'Nuklearny Titanic' na Bałtyku. Teraz śledzi go mała łódka. Na jej pokładzie - Polak

Pływająca elektrownia atomowa Akademik Łomonosow właśnie przemierza wody terytorialne Danii. Dumie rosyjskiej myśli technicznej, nazywanej 'nuklearnym Titanikiem', towarzyszy... mała łódka Greenpeace. W ten sposób Rosjanie zamiast oglądać piękno Mórz: Bałtyckiego czy Północnego, ciągle widzą banery przypominające im o zastrzeżeniach ekologów wobec bezpieczeństwa konstrukcji.
Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Nicolai Gontar / Greenpeace

Akademik Łomonosow wypływa z Petersburga

28 kwietnia pierwsza na świecie pływająca elektrownia atomowa Akademik Łomonosow zaczęła być holowana z portu w Petersburgu. Przepłynęła już wybrzeża Szwecji, obecnie znajduje się na duńskich cieśninach na styku Morza Bałtyckiego i Północnego. Później przepłynie wzdłuż norweskiego wybrzeża prosto do Zatoki Kolskiej na Morzu Barentsa, gdzie zacumuje w Murmańsku.

Łódź Greenpeace 'Beluga II' podążająca za 'Akademikiem Łomonosowem' Łódź Greenpeace 'Beluga II' podążająca za 'Akademikiem Łomonosowem' Sune Scheller / Greenpeace

Zielony stalker

Pływanie po wodach Europy z dwoma reaktorami na pokładzie nie musi podobać się wszystkim, zwłaszcza że pojawiły się zastrzeżenia ekologów co do bezpieczeństwa takiej konstrukcji. Choć Rosjanie twierdzą, że jest ona zabezpieczona na wszelkie ewentualności, Greenpeace udało się w "pościg" za holowaną elektrownią i "prześladuje" Rosjan.

Na niewielkiej, 34-metrowej łodzi Beluga II kilka osób protestuje przeciwko takiemu lekkomyślnemu podchodzeniu do tematyki energii jądrowej. Na banerze rozwieszonym między dwoma masztami jednostki można przeczytać:

"Floating nuclear power plant? Srsly?" - czyli nic innego jak: "Pływająca elektrownia jądrowa? Serio?".

Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace ds. energii nuklearnej Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace ds. energii nuklearnej Christian Aslund / Greenpeace

"Duża nonszalancja"

Na pokładzie Belugi II jest m.in. Polak Tomasz Dziemiańczuk a także Jan Haverkamp, ekspert Greenpeace ds. energetyki jądrowej. Jego zdaniem pływająca elektrownia atomowa może być ogromnym zagrożeniem dla arktycznego ekostytemu i bezpieczeństwa ludzi.

- Środki bezpieczeństwa potraktowano z dużą nonszalancją. Statek ma płaskodenny kadłub i nie jest samobieżny, co oznacza, że ta elektrownia jądrowa mogłaby być równie dobrze balansować po najbardziej wzburzonych wodach na drewnianej tratwie - przekonywał Haverkamp.

Łódź Greenpeace 'Beluga II' podążająca za 'Akademikiem Łomonosowem' Łódź Greenpeace 'Beluga II' podążająca za 'Akademikiem Łomonosowem' Christian Aslund / Greenpeace

"Nuklearny Titanic"

Greenpeace i tak może już odtrąbić jeden sukces. Rosjanie planowali jeszcze w Petersburgu umieścić na pokładzie konstrukcji paliwo nuklearne i z nim przepłynąć morza. Po protestach jednak Rosatom, właściciel konstrukcji, wycofał się z pomysłu.

- Testowanie reaktora atomowego w miejscu tak gęsto zaludnionym, jak centrum Sankt Petersburga, to całkowity brak odpowiedzialności. Ale równie złym pomysłem jest przeniesienie testów tego nuklearnego Titanica z dala od oczu opinii publicznej - komentował to Haverkamp.

Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Nicolai Gontar / Greenpeace

Holowanie za koło podbiegunowe

Akademik Łomonosow ma w Murmańsku otrzymać zaopatrzenie w paliwo jądrowe, a później planowane jest jego odholowanie w okolice Czukockiego Okręgu Autonomicznego na północnym wschodzie Federacji Rosyjskiej, gdzie ma produkować energię elektryczną dla mieszkańców i platform wiertniczych. Część obszarów tego okręgu jest położona jeszcze za Północnym Kołem Podbiegunowym.

Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Nicolai Gontar / Greenpeace

Wymiary i moc Akademika Łomonosowa

"Reaktory jądrowe na mierzącym 144 m. Akademiku Łomonosowie są mniejsze od konwencjonalnych reaktorów używanych w elektrowniach atomowych na lądzie. Będą potrzebowały dostaw paliwa co dwa-trzy lata. Odpady radioaktywne będą składowane na pokładzie przez 12 lat trwania prac reaktora" - opisuje Greenpeace.

Dwa reaktory jądrowe umieszczone na konstrukcji dysponują mocą elektryczną 70 megawatów i mocą cieplną 300 megawatów (po 35 MW i 150 MW na reaktor). Dla porównania, największa elektrociepłownia w Polsce na warszawskich Siekierkach ma moc cieplną 2081 MW, a elektryczną - 622 MW.

Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Pływająca elektrownia atomowa 'Akademik Łomonosow' Nicolai Gontar / Greenpeace

Ma ruszyć masowa produkcja pływających elektrowni

Rosyjski Rosatom planuje skomercjalizować swoją konstrukcję i uruchomić linię produkcyjną pływających reaktorów po 2019 roku, gdy zakończy się faza testowa "Akademika Łomonosowa".

Media w Rosji już opisują rozmowy prowadzone z potencjalnymi nabywcami takich mobilnych siłowni nuklearnych w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, m.in. Chiny, Algieria, Indonezja czy Argentyna.

Więcej o:
Komentarze (188)
Akademik Łomonosow - pływająca elektrownia atomowa
Zaloguj się
  • jan3211

    Oceniono 38 razy 20

    'Nuklearny Titanic' na Bałtyku. Teraz śledzi go mała łódka. Na jej pokładzie - Polak !!!
    Taki jest obraz proporcji.
    Ale w gębie silni !!!

  • ukw8078

    Oceniono 23 razy 11

    "Rosjanie zamiast oglądać piękno Mórz: Bałtyckiego czy Północnego, ciągle widzą banery przypominające im o zastrzeżeniach 'ekologów' wobec bezpieczeństwa konstrukcji."

    Taaak, Rosjanie nie robię nic innego jak wpatrywanie się w te bannery, których zawartość bardzo sobie biorą do serca.
    Polski Akademik Łomonosow byłby załadowaną na łajbę lokomotywą na śląski węgiel - szczyt ekologii i postępu technicznego znad Wisły - i pewnie by się nazywał Profesor Kaczyński.

  • rattus-rattus

    Oceniono 39 razy 9

    Rosjanie zbudowali pływającą elektrownię jądrową, ale my, Polacy (nawet jeśli tylko jeden), nie odpuścimy Kacapom i niczym Strażnik Teksasu będziemy ich prześladować. Za bezpieczeństwo wasze i nasze!
    Żenujące...

  • rattus-rattus

    Oceniono 17 razy 7

    Jak zauważył @kali23, w transportowanej konstrukcji nie ma ani grama materiału radioaktywnego (co wynika z treści artykułu).
    Nasuwa się pytanie - po co w takim razie ta akcja Greenpeace? Widzę tylko jedną odpowiedź - darmowy pijar i wycieczka na krzywy ryj.

  • cep_0

    Oceniono 29 razy 7

    Gdyby to była konstrukcja amerykańska, Polacy siedzieliby cichutko jak myszki pod miotłą.

  • stachkaz47

    Oceniono 26 razy 6

    Gdyby to płynęli Jankesi z setką bomb atomowych na pokładzie to nasi parobki kwiczeli by z zachwytu.

  • alfred_hugecock

    Oceniono 30 razy 6

    "Grinpic" ściga ich jachtem motorowym? "Grinpic" powinien żeglować lub ewentualnie wiosłować.

  • no_to_ciach

    Oceniono 11 razy 5

    Trudno wręcz o większe bzdury a ten cały greenpeace to taka sama organizacja wyłudzająca pieniądze od donatorów jak
    nasi rodzimi obrońcy żabek i robaczków których bezcenne siedliska są ponoć niszczone podczas każdej inwestycji.
    Obecnie po morzach pływają setki okrętów z reaktorami atomowymi które dodatkowo maja na pokładach często dziesiątki
    głowic nuklearnych. Ewidentnie największym zagrożeniem są tu podwodne atomowe boomery które prócz własnych
    reaktorów przenoszą po kilkadziesiąt wielogłowicowych rakiet co daje w sumie dziesiątki megaton !!
    Sam natomiast 'statek' który wcale statkiem nie jest jest tak naprawdę zwykłą elektrownią atomową
    która będzie zakotwiczona gdzieś w porcie na północy ale mającą możliwość przeholowania co zapewne
    będzie rzadkie i będzie wymagało wyłączenia reaktorów.

  • dziadekjam

    Oceniono 13 razy 5

    "W ten sposób Rosjanie zamiast oglądać piękno Mórz: Bałtyckiego czy Północnego, ciągle widzą banery przypominające im o zastrzeżeniach ekologów wobec bezpieczeństwa konstrukcji."
    ===============================================
    Bałtyk i Morze Pólnocne to dla rosyjskiej załogi powszedniość, a widok kretynów to jednak jakieś urozmaicenie...:-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX