Ziemia nigdy nie nadawała się tu do uprawy, więc żyją z tresury małp. To wbrew prawu, ale ich to nie dotyczy

Dla obywateli Chin prawa zwierząt praktycznie nie istnieją. Mówi się o nich od niedawna, i właściwie tylko wśród właścicieli zwierząt domowych z dużych miast. Hodowla małp jest jednak nielegalna, chyba że posiada się specjalne uprawnienia. Ale ponad 2 tys. mieszkańców Baowan to prawo nie dotyczy.
Tresura małpy w chińskiej miejscowości Baowan.
Tresura małpy w chińskiej miejscowości Baowan. JASON LEE/REUTERS

Ziemia nigdy nie nadawała się tu do uprawy, więc żyją z tresury małp. To wbrew prawu, ale ich to prawo nie dotyczy

Dla obywateli Chin prawa zwierząt praktycznie nie istnieją. Mówi się o nich od niedawna, i właściwie tylko wśród właścicieli zwierząt domowych z dużych miast. Hodowla małp jest jednak nielegalna, chyba że posiada się specjalne uprawnienia. Ale ponad 2 tys. mieszkańców Baowan to prawo nie dotyczy.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Wieś z prowincji Henan, gdzie ziemia nigdy nie nadawała się do uprawiania roślin, właśnie na treningu małp postanowiła oprzeć swoją ekonomię. W odróżnieniu od innych ubogich terenów Chin, na których w czasach Mao Zedonga małpy były źródłem pożywienia, tutaj od zawsze szkolono je do wykonywania sztuczek.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Stoi tu nawet niewielka świątynia poświęcona Małpiemu Królowi - popularnej postaci z chińskiego folkloru i literatury. Teraz, kiedy w Chinach zaczyna się Rok Małpy, mieszkańcy wsi liczą na wzrost swoich dochodów.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Wachlarz małpich popisów jest bardzo szeroki, a same sztuczki - niebezpieczne. Jedna z nich polega na rzucaniu nożami w zwierzę balansujące na drewnianej desce. Jego zadaniem jest chwytanie sztyletów i umieszczenie ich w pysku.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Większość małp ubrana jest w potężne metalowe obroże i trzymana na łańcuchach lub grubych smyczach. Uczy się je jazdy na rowerze, a nawet chodzenia na szczudłach.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Fan Haoran, 57-letni trener, szkoli małpy od urodzenia. Jego zdaniem, kluczem do nauczenia małpy sztuczek jest wytworzenie więzi, bliskiej relacji między zwierzęciem a trenującym je człowiekiem.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

- Po pierwsze, musisz pokazać swoją troskę i opiekować się małpami. Nie możesz się spieszyć, wszystko trzeba robić stopniowo. Na przykład na początku można zacząć od uściśnięcia dłoni. Po jakimś czasie zwierzę zapamięta tę właściwą rękę - mówi Haoran.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Zgang Zhijie na trenowaniu zwierząt dorobił się małej fortuny. - To się zaczęło od mojego dziadka. Później mój ojciec przejął biznes, a jeszcze później przyszła kolej na mnie. Moje dzieci uczyły się najpierw w szkole podstawowej, a później kontynuowały edukację. To było możliwe tylko dzięki pieniądzom, które zarobiłem na przedstawieniach z małpami - mówi.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

Ale jego biznes prawdopodobnie czeka upadek. Dzieci nie okazują zainteresowania rodzinną tradycją. I nie chodzi tylko o chęć wyrwania się ze wsi, ale też o większą świadomość praw zwierząt.

Zhang Junran, prezes Stowarzyszenia Hodowców Małp, przyznał, że sprawa szkoleń w Baowan jest kontrowersyjna. Dodał jednak, że obecne metody są humanitarne.

Rzucają w nie nożami i trzymają na łańcuchach. Ta wieś żyje z tresury małp

- Nasze metody szkolenia małp nie były wcześniej oparte na żadnej udokumentowanej wiedzy. Zwłaszcza jeśli chodzi o to, jakie warunki życia były im zapewniane. Ale te zwierzęta też przecież żyją, przyniosły nam wiele dochodów, które z kolei przyczyniły się do dużych zmian w naszym życiu. Dlatego musimy być dla nich dobrzy - stwierdził Zhang.

Więcej o:
Komentarze (24)
Ziemia nigdy nie nadawała się tu do uprawy, więc żyją z tresury małp. To wbrew prawu, ale ich to nie dotyczy
Zaloguj się
  • syningia

    Oceniono 13 razy 13

    Chinczycy nie maja zadnych uczuc dla zwierzat, zreszta tak jak wiekszosc rodzaju ludzkiego.

  • cosymut

    Oceniono 16 razy 12

    Dobrze, że o tym piszą. Tylko, że my "etyczni" Europejczycy wcale nie jesteśmy lepsi. Czyż nie dręczymy zwierząt dla pieniędzy? Że wspomnę tylko cyrk, hodowle psów, ubój rytualny. Wszędzie tam i w innych miejscach także, zwierzęta są dręczone.

  • gazeta1960

    Oceniono 9 razy 7

    "Jego zdaniem, kluczem do nauczenia małpy sztuczek jest wytworzenie więzi, bliskiej relacji między zwierzęciem a trenującym je człowiekiem".
    Tę "więź" mogę zauważyć na każdym zdjęciu. Tylko dlaczego musi być ona taka gruba i kończyć się obrożą?
    Dodam jeszcze cytat z powieści Waldemara Łysiaka ilustrujący te "bliskie relacje", kiedy to jeden z bohaterów mówi: "Między nami jest relacja dupy i kija, ale to nie ja jestem dupą".

  • nazwakontazajeta

    Oceniono 10 razy 4

    We hate you, Chinese torturers.

  • Oceniono 3 razy 3

    Taka mentalnosc (o ile nie sadyzm i dewiacja). I to tyczy sie nie tylko traktowania zwierzat - wystarczy poczytac co robili na wojnach.

  • 4ted

    Oceniono 2 razy 2

    Ale przynajmniej nie jedzą tych małp!
    My w Europie i Polsce płacimy innym, żeby zabijali dla nas i obdzierali ze skóry zwierzęta różnych gatunków.
    Czy to nie jest fakt nieco nam bliższy niż małpy w Chinach?

    Fakt: Płacimy innym, żeby masowo zabijali zwierzęta dla nas.

  • urssula.inc

    Oceniono 1 raz 1

    Cyt."Dzieci nie okazują zainteresowania rodzinną tradycją. I nie chodzi tylko o chęć wyrwania się ze wsi, ale też o większą świadomość praw zwierząt."Brak zainteresowania rodzinną tradycją nie jest świadomość praw zwierząt a to,że ojciec tych dzieci tresując małpy dorobił się jako takich pieniędzy i zagwarantował lepsze zycie swojej rodzinie.Gdyby byli biedni to dzieci nie wspominały by o prawach zwierząt.
    Niestety bieda wyzwala w ludziach często złe zachowania.W Chinach nie istnieje pomoc socjalna,wiec ludzie radzą sobie jak tylko mogą.Złe traktowanie zwierząt jest złe,ale niejeden z krytykujących nie patrzyłby na los zwierząt,ale na to aby utrzymać rodzinę ,a nawet i wykształcić.

  • jerzytop

    0

    Do tej pory pomimo że od utworzenia różnych instytucji ,agend ,organizacji w tym i ONZ nie możemy zrobić porządku aby człowiek na każdym kontynencie ,w każdym państwie był traktowany jak człowiek zwłaszcza kobiety co co można zrobić odnośnie praw zwierząt NIC
    Nie do końca zależy tym którzy mogliby cokolwiek zrobić w tym zakresie aby tego dokonać . Zawsze handel ,sprzedaż broni i technologii jest ważniejsza od człowieka nie mówiąc o zwierzęciu

  • ugrydul

    Oceniono 4 razy 0

    S Q U R V Y S Y N Y

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX