Anestezjolodzy wściekli na ministra zdrowia. Będą zgłaszać zgony pacjentów do prokuratury

Anestezjolodzy odpowiadają na rozporządzenie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Będą zgłaszać zgony pacjentów związane z niedoborem personelu medycznego do prokuratury i do wiadomości opinii publicznej.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł Fot. Jan Rusek / AG

Skakanie z oddziału na oddział

O sprawie poinformował portal OKO.Press. Związek Zawodowy Anestezjologów skrytykował pomysł Konstantego Radziwiłła. Szef resortu zdrowia polecił dyrektorom placówek zlecanie lekarzom dyżurowania na kilku oddziałach w tym samym czasie, do których będzie wzywany w zależności od potrzeb. To rozwiązanie miałoby rozwiązać problem niedoboru lekarzy  w związku z masowym wypowiadaniem klauzul opt-out. Rozporządzenie wydano 19 grudnia, po trzech dniach konsultacji społecznych.

Operacja laparoskopowa rekawowa resekcji zoladka w Bialymstoku Operacja laparoskopowa rekawowa resekcji zoladka w Bialymstoku Fot. Agnieszka Sadowska / AG

"Drastycznie zwiększy ryzyko dla pacjentów"

Anestezjolodzy są oburzeni tym pomysłem. Ich zdaniem rozporządzenie ministra "w drastyczny sposób zwiększy ryzyko oraz częstość wystąpienia zdarzeń niepożądanych u hospitalizowanych pacjentów, spowodowanych brakiem odpowiedniej liczby personelu medycznego" - czytamy w oświadczeniu anestezjologów. Lekarze zapowiedzieli też, że będą zgłaszać zgony i uszczerbki na zdrowiu pacjentów do prokuratury oraz do wiadomości publicznej.

Protest lekarzy rezydentów Protest lekarzy rezydentów Fot. Bartosz Banka / AG

Koniec zgody na pracę ponad siły

Od stycznia polską służbę zdrowia może czekać poważny kryzys. Rezydenci niezadowoleni z negocjacji z ministrem zdrowia pod koniec października przerwali protest głodowy i wezwali do masowego wypowiadania klauzul opt-out. Podpisując je lekarze zgadzali się na pacę powyżej 48 godzin tygodniowo, na które pozwala kodeks pracy. Do tej pory lekarze pracowali nawet po 300 godzin miesięcznie, dzięki czemu łatali dziury w braku personelu w polskich szpitalach, często spowodowane brakiem pieniędzy na zatrudnienie kolejnych pracowników. Lekarze zarabiali więcej, ale byli przepracowani, co stwarzało zagrożenie dla pacjentów.

Na apel rezydentów odpowiedziało już 4,5 tys. lekarzy z całej Polski, w tym wielu specjalistów. Ministerstwo szacuje z kolei, że taką decyzję podjęło 3,5 tys. lekarzy.

Nowy oddzial chirurgii piersi w Lublinie Nowy oddzial chirurgii piersi w Lublinie Fot. Jakub Orzechowski / AG

Dramatyczna sytuacja wielu szpitali

W związku z wypowiadaniem klauzul opt-out w wielu miejscach może zabraknąć lekarzy do obsadzenia dyżurów. Z tego powodu coraz więcej placówek z całej Polski alarmuje o dużych problemach, m.in. Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku (na apel rezydentów odpowiedziało tu 90 proc. pracowników, w tym wielu specjalistów), Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi (klauzulę wypowiedział co drugi zatrudniony lekarz) czy Beskidzkie Centrum Onkologii w Bielsku-Białej, które od 1 stycznia zamyka izbę przyjęć na trzy miesiące. Zgodę na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo wycofała tu jedna trzecia zatrudnionych medyków.

Pełzający paraliż służby zdrowia. Lekarze w kolejnych szpitalach dołączają do protestu

Protest lekarzy rezydentów Protest lekarzy rezydentów Fot. Jakub Porzycki / AG

"Muszę wybierać pacjenta, którym się zajmę"

Jak w praktyce może wyglądać realizacja pomysłu ministra Konstantego Radziwiłła?

"Po pierwsze, wg nowego rozporządzenia MZ jeden lekarz będzie mógł obstawiać kilka Oddziałów. Ja, mając dyżur tylko na swoim Oddziale, często mam ciągłą robotę do 3-4 w nocy. Czasem muszę wybierać pacjenta, którym się zajmę bo przyjmowanych jest dwóch jednocześnie. Wbrew temu, co twierdzi minister, to co się dzieje jest niebezpieczne dla zdrowia i życia pacjentów" - skomentował rozporządzenie ministra Stanisław Bogusławski, lekarz z Warszawy.

Nowy pomysł ministra zdrowia "groźny dla pacjentów". Lekarz nie zostawił na nim suchej nitki

Więcej o:
Komentarze (192)
Lekarze wyopwiadają klauzule opt-out
Zaloguj się
  • komentarzdramatycznyyy

    Oceniono 22 razy -18

    No i co w związku z tym? Rezydenci jeszcze głodują czy im przeszło?

  • neospasmin

    Oceniono 18 razy -16

    No dobrze, ale alternatywa dla tego rozporzadzenia jest zamykanie oddzialow szpitalnych. To byloby lepsze?

    marcin.lazarowicz

  • amanasunta

    Oceniono 14 razy -12

    A prawda jest taka,że polski lekarz chce zarabiać jak na zachodzie Europy przy zerze odpowiedzialności za błędy lekarskie.I tu tkwi problem .Pacjent to tylko uciążliwy dodatek dla pana(i) doktor.

  • gaga-5

    Oceniono 16 razy -12

    Jak widzę te strajki młodych, jeszcze mało doświadczonych medyków (często jeszcze studentów medycyny), to szlag mnie trafia. Twierdzą, ze jak będzie więcej pieniędzy w systemie ochrony zdrowia, to będą lepiej leczyć. Goowno prawda. Zbyt często widzę młodych lekarzy butnych, zarozumiałych, którzy po zawieszeniu stetoskopów na szyję stają się "panami" traktując pacjentów z wyższością. Młodzi medycy - empatia, kultura osobista i podejście do pacjenta nie zależy od pieniędzy. Powinniście szanować swoich pacjentów i zachowywać się po ludzku, dbać należycie o ich zdrowie, bo to oni wypracowują pieniądze, które tak bardzo chcecie mieć w coraz większej ilości.

  • plorg

    Oceniono 13 razy -5

    Socjalizm - tak, wypaczenia - nie!

  • smiki48

    Oceniono 1 raz -1

    a czy został przeprowadzony porządny audyt czynności wykonywanych przez lekarzy podczas dyżurów? Nie. Mamy zatem miejsca w których lekarze nie mają praktycznie chwili na odpoczynek ale również miejsca, w których lekarze podczas dyżurów nie wykonują żadnych czynności ,ktorych nie można wykonać w innym czasie lub przez inne osoby. Od tego należy zacząć, ale czego spodziewać się po ministerstwie zdrowia, gdzie decydujące role odgrywają lekarze. A oni z natury nie mają żadnego pojęcia na temat zarządzania.

  • topiramax

    Oceniono 1 raz -1

    Teraz każda fuszerka będzie opisana jako "wynik niedoboru personelu "?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX