Milionowe protesty w Hongkongu. Morze ludzi rozstąpiło się, by ustąpić miejsca karetce

Na ulice Hongkongu wyszło ostatnio - według organizatorów protestów - nawet 2 mln ludzi. Hongkończycy masowo sprzeciwiają się prawu, które zezwoliłoby na ekstradycję podejrzanych m.in. do Chin kontynentalnych. Po kolejnym dniu demonstracji media społecznościowe obiega nagranie z przejazdu karetki przez tłum manifestujących. Robi wrażenie. Jest porównywane je do przeprawy przez Morze Czerwone.
Protesty w Hongkongu, 9 czerwca. Protesty w Hongkongu, 9 czerwca. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Protesty w Hongkongu trwają od ponad tygodnia

Przypomnijmy: protesty w Hongkongu zaczęły się już w poprzednią sobotę 8 czerwca. Dzień później, w niedzielę na ulice miasta wyszły setki tysięcy, a według niektórych źródeł nawet milion manifestujących. Powód był jeden: plany wprowadzenia nowej ustawy, która umożliwiłaby ekstradycję osób z Hongkongu - podejrzanych o poważne przestępstwa - do Chin kontynentalnych. Mieszkańcy obawiali się, że umożliwiłoby to chińskim władzom represjonowanie opozycji w częściowo autonomicznym mieście.

Protesty w Hongkongu, środa, 12 czerwca. Protesty w Hongkongu, środa, 12 czerwca. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Policja użyła siły fizycznej i gazu łzwawiącego

Manifestacje nie ustały po weekendzie, wręcz przeciwnie. Nie dość, że nadal trwały, to konflikt się zaogniał. Niezadowolenie protestujących rosło, podobnie jak bezradność i frustracja. Eskalacja konfliktu nastąpiła w środę. To właśnie wtedy policja używała wobec zebranych siły fizycznej i gazu łzawiącego. Wiele osób zostało rannych w zamieszkach.

Protesty w Hongkongu, niedziela, 16 czerwca. Protesty w Hongkongu, niedziela, 16 czerwca. Fot. AP

W niedzielę na ulice wyszły nawet 2 mln osób

Obawiając się dalszych manifestacji, Carrie Lam, szefowa administracji Hongkongu, w sobotę zawiesiła procedowanie przepisów. To jednak nie ostudziło emocji protestujących, którzy obawiają się, że to tylko ruch "na przeczekanie". 

W niedzielę ponownie tłumnie wyszli na ulice miasta. Tym razem było ich jednak - według organizatorów - nawet dwa razy więcej. Szacują, że w niedzielnych manifestacjach wzięło udział ponad 2 mln osób. Domagali się rezygnacji Carrie Lam z funkcji i całkowitego odstąpienia od ustawy ekstradycyjnej.

Protesty w Hongkongu. Protestujący składają mężczyźnie, który zginął, zawieszając baner wyrażający sprzeciw wobec ustawy ekstradycyjnej. Protesty w Hongkongu. Protestujący składają mężczyźnie, który zginął, zawieszając baner wyrażający sprzeciw wobec ustawy ekstradycyjnej. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Protestujący uczcili ofiarę

Hongkończycy tłumnie składali hołd jednemu z protestujących mężczyzn, który zginął w sobotę po tym, jak spadł, próbując zawiesić baner wyrażający sprzeciw wobec ustawy ekstradycyjnej.

Protesty w Hongkongu. Manifestujący rozwiesili zdjęcia osób rannych podczas starć z policją, które miały miejsce głównie w środę 12 czerwca. Protesty w Hongkongu. Manifestujący rozwiesili zdjęcia osób rannych podczas starć z policją, które miały miejsce głównie w środę 12 czerwca. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Niesamowite nagranie z przejazdu karetki

Protestujący pamiętają także o tych, którzy zostali ranni w środowych starciach z policją. Ich zdjęcia rozwiesili w mieście, podobnie jak wizerunki dowódcy policji, który miał udzielić zezwolenia na użycie agresywnych środków wobec manifestujących.

Media społecznościowe obiegło nagranie, na którym widać, jak tłum rozstępuje się, aby przepuścić ambulans. Według lokalnych mediów ratownicy medyczni zostali wezwani w niedzielę około 21:00 czasu lokalnego do jednej z protestujących osób, która zemdlała. Korespondenci szybko podchwycili ten obraz. - Niesamowite! - skomentowała dziennikarka Politico.

Protesty w Hongkongu. Carrie Lam zawiesiła procedowanie ustawy ekstradycyjnej. Protesty w Hongkongu. Carrie Lam zawiesiła procedowanie ustawy ekstradycyjnej. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Carrie Lam przeprosiła mieszkańców miasta

W odpowiedzi na protesty w niedzielę Carrie Lam przeprosiła Hongkończyków. Jak podaje portal 'Hong Kong Free Press', liderka polityczna zapewniła, że akceptuje odpowiedzialność za ostatnie zamieszki i przyjmuje krytykę ze strony protestujących, dotyczącą planów wprowadzenia ustawy ekstradycyjnej.

Protesty w Hongkongu Protesty w Hongkongu Fot. Kin Cheung / AP Photo

Protesty trwają, mimo deklaracji Carrie Lam

Liczba protestujących w nocy z niedzieli na poniedziałek zmniejszyła się, jednak nadal wiele osób pozostało na ulicach miast. Według organizatorów protesty będą trwać do całkowitej rezygnacji z ustawy. Ta powinna nastąpić do wtorku - informuje 'South China Morning Post'.

A protester with a mask gathers with others near the Legislative Council as they continuing protest against the unpopular extradition bill in Hong Kong, Monday, June 17, 2019. A member of Hong Kong's Executive Council says the city's leader plans to apologize again over her handling of a highly unpopular extradition bill. (AP Photo/Kin Cheung)
Fot. Kin Cheung / AP Photo

Protesty w Hongkongu. Joshua Wong przemawia do protestujących, poniedziałek, 17 czerwca. Protesty w Hongkongu. Joshua Wong przemawia do protestujących, poniedziałek, 17 czerwca. Fot. Kin Cheung / AP Photo

Lider protestów zwolniony z więzienia

Całkowitej rezygnacji z ustawy, a także ustąpienia Carrie Lam ze stanowiska domaga się również wypuszczony w poniedziałek z więzienia (po odbyciu skróconego wyroku - miesiąc z dwóch) 22-letni Joshua Wong, lider prodemokratycznych protestów studenckich z 2014 roku, uczestnik rewolucji parasolek w 2017 i 2018 roku. - Do boju Hongkongu! Trzeba zrezygnować z ustawy ekstradycyjnej. Carrie Lam musi zrezygnować - napisał tuż po opuszczeniu więzienia.

Protesty Hongkińczyków w Kalifornii. Notatki z wyrażonym protestem manifestujący zostawiali przed Hong Kong Economic and Trade Office w San Francisco. Protesty Hongkińczyków w Kalifornii. Notatki z wyrażonym protestem manifestujący zostawiali przed Hong Kong Economic and Trade Office w San Francisco. Fot. Daisy Nguyen / AP Photo

Z Hongkongiem solidaryzują się inne miasta na świecie

Protesty w Hongkongu znalazły poparcie wśród międzynarodowej społeczności. Jak informuje 'The Times', wielu prawników wypowiedziało się, że takie zasady ekstradycyjne naruszają prawa człowieka i 'zagrożą podstawowej realizacji prawa'. Wsparcie dla manifestujących pokazują też Hongkończycy mieszkający poza granicami, m.in. w Nowym Jorku, Waszyngtonie, ale też niektórych miastach Wielkiej Brytanii, Niemiec czy Francji.

Więcej o:
Komentarze (57)
Milionowe protesty w Hongkongu. Morze ludzi rozstąpiło się, by ustąpić miejsca karetce
Zaloguj się
  • przewooz

    Oceniono 28 razy 24

    Tak zachowują się OBYWATELE, kiedy ktoś próbuje im zabierać wolność.
    A ilu obywateli jest w Polsce, to niech każdy odpowie i zobaczy sobie sam...

  • karo80.0

    Oceniono 20 razy 14

    Tak wygląda społeczeństwo obywatelskie w cywilizowanym kraju. W zapyziałej Polsce to "dzika Azja, suwerenowi o mentalności chłopa pańszczyźnianego można pluć w twarz, niszczyć kraj, molestować dzieci, a na koniec rzucić 500 zł jego własnych pieniędzy. Polska to jednak żenujący stan umysłu.

  • John Dow

    Oceniono 16 razy 12

    Gdy to czytam i myślę o tym nieszczęsnym kraju nad Wisłą, to żal mi robi. Dwa miliony ludzi w jednym przecież tylko mieście protestuje na ulicy. A chodzi "tylko" o potencjalne represjonowanie potencjalnie oskarżonych obywateli.

  • szmondak

    Oceniono 11 razy 7

    Tak pokonuje się tyranię!

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 6 razy 4

    U nas TV Kurski pewnie by się podłączył.
    on tak za syrenami lubi

  • leoleo

    Oceniono 6 razy 4

    trzeba by sciągnąć do polski paru aktywistów żeby rozruszali nasz naród do 10mln na ulicach

  • czechy11

    Oceniono 5 razy 3

    Ucz się przekupny za 500 zł szmalcowniku polski ucz się i patrz jak wyglądają dumni ludzie walczący o wolność. Spójrz w lustro szmalcowniku polski za 500 zł zobacz obraz mizerii i rozpaczy. I więcej się nie ośmieszaj bredzeniem o dumnym bohaterskim narodzie polskim bo takiego nie ma. Są przekupne odpychające jednostki bez czci u honoru.

  • tumaxer

    Oceniono 7 razy 3

    Proszę, nawet Chińczycy bardziej walczą o demokrację niż Polacy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX