Co się działo na świecie w 2010 roku

W Polsce rok 2010 upłynął w cieniu katastrofy smoleńskiej. A czym żył świat? Katastrofy naturalne, katastrofy spowodowane przez człowieka, wojny, konflikty i skandale. Ale też Pokojowa Nagroda Nobla dla chińskiego dysydenta i uwolnienie birmańskiej opozycjonistki Aung San Suu Kyi. A także okrzyknięta cudem skuteczna akcja ratunkowa dla 33 uwięzionych 625 m pod ziemią w zawalonej kopalni chilijskich górników i zapowiedź ślubu stulecia. Oto subiektywny przegląd tego, co działo się za granicą w odchodzącym roku.

12 stycznia: trzęsienie ziemi na Haiti

12 stycznia najpotężniejsze od ponad 200 lat trzęsienie ziemi doszczętnie zniszczyło stolicę Haiti Port-au-Prince. ''Słyszałem krzyki ludzkie ze wszystkich stron, budynki rozpadały się jak domki z kart''. "Miasto jest martwe, na ulicach pełno trupów", "słychać przerażające krzyki rozpaczy" - relacjonowali tego dnia świadkowie.

Skutki kataklizmu o sile 7 stopni w skali Richtera były katastrofalne. W gruzach legło kilkumilionowe Port-au-Prince. Trzęsienie pochłonęło 230 tys. ofiar. Już i tak ubogie Haiti stało się zależne od wspólnoty międzynarodowej. W pomoc dla Haiti zaangażował się cały świat. Także z Polski spływały dary, na miejsce pojechali też polscy ratownicy. Mimo szybkiej reakcji zagranicy, pomoc dla potrzebujących docierała o wiele za wolno. Kilka miesięcy po trzęsieniu na Haiti wybuchła epidemia cholery.

Haiti to jedno z najuboższych państw na świecie - w skrajnej biedzie żyje tam ok. 80 proc. społeczeństwa.

Papież Benedykt XVI podczas narady z kardynałami Papież Benedykt XVI podczas narady z kardynałami Fot. TONY GENTILE REUTERS

Luty - kwiecień: seksafery w Kościele katolickim

Setki przypadków gwałtów, bicia i upokarzania dzieci w prowadzonych przez księży i siostry irlandzkich instytucjach kościelnych ujawniono na początku roku w raporcie irlandzkiego rządu. Jak się okazało, Kościół katolicki w Irlandii tuszował  przypadki molestowania przez blisko 30 lat - raport dotyczy lat 1975 - 2004. Część duchownych, którzy wykorzystywali dzieci, była przez zwierzchników przenoszona w inne miejsca. Według śledczych na pierwszym miejscu stawiano ochronę reputacji Kościoła, a nie dobro pokrzywdzonych dzieci.


Irlandia nie jest jedyna. W kwietniu do dymisji podał się biskup belgijskiej Brugii Roger Vangheluwe - po ujawnieniu, że latach 70. i 80 molestował niepełnoletniego krewniaka. Gniew wiernych był tak powszechny, że majową procesję z relikwiami Krwi Pańskiej prowadziły świeckie władze Brugii. W maju powstała komisja kościelna ds. pedofilii wśród belgijskich księży. Efekt jej prac? 475 oskarżeń sięgających nawet lat 60. Jak ujawniono ofiarami belgijskich księży były setki dzieci w wieku nawet 2 lat, 13 ofiar popełniło później samobójstwo.


Późniejsza pielgrzymka Benedykta XVI do Wlk. Brytanii przebiegłą w cieniu pedofilskich skandali. Na pokładzie samolotu do Londynu papież przyznał, że Kościół nie umiał zdecydowanie i szybko poradzić sobie z księżmi, którzy molestowali i gwałcili dzieci. Podkreślił, że najważniejszym zadaniem Kościoła jest teraz opieka nad ofiarami księży. Jego deklaracje są odbierane jako niewystarczające. Na koniec roku papież w przemówieniu do kardynałów mówi o "niewyobrażalnym wymiarze" nadużyć popełnionych przez duchownych.

Kim Dzong Un razem z ojcem Kim Dzong Ilem Kim Dzong Un razem z ojcem Kim Dzong Ilem Fot. PETAR KUJUNDZIC REUTERS

Marzec - wrzesień - listopad: zimna wojna na Półwyspie Koreańskim

Zatonięcie "Cheonan"

Kruchy pokój na Półwyspie Koreańskim już dawno nie był tak zagrożony jak w ostatnich 2 latach. Po tym udanej próbie atomowej w 2009 roku Pjongjang postanowił iść za ciosem. 26 marca na Morzu Żółtym poszła na dno południowokoreańska korweta "Cheonan". Zginęło 46 marynarzy. Okręt zatonął po podwodnej eksplozji, i choć po wyciągnięciu wraku z dna i dokładnym przebadaniu ustalono, że ładunek wybuchowy nie wszedł w kontakt z kadłubem okrętu, to Korea Płd. i USA oskarżyły Północ o atak. Komunistyczny reżim zaprzeczył, by miał coś wspólnego z zatonięciem statku.

Ale 23 listopada Północ ostrzelała leżącą tuż przy granicy południowokoreańską wyspę Yeonpyeong. Ogień artylerii wzniecił na wyspie kilkadziesiąt pożarów. Zginęły dwie osoby, 20 zostało rannych. Seul odpowiedział ogniem i ogłosił, że "armia jest w stanie najwyższej gotowości". Milion żołnierzy po obu stronach koreańsko-koreańskiej granicy czeka w pogotowiu.

W międzyczasie świat poznał delfina komunistycznej dynastii. 29 września najmłodszy syn Kim Dzong Ila, Kim Dzong Un, został członkiem Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei i wiceprzewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej PPK. Na zjeździe partii i gigantycznej paradzie w stolicy pozował do pierwszych od lat zdjęć.

Strajk w Atenach przeciwko budżetowym cięciom Strajk w Atenach przeciwko budżetowym cięciom Fot. Petros Giannakouris AP

Marzec-grudzień: strefa euro w opałach

Kiedy grecki minister finansów Georgios Papakonstantinu przedstawił wymagany przez MFW i UE plan oszczędnościowy w wysokości 30 mld euro w ciągu trzech lat, polityczna temperatura w kraju sięgnęła zenitu. Grecją wstrząsnęła seria strajków. Ale rząd w Atenach nie ma wyjścia. Grecja musi do 2014 roku obniżyć deficyt budżetowy do poziomu poniżej 3 proc. PKB. Program zaciskania pasa oznaczał koniec przywilejów, "trzynastek" i "czternastek" w sektorze publicznym i potężną podwyżkę VAT-u na alkohol i paliwo - o 10 proc. Także podatek VAT na towary konsumpcyjne wzrośnie - z 21 do 23 proc.
Plan greckiego rządu ma sprawić, że w 2013 roku zadłużenie Grecji osiągnie 140 mld. euro, a w 2014 zacznie spadać. A to dla Grecji jedyny ratunek przed kompletnym bankructwem. Opracowanie planu drastycznych oszczędności było warunkiem otrzymania przez Ateny unijnej pomocy. Niewiele brakowało, by dławiący się od długu kraj został ze swoim kłopotem sam - (Ateny często w przeszłości manipulowały swoimi statystykami) na początku roku Angela Merkel zagroziła, że nie zgodzi się na unijny zastrzyk finansowy dla Grecji. W marcu jednak zmieniła zdanie, oficjalnie uzasadniając to solidarnością strefy euro. W efekcie do greckiego kryzysu dopłacą podatnicy z krajów UE.


Strumień pieniędzy - choć nie tylko z kasy UE - popłynie też do Irlandii. Gospodarczego "celtyckiego tygrysa" kryzys ugodził szczególnie mocno. Irlandzki PKB skurczył się w ostatnich trzech latach o 17 proc. Rząd tnie wydatki, a pensje spadły. Wprawdzie irlandzki minister finansów Brian Lenihan przekonywał, że jego kraj jest wypłacalny, jednak pod koniec listopada UE oficjalnie zatwierdziła pomoc dla Irlandii w wysokości 85 mld EUR. 17,5 mld z tej sumy wyłożą jednak sami Irlandczycy. Wciąż spekuluje się o kolejnych krajach w kłopotach - Portugalii i Hiszpanii. W rok 2011 strefa euro wchodzi niezbyt pewnie.

Chmura pyłu sparaliżowała ruch lotniczy w północnej Europie Chmura pyłu sparaliżowała ruch lotniczy w północnej Europie Fot. AP Photo/Brynjar Gauti

14 kwietnia: Eyjafjallajökull i uziemiona Europa

14 kwietnia władze Islandii zarządziły ewakuację wsi i farm w pobliżu wulkanu Eyjafjallajökull. Wulkan od dawna przejawiał aktywność. Tego dnia nastąpił potężny wybuch. W powietrzu nad Europą uformowały się chmury pyłów wulkanicznych. Bijąca z krateru kolumna dymu i popiołu osiągała wysokość 11 tysięcy metrów. Katastrofa dosłownie zablokowała lotnicze niebo nad Europą. Chmura groźnych dla silników odrzutowych pyłów ograniczyła widoczność w wyższych warstwach atmosfery nad całym kontynentem. Swoją przestrzeń powietrzną zamknęły m.in. Szwecja, Dania, Finlandia, Belgia, Irlandia i Polska. Na londyńskim lotnisku Heathrow utknęły dziesiątki tysięcy pasażerów. Agencja AP pisała o "uziemieniu samolotów na skalę, jakiej nie widziano od czasu ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku". Przywódcy wielu krajów, zaproszeni na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego, musieli odwołać swój przyjazd.

Płonąca platforma Deepwater Horizon Płonąca platforma Deepwater Horizon Fot. Gerald Herbert AP// Płonąca platforma Deepwater Horizon

20 kwietnia: katastrofa platformy wydobywczej w Zatoce Meksykańskiej

20 kwietnia platformą wiertniczą koncernu BP w Zatoce Meksykańskiej wstrząsnął potężny wybuch. Na morskiej instalacji wydobycia ropy wybuchł pożar. Według dziennika "Guardian" systemy alarmowe i mechanizmy bezpieczeństwa na platformie były wyłączone, by nie przeszkadzały pracownikom spać. Zginęło 11 osób. A ze zniszczonego rurociągu trysnęła ropa. W ciągu następnych 5 miesięcy do morza wyciekło jej blisko 700 mln litrów, czyniąc awarię Deepwater Horizon jedną z największych katastrof ekologicznych w historii. Od chwili katastrofy co około 8-10 dni do morza wypływało tyle ropy, ile przewoził tankowiec Exxon Valdez (jego awaria u wybrzeży Alaski w 1989 roku to dotychczas największa katastrofa ekologiczna w historii USA).


Dopiero 19 września koncernowi BP udało się zatamować wyciek. Za awarię zapłacił stanowiskiem dyrektor generalny firmy Tony Hayward, który wsławił się mocno niefortunnymi wypowiedziami dotyczącymi walki koncernu ze skutkami awarii. Walka z wyciekiem kosztowała BP 8 mld. dolarów. Odszkodowania za zanieczyszczenie środowiska oraz dla przemysłu turystycznego i rybaków to ponad 20 mld. Na katastrofie stracił też prezydent Obama - 52 proc. Amerykanów źle oceniło jego reakcję wyciek.

20 kwietnia platformą wiertniczą koncernu BP w Zatoce Meksykańskiej wstrząsnął potężny wybuch. Na morskiej instalacji wydobycia ropy wybuchł pożar. Według brytyjskiego dziennika ?Guardian? systemy alarmowe i mechanizmy bezpieczeństwa na platformie były wyłączone, by nie przeszkadzały pracownikom spać. Zginęło 11 osób. A ze zniszczonego rurociągu trysnęła ropa. W ciągu następnych 5 miesięcy do morza wyciekło jej blisko 700 mln litrów, czyniąc awarię Deepwater Horizon jedną z największych katastrof ekologicznych w historii. Od chwili katastrofy co około 8-10 dni do morza wypływało tyle ropy, ile przewoził tankowiec Exxon Valdez (jego awaria u wybrzeży Alaski w 1989 roku to dotychczas największa katastrofa ekologiczna w historii USA).

Dopiero 19 września koncernowi BP udało się zatamować wyciek. Za awarię zapłacił stanowiskiem dyrektor generalny firmy, Tony Hayward, który wsławił się mocno niefortunnymi wypowiedziami dotyczącymi walki koncernu ze skutkami awarii. Walka z wyciekiem kosztowała BP 8 mld. dolarów. Odszkodowania za zanieczyszczenie środowiska oraz dla przemysłu turystycznego i rybaków wyniosą ponad 20 mld. Na katastrofie stracił też prezydent Obama ? 52 proc. Amerykanów źle oceniło jego reakcję na ekologiczny kryzys w Zatoce Meksykańskiej.

Zdjęcie z walki na Zdjęcie z walki na "Mavi Marmara" Fot. HO REUTERS

30 maja: atak na "Flotyllę wolności"

30 maja, Morze Śródziemne. Statek "Mavi Marmara" - płynąca pod turecką banderą flagowa jednostka "Flotylli Wolności", wiozącej do Strefy Gazy pomoc humanitarną, płynie po międzynarodowych wodach w kierunku wybrzeży Strefy. Sześć statków wiezie ponad 10 tysięcy ton pomocy humanitarnej, w tym lekarstwa, żywność, ubrania, prefabrykowane domy, zabawki, wyposażenie dla szkół, stalowe pręty i cement. Izrael zapowiadał wcześniej, że w przypadku próby sforsowania blokady zatrzyma statek. Tak też się dzieje - przed północą, ok. 130 km od Gazy, konwój otaczają izraelskie ścigacze. Komandosi dokonują abordażu statku. W walce zginęło dziewięciu Turków, jeden z amerykańskim obywatelstwem.

Do dziś obie strony spierają się, kto zaczął. Wiele państw publicznie potępia rząd Izraela, stosunki dwóch sojuszników z NATO - Turcji i Izraela - stają się lodowate. - Izrael stosuje państwowy terroryzm, narusza międzynarodowe prawo, a my nie będziemy się temu w milczeniu przyglądać - mówił po akcji na "Mavi Marmara" premier Turcji Recep Tayyip Erdogan.

Sztygar Luis Urzua krzyczy ''Niech żyje Chile!''. Sztygar Luis Urzua krzyczy ''Niech żyje Chile!''. Fot. Dario Lopez-Mills AP

5 sierpnia: chilijscy górnicy uwięzieni w kopalni

5 sierpnia w wyniku tąpnięcia górotworu w kopalni miedzi i złota San Jose koło Copiapo 33 górników zostaje odciętych od świata 625 m. pod ziemią. Przez 17 dni nie wiadomo, czy podziemnych korytarzach ktokolwiek przeżył. 22 sierpnia na jednym z wierteł, którymi ratownicy dowiercili się do podziemnych korytarzy kopalni, widać kartkę "jest nas 33, jesteśmy cali i zdrowi". Dzień później górnicy, którym zostały już resztki jedzenia, dostają wodę, prowiant i leki.

Aby wyciągnąć górników spod ziemi, gdzie przeżyli dzięki komorze ratunkowej i dobrej organizacji zaraz po katastrofie, ratownicy zaczynają wiercić szyb ratunkowy. 12 października zaczyna się transmitowana na żywo przez cały świat operacja wyciągania 33 mężczyzn za pomocą kursującej w górę i w dół ratowniczego szybu kapsuły. Po 69 dniach spędzonych pod ziemią, w gorącym i wilgotnym kopalnianym chodniku, mężczyźni - cali i zdrowi - wychodzą na powierzchnię. - Najgorsze było pierwsze 17 dni po zawale w kopalni, zanim nas odnaleziono. Byliśmy kompletnie odcięci od świata, nie wierzyłem, że zobaczę jeszcze moją żonę i syna, który się właśnie urodził. Modliłem się - mówi po wyjściu z kopalni 27-letni Richard Villaroel.

Andres Iniesta strzela zwycięskiego gola dla Hiszpanii w finale mistrzostw świata w RPA Andres Iniesta strzela zwycięskiego gola dla Hiszpanii w finale mistrzostw świata w RPA Fot. MICHAEL KOOREN REUTERS

Czerwiec - lipiec: mistrzostwa świata w piłce nożnej

Polscy piłkarze mogli najwyżej przed telewizorami obserwować, jak na boiskach RPA drużyny z całego świata walczą ze sobą o wielkie pieniądze, wielki prestiż, wielkie pieniądze, piękny puchar, pamiątkowe wielkie pieniądze medale. Zwycięzcy turnieju, Hiszpanie okryli się w swoim kraju wielkimi pieniędzmi nieśmiertelną chwałą, a strzelec finałowego gola - Anders Iniesta z FC Barcelony - jest oklaskiwany na boiskach podczas meczów ligowych nawet przez fanów klubów, którym Barcelona sprawia tęgie lanie. Jednym z najjaśniejszych punktów mistrzostw była też drużyna niemiecka, w pełni realizująca ideał wielokulturowego społeczeństwa. Grało w niej sporo Niemców, trzej Polacy, pół-Tunezyjczyk, pół-Hiszpan, pół-Nigeryjczyk, pół-Ghańczyk, Brazylijczyk, kilku Turków i Serb. Ta reprezentacja świata zajęła trzecie miejsce, pokonując Urugwajczyków, którym miejsce czwarte i tak zapewniło w kraju status niemal bogów. Wściekli natomiast byli przegrani w finale Holendrzy ? to już ich druga przegrana szansa na mistrzostwo świata. Gdyby Arjen Robben inaczej trafił w piłkę...



 

A tak cieszył się ze zwycięskiego gola hiszpański komentator:


Julian Assange Julian Assange Fot. VALENTIN FLAURAUD REUTERS

Czerwiec - listopad: Wikileaks kontra Waszyngton

Pierwszy przeciek ujrzał światło dzienne w czerwcu. Ujawnione przez serwis WikiLeaks tajne dokumenty USA ukazały brutalność wojen w Iraku i Afganistanie i przestępstwa amerykańskich żołnierzy, jak zastrzelenie dziennikarzy Reutersa  w Iraku.

28 listopada WikiLeaks uderzył znowu: setki poufnych depesz nadsyłanych do Waszyngtonu przez amerykańskich dyplomatów ukazały światu, co myślą o nim władze w Waszyngtonie. Gazety rozpisywały się m.in., o natowskich planach obrony krajów bałtyckich przed ewentualnym zagrożeniem ze strony Rosji, szpiegowaniu przewodniczącego ONZ i światowych przywódców, współpracy wojskowej Iranu i Korei Płn. i kulisach fiaska tarczy antyrakietowej  w Polsce. Według ujawnionych dokumentów Arabia Saudyjska wzywała Stany Zjednoczone do zbombardowania Iranu, Teheran miał kupić 19 rakiet od Korei Północnej. Amerykańscy dyplomaci przysyłali też charakterystyki poszczególnych przywódców, np. kanclerz Niemiec Angela Merkel "rzadko bywa kreatywna" - dyplomaci USA określili ją mianem "teflonowej" kanclerz, po której wszystko spływa. W kontekście Polski  istotna jest informacja, że polskie władze prosiły Waszyngton o dodatkową obronę przed Rosją i by amerykańskie wojska stacjonowały w granicach RP.

Według dyplomacji USA przecieki WikiLeaks, m.in. lista obiektów uznawanych przez Stany Zjednoczone za ważne dla ich interesów, zapewniły ugrupowaniom w rodzaju Al-Kaidy "listę celów" dla ewentualnych ataków. Gigantyczny przeciek spowodował najprawdopodobniej pionek - młody żołnierz Bradley Manning. Obecnie czeka na proces. Przed sąd, ale za domniemany gwałt, trafi też szef WikiLeaks, ekscentryczny haker Julian Assange, niedawno ogłoszony Człowiekiem Roku przez francuski dziennik "Le Monde".

W katastrofie na Węgrzech zginęły niemal wszystkie zwierzęta. Niektóre udało się uratować W katastrofie na Węgrzech zginęły niemal wszystkie zwierzęta. Niektóre udało się uratować Fot. Bela Szandelszky AP

4 października: Katastrofa ekologiczna na Węgrzech

4 października 2010 w zakładach Ajkai Timfoldgyar w mieście Ajka, 160 km na południowy zachód od Budapesztu, pękł zbiornik z toksycznym czerwonym szlamem. Z przerwanego zbiornika wydostało się łącznie milion metrów sześciennych toksycznej substancji zawierającej ług i metale nieżelazne. Ludzie, których skóra przez dłuższy czas miała kontakt z ługiem, ryzykowali głębokie i źle gojące się rany. Tereny, które zalało "czerwone błoto", mogą jeszcze przez lata nie nadawać się do zamieszkania. Toksyczny szlam zalał miejscowości Kolontar, Devecser i Somlovasarhely, zanieczyścił rzekę Marcal i dostał się do Małego Dunaju - jednego z trzech koryt Dunaju, tam jednak został częściowo zneutralizowany. Jednak na obszarze, na którym się rozlał, zniszczona jest roślinność, zginęły też wszystkie zwierzęta, a wody gruntowe są skażone.

Puste krzesło Liu Xiaobo z dyplomem noblowskim Puste krzesło Liu Xiaobo z dyplomem noblowskim

8 października: Pokojowa Nagroda Nobla dla Liu Xiaobo

Po raz piąty na ceremonii wręczenia Pokojowej Nagrody Nobla zabrakło laureata. Ale po raz pierwszy nikt z jego rodziny nie odebrał nagrody - żona i krewni Liu Xiaobo mają zakaz wyjazdu z Chin. Sam Liu siedzi w chińskim więzieniu, skazany na 11 lat za "działalność wywrotową". Liu Xiaobo, profesor literatury chińskiej, jest współautorem manifestu wzywającego do zniesienia systemu monopartyjnego i demokratyzacji Chin, znanego jako Karta 08. W 1989 roku był uczestnikiem protestów na placu Tiananmen, krwawo stłumionych przez Pekin. Wiadomość o Noblu "z wielkim wzruszeniem". Jak powiedziała mediom jego żona, więzień "zadedykował ją ofiarom Tiananmen".
Pekin odebrał Nobla dla Xiaobo jako policzek ze strony Zachodu i rozpętał kampanię, mającą na celu zdyskredytować Komitet Noblowski i samą nagrodę. MSZ Chin określiło Komitet mianem "klownów" i namawiało inne kraje do bojkotu uroczystości, jednak większość państw to zignorowała.

Aung San Suu Kyi ze swoimi zwolennikami Aung San Suu Kyi ze swoimi zwolennikami Fot. Soe Zeya Tun REUTERS

13 listopada: koniec aresztu domowego Aung San Suu Kyi

13 listopada liderka birmańskiej opozycji Aung San Suu Kyi wychodzi na wolność. Przed jej domem czeka tłum jej zwolenników. Ubrana w narodowy strój birmański laureatka Pokojowej Nagrody Nobla pozdrowiła tłum i zaśpiewała hymn państwowy. Rozentuzjazmowani ludzie nie dali jej zbyt wiele powiedzieć - każde słowo witali wrzawą. Przywódczyni birmańskiej demokratycznej opozycji była zwyciężczynią demokratycznych wyborów z 1990 roku - jej partia dostała wówczas 82 proc. głosów. Wyniku wyborów nie uznali rządzący Birmą generałowie. Działacze opozycji wylądowali w więzieniach, a najwyższe stanowiska w kraju objęli wojskowi. Nagrodę Nobla z 1991 roku dla Aung San Suu Kyi odebrał jej syn. Dopiero w 2010 roku, po 21 latach - z przerwami - spędzonych w areszcie domowym, ikona demokratycznej opozycji mogła opuścić więzienie, w które władze zamieniły jej dom.

Książę William i Kate Middleton Książę William i Kate Middleton fot. Mario Testino

16 listopada: książęce zaręczyny. Będzie ślub stulecia

Kiedy 16 listopada brytyjski książę William i jego wieloletnia partnerka Kate Middleton ogłosili swoje zaręczyny, zapowiedziana na 29 kwietnia 2011 roku ceremonia została błyskawicznie okrzyknięta ślubem XXI wieku. Drugi w kolejce do brytyjskiego tronu najstarszy syn księcia Karola i zmarłej tragicznie księżnej Diany oświadczył się wieloletniej narzeczonej Kate Middleton na wakacjach w Kenii. O zaręczynach William poinformował królową i innych bliskich członków rodziny.
William i pochodząca z klasy średniej Kate są parą od ośmiu lat. Poznali się w 2001 roku na studiach na Uniwersytecie St. Andrews w Szkocji. Studiowali tam historię sztuki i mieszkali w tym samym domu. W 2007 roku związek przeżył kryzys - para rozstała się na kilka miesięcy, jednak po krótkim czasie znów świat obiegły zdjęcia szczęśliwego księcia i Kate.
28-letni William jest drugi w kolejce do brytyjskiego tronu. Jednak ze względu na jego popularność uważa się, że Elżbieta II to właśnie jemu, a nie niepopularnemu na Wyspach Karolowi przekaże tron.

Jezioro Mono w Kalifornii, to tu odkryto bakterię, która używa arsenu, by żyć Jezioro Mono w Kalifornii, to tu odkryto bakterię, która używa arsenu, by żyć Jezioro Mono w Kalifornii, to tu odkryto bakterię, która używa arsenu, by żyć / Fot. NASA

2 grudnia: nowa forma życia. Arsen jej nie truje

2 grudnia naukowcy z NASA ogłosili, że znaleźli na ziemi formę życia, która - jako pierwszy znany na Ziemi mikroorganizm - jest w stanie rozwijać się i rozmnażać, zastępując niezbędny innym do życia fosfor - trującym arsenem. To odkrycie może zmienić naukę o wszystkich znanych formach życia na Ziemi. Nowo odkryty organizm to bakteria, żyjąca w trudnym środowisku jeziora Mono w Kalifornii.
Wszystkie znane formy życia na Ziemi składają się z 6 pierwiastków chemicznych - węgla, wodoru, azotu, tlenu, siarki i fosforu. Fosfor jest częścią kręgosłupa chemicznego kwasów nukleinowych DNA i RNA, odpowiadających za strukturę genetyczną żywych organizmów. Sam pierwiastek jest uznawany za podstawowy element wszystkich żywych komórek.
Ale bakteria GFAJ-1, którą odkryto w słonym jeziorze w Kalifornii, zastąpiła fosfor innym pierwiastkiem - trującym dla innych organizmów arsenem. Tymczasem według naukowców z NASA, "mikrob nie tylko radził sobie z toksycznością arsenu, ale wręcz na nim rozkwitał".

Więcej o:
Komentarze (31)
Co się działo na świecie w 2010 roku
Zaloguj się
  • graystone

    Oceniono 7 razy 5

    gazeta to absolutne dno że im coś wyparowało to nie ma się co martwić w tych zakutych łbach nigdy nic nie było, dlatego nie ma ani katastrofy Smoleńskiej o której informował cały świat ani powodzi w Pakistanie o której polskie media powinny były więcej i częściej informować.

  • kaczy_czubek123

    Oceniono 7 razy 3

    Tak, "mord smoleński" i jego winowajcy czyli Kaczołapy - pod sąd !

  • zaluchi

    Oceniono 3 razy 3

    slavik222
    masz bardzo wybiórczą pamięć
    zapomniałeś o krucjatach? o tym w jaki sposób kk zbudował swoją potęgę ekonomiczną?
    złoto kościoła spływa krwią

  • glowek22

    Oceniono 4 razy 2

    a 19\0 kwietnia to niby nic ważnego ???

  • zaluchi

    Oceniono 2 razy 2

    badziewiak66
    ja już nawet krzesiwo nabyłem:)

  • zaluchi

    Oceniono 2 razy 2

    a nawiasem mówiąc wśród masonów jest również wielu chrześcijan

  • koham.mihnika.copyright

    Oceniono 6 razy 2

    Luty - kwiecień: seksafery w Kościele katolickim

    powinno byc 1 - 2010 - seksafery w KK.
    przez stulecia czarni robili odwrotnie do doktryny. Co im sie udalo, to wydoic naiwnych i proceder utrzymac przy zyciu, ba, nawet go rozwinac.

  • asmall4

    Oceniono 4 razy 2

    Michał Gostkiewicz wcześniej zaczął Sylwka.

  • asmall4

    Oceniono 6 razy 2

    Drugiego Kaczyńskiego też załatwią ??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX