanci stykają się z takimi dramatami na co dzień. Mówił o tym w wywiadzie z "Gazetą Wyborczą" Wojciech Pasieczny, wówczas policjant stołecznej drogówki. Poruszający wywiad gazeta przypomniała niedawno, ku przestrodze: 

W rozbitym aucie obok zmarłego często dzwoni telefon. - Nigdy wtedy nie odbieramy. Patrzymy, kto dzwoni, spisujemy numer telefonu i później oddzwaniamy. Już z naszego numeru. Jeden z kolegów miał taką sytuację. Dzwonił telefon i wyświetliło się: "Twój Aniołek" - mówi mł. insp. Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.
Rodzina przyjeżdża na miejsce. I nie chcą nam np. oddać dziecka, a przecież musimy je zawieźć do zakładu medycyny sądowej.

Cały wywiad znajdziesz tutaj >>>

Kiedy najwięcej wypadków śmiertelnych?

Przy okazji policja obala mit, że do wypadków dochodzi najczęściej wcześnie rano, kiedy w trasę ruszają niewyspani kierowcy i wieczorem, po zmroku, kiedy widoczność jest mniejsza. Funkcjonariusze przeanalizowali dane z całych wakacji w 2018 roku i okazało się, że najwięcej wypadków drogowych miało miejsce w godzinach 15-16.

Natomiast najwięcej ofiar śmiertelnych było w godzinach 16-17.

Przyczyny wypadków drogowych

Do wielu tragicznych wypadków dochodzi przy suchej i słonecznej pogodzie. Kierowcom wtedy zdaje sie, że mogą więcej i przekraczają prędkość. Dane zebraliśmy na powyższym filmie.

Więcej o:
Komentarze (51)
Wypadki. Cała Polska usiana czarnymi punktami. Mapa policji
Zaloguj się
  • obeznany

    Oceniono 25 razy 23

    Ta bezmnyślność to w głownej mierze efekt mentalności wschodniego chłopa pańszczyźnianego: "Zmieścisz się", "chłop żywemu nie przepuści".

    "Porównanie poziomu bezpieczeństwa polskich dróg krajowych z innymi krajami wskazuje, że ryzyko bycia ofiarą śmiertelną w Polsce jest czterokrotnie większe niż na drogach w Niemczech i Wielkiej Brytanii, a na autostradach aż sześciokrotnie większe - opowiada dr Kazimierz Jamroz (starszy wykładowca w Katedrze Inżynierii Drogowej WILiŚ) - "Ryzyko nieakceptowane" na drogach Unii Europejskiej, czyli czarne i czerwone odcinki, występuje w Polsce aż na 80 proc. długości dróg krajowych, podczas gdy w Austrii i w Holandii występuje tylko na 1 proc. jezdni. A w Szwecji nie występuje wcale."

  • junk92508

    Oceniono 15 razy 15

    Co by bylo jakby terroryści zabijali 348 osób miesięcznie?
    A kierowcy mogą i nic się nie dzieje...

  • d33mariusz

    Oceniono 15 razy 13

    Nadmierna prędkość, to główna przyczyna 90% wypadków. Jedziesz drogą ekspresową 100-110 to jak byś stał w miejscu, wszyscy cię wyprzedzają. Jadą po 160. A potem nie zdąży wyhamować coś przeoczy, zagapi się i wystarczy. Dzieci szkoda, tu ból jest nie do opisania.

  • turkucio

    Oceniono 10 razy 10

    Dlatego bardziej się boję polskich dróg, niż terrorystów (nawet jak trafię do kraju, gdzie zamachy terrorystyczne rzeczywiście się zdarzają).

  • sir.fred

    Oceniono 8 razy 8

    No ładnie. 10 osób dziennie, a może i więcej, bo podają liczbę wypadków a nie ofiar. Rzeźnia.

  • ax-les-thermes

    Oceniono 8 razy 6

    Edukacja!!! tylko i wylacznie a nie indokrynacja religijna od malego. Ciemnota religijna to brak empati, wyobrazni i krytycznego myslenia. To wlasnie prowadzi do tych pogromow na drogach.

  • barrt21

    Oceniono 4 razy 4

    codziennie trupek na trupku na drogach a w weekend znika 10-piętrowy blok, a postępowa "prawica" powoła komisję do spraw terroryzmu na Woodstock, bo dwóch bidoków zmarło..

  • dziadekjam

    Oceniono 10 razy 4

    Roczna liczba ofiar na drogach, to średnia dzienna liczba ofiar w czasie Powstania Warszawskiego...
    To tak w kontekście "polskiej głupoty"..:-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX