'Aborcja prawem, wiara wyborem'. 'Jest opresja, jest opór!'. Manifa przeszła ulicami Warszawy

W niedzielę po raz 19. ulicami Warszawy przeszła Manifa. Tegoroczne hasło to 'Aborcja, nie policja, pomoc wzajemna, nie przemoc systemowa'. Uczestnicy domagali się prawa do aborcji, sprzeciwiali się agresji policji i przemocy systemowej.
Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Wiktoria Beczek Gazeta.pl

"Jest opresja, jest opór!"

Na transparentach podczas 19. warszawskiej Manify można było przeczytać m.in.: "Solidarnie przeciw homofobii i transfobii", "Wolność, równość, 8 marca" czy "Jest opresja, jest opór!".

Uczestnicy Manify spotkali się o godzinie 14 na pl. Defilad. Stamtąd ruszyli ulicami: Marszałkowską, alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem, Świętokrzyską i ponownie Marszałkowską na pl. Defilad. Przemarsz zakończył się około godziny 17.

Atmosfera na Manifie była bardzo dobra. W trakcie marszu była okazja do śpiewania i tańczenia w rytm hitów puszczanych z platformy lub samby, którą grał kilkunastoosobowy zespół na końcu pochodu. Manifa robiła przystanki, w trakcie których przemawiały organizatorki i zaproszone działaczki. Każdy postój to inna tematyka - prawa kobiet, prawa osób LGBT, prawa lokatorskie czy obrona Puszczy Białowieskiej

- relacjonuje dziennikarka Gazeta.pl Wiktoria Beczek, która była na Manifie.

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

"Aborcja prawem, wiara wyborem"

W zeszłym roku o tej porze czuć już było wiosnę, ale dziś, mimo niesprzyjającej pogody, frekwencja była zaskakująco dobra. Co ciekawe, w Manifie brało udział wiele starszych kobiet. Również w straży marszu, zwanej gendermerią, widziałam kobiety po siedemdziesiątce, które pilnowały porządku na trasie. Najstarsza pani, którą widziałam, dojechała na metę rikszą, ale nadal dziarsko trzymała swój transparent. Riksze były specjalnie dla osób, które zmęczył pochód, specjalnie oznaczone, żeby każdy wiedział, że może skorzystać. Na platformie była też tłumaczka na język migowy, która migała przemówienia. Widać, że organizatorki zadbały o to, żeby każdy czuł się komfortowo. Na końcu trasy czekały natomiast ciepłe napoje i słodkie bułeczki

- relacjonuje Wiktoria Beczek z Gazeta.pl.

Część protestujących miała parasolki, które były symbolem Czarnego Protestu. Tym razem były w kolorze czerwonym.

"Aborcja prawem, wiara wyborem" - napisano na jednym z transparentów.

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Przemysław Wierzchowski / AG

"Seks tak, seksizm nie"

W tym roku obchodzimy 25 lat zakazu aborcji. Przed transformacją ustrojową mogłyśmy przerywać ciąże legalnie i bezpiecznie. W 1993 roku odebrano nam to prawo, a obowiązująca od tamtej pory ustawa do dziś nazywana jest 'kompromisem'

- tłumaczyli organizatorzy Manify na Facebooku.

"Seks tak, seksizm nie" - głosił jeden z transparentów, jakie pojawiły się podczas Manify.

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Wiktoria Beczek Gazeta.pl

"Duża strzelba, mały ptak"

Wśród transparentów pojawiły się również hasła dotyczące lokatorów, uchodźców czy myśliwych. "Chcemy odpoczynku od wolnego rynku", "Lokatorki to nie towar", "Las to nie poligon", "Duża strzelba, mały ptak", "Patriarchat zaczyna się od polowań".

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Wiktoria Beczek Gazeta.pl

"Policja to symbol i narzędzie przemocy systemowej"

Policja to symbol, narzędzie władzy i przemocy systemowej. Na polecenie polityczek i polityków, powołując się na ustawy i kodeksy, brutalnie policja nas zatrzymuje, kiedy protestujemy, zagląda nam w majtki, szukając wyimaginowanych żyletek (jak podczas zatrzymań po demonstracji w Lasach Państwowych), a jednocześnie chroni marsze faszystów. Chroni ludzi władzy, których powinnością jest służyć nam, a nie nas terroryzować. Chroni bogatych przed biednymi. Mamy dość tej symbolicznej policji - koalicji państwa z Kościołem i kapitałem, władzy, która generuje nierówności i ubóstwo, wykluczenie i marginalizację wielu grup

- tłumaczyły organizatorki wydarzenia. Wśród haseł pojawiły się również te dotyczące religii. Zdaniem protestujących, jej miejsce jest w kościołach, nie w szkołach.

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Przemysła Wielichowski / AG

"Religia w kościołach, edukacja w szkołach"

Ogłoszenie tegorocznego hasła Manify odbyło się przy ul. Hożej 17. Organizatorki na Facebooku tłumaczyły, dlaczego.

W 2012 roku doszło tutaj do dwukrotnej próby eksmisji lokatorki z niepełnosprawnością i przemocy policji wobec osób, które próbowały udaremnić tę eksmisję i ochronić lokatorkę przed utratą nie tylko mieszkania, które zamieszkiwała, ale także szansy na mieszkanie komunalne. Sytuacja ta była klasycznym przykładem przemocy systemowej, która została wzmocniona przez funkcjonariuszy policji

- napisano na Facebooku Manify.

"Religia w kościołach, edukacja w szkołach" - głosił jeden z tegorocznych transparentów.

Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy Fot. Przemysław Wielichowski / AG

"Wolność wyboru zamiast terroru"

Manifestacja przebiegała bez większych zakłóceń, jednak zdarzały się drobne incydenty.

Na wysokości Poczty Głównej z okna zrzucono kapiszona. Policja, w liczbie czterech funkcjonariuszy, bardzo niespiesznie skierowała się w stronę eksplozji. Postali i poszli

-  poinformowała Wiktoria Beczek, która była na miejscu.

Manify odbyły się lub odbędą w najbliższych dniach nie tylko w stolicy, ale również w innych polskich miastach, m.in. w Łodzi, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu.

Więcej o:
Komentarze (279)
Manifa 2018 przeszła ulicami Warszawy pod hasłem "Aborcja, nie policja"
Zaloguj się
  • tadjan

    Oceniono 83 razy 51

    brawo baby, popieram całkowicie....... żaden katabas nie ma prawa zaglądać wam w majtki.

  • sabriel

    Oceniono 63 razy 41

    W cywilizowanych krajach kobiety same dokonują wyborów i nikt się na to nie oburza. Tam przy "aborcji na życzenie" , edukacji seksualnej w szkołach, dostępnej antykoncepji "po", normalnie rodzi dużo dzieci.
    U nas jak zwykle króluje hipokryzja i zakłamanie (osoba Chazana, wyjazdy do krajów sąsiednich na skrobanki) oraz ciemnota.
    U nas walczy się jedynie o zygoty i płody, a już po urodzenie, życie traci na wartości, martw się kobieto sama. Tak, tylko kobieto, bo jak pokazują statystyki, nasi panowie bidulki są słabi psychicznie i się szybko ulatniają z takiego układu. Ale krzyczeć potrafią, że są przeciwni "zabijaniu", póki ich to bezpośrednio nie dotknie.

  • darek655

    Oceniono 47 razy 29

    Brawo Polki,gonić kotabasów!

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 39 razy 25

    Cudowne dziewczyny.
    Mężnością wykazują się dziewczyny.
    Coraz częściej przemawiając głosem sumienia społeczeństwa, upodlanego przez represyjną i nienawidzącą ludzi władzę pisowską.

  • Oceniono 30 razy 24

    Popieram prawo do wolności wyboru. Żadne siły zacofańcow w moherach nie powinny się wtrącać w życie jednostki. Tylko ci co nie mają swojego życia interesują się życiem innych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX