Katastrofa kolejowa w Waszyngtonie. Pędzący pociąg spadł na autostradę. Są ofiary śmiertelne

Kilka osób nie żyje a kilkadziesiąt zostało rannych. To wstępny bilans katastrofy kolejowej w amerykańskim stanie Waszyngton. Pociąg pasażerski spadł tam na autostradę. Przyczyną wypadku mogła być duża prędkość.
Wykolejony pociąg Wykolejony pociąg Washington State Department of Transportation

Wykolejenie nad autostradą

Do katastrofy doszło na moście przebiegającym nad ruchliwą autostradą I-5 prowadzącą z Kanady przez USA do Meksyku. Kilkanaście wagonów pociągu kolei Amtrak wypadło tam z torów. Kilka przewróciło się kołami do góry, jeden spadł na drogę uderzając w jadące samochody. 

Wykolejony pociąg Wykolejony pociąg Danae Orlob / AP / AP

Wagony uderzyły w auta

- Choć wygląda to przerażająco żaden z kierowców i pasażerów nie zginął. Ofiary śmiertelne mamy w pociągu - mówił rzecznik policji powiatu Pierce Ed Troyer. W chwili wypadku w pociągu znajdowało się 78 pasażerów i 5 pracowników kolei. Według lokalnych władz 77 osób przewieziono do szpitali.

Wykolejony pociąg Wykolejony pociąg AP / AP

Akcja ratunkowa

Z informacji kolei Amtrak wynika, że w momencie katastrofy pociąg miał pól godziny spóźnienia. Amerykańskie media podają, że jechał z prędkością 130 kilometrów na godzinę na łuku, na którym bezpieczna prędkość wynosiła zaledwie 60-70 kilometrów na godzinę. Nie wiadomo, czy przyczyną katastrofy była awaria, czy błąd popełnił maszynista.

Wykolejony pociąg Wykolejony pociąg AP / AP

Trwa wyjaśnianie przyczyn katastrofy

Kilka wagonów wypadło z torów. Zsunęły się z mostu na drogę uderzając w jadące samochody. Trzy lub cztery wagony wywróciły się kołami do góry. Na miejscu katastrofy są dziesiątki wozów strażackich, karetek i samochodów policyjnych. Autostrada I-5 będzie zamknięta co najmniej do końca dnia. Na miejscu są śledczy z Krajowej Agencji Bezpieczeństwa Transportu. 

Komentarze (25)
Pociąg pasażerski Amtrak wykoleił się w USA
Zaloguj się
  • aj-ti-aj

    0

    "Dziennikarzowi" radzę sprawdzić gdzie jest Waszyngton a gdzie stan Waszyngton. Te miejsca dzieli kilka tysięcy kilometrów. Co wy kończyliście i z jakim wynikiem?

  • condominio.comproprieta

    0

    I w moim przekornym żarcie jest prawdziwe ostrzeżenie!-Nie spiesz się nigdy!
    Włosi mają ciekawe przysłowie:kto się spieszy,zdąż\a do śmierci.

  • condominio.comproprieta

    0

    Świat opanowany szybkością!
    Ludzie pędzą i giną!Nikt ich już nie powstrzyma!
    Jeśli zatem chcesz spędzić bezpiecznie świeta jedź do krewnych starą warszawą,syrenką lub wozem zaprzężonym w konie!

  • helwiusz

    0

    "W momencie katastrofy pociąg miał pól godziny spóźnienia.[...] jechał z prędkością 130 kilometrów na godzinę"

    Ratowanie punktualości pociągu za wszelka cenę nie po raz pierwszy prowadzi do tragedii. W 1895 roku w Paryżu nadrabiający opóźnienie pociąg wpadł na dworzec Montparnasse z ryzykownie dużą prędkością. Maszynista liczył na to, że pneumatyczny system hamulców Westinghouse'a, działających w każdym wagonie, wystarcza do zatrzymania składu. I cóż - okazało się, ze system zawiódł i maszynista mógł jedynie uruchomić klocki hamulcowe samej lokomotywy. To było za mało, lokomotywa popychana przez dwanaście rozpędzonych wagonów dojechała z wciąż znaczną predkością do końca toru (Gare Montparnasse, jak wszystkie dworce paryskie, jest dworcem czołowym), przetoczyła się przez halę dworcową, przebiła ścianę budynku i spadła na położony 10 m niżej ruchliwy plac de Rennes. Szczęściem w tej sytuacji można nazwać fakt, że skończyło sie na jednej tylko ofierze śmiertelnej - kioskarka handlująca prasą na placu zginęła uderzona odłupanym fragmentem dworcowej elewacji.

    Fotografie lokomotywy zwisającej wraz z tendrem z budynku dworca i opartej nosem o tory tramwajowe zyskały sławę na całym świecie.

    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/19/Train_wreck_at_Montparnasse_1895.jpg
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/16/Train_wreck_at_Montparnasse_1895_2.jpg

  • kisssmyass

    Oceniono 3 razy 3

    Trup obiecał wielką kasę na modernizację rozpadającej się infrastruktury.

  • cmok_wawelski

    Oceniono 9 razy 7

    Szczęście w nieszczęściu: pociąg nie uderzył w ten mur graniczny z Meksykiem, który Trump obiecał Trumpooszołomom (za który Meksyk miał zapłacić). Spadnięcie z mostu to pikuś w porównaniu do przywalenia w ten legendarny mur.
    Make Amtrak Great Again Trump you idiot.

  • nikanor

    Oceniono 4 razy 4

    Kotki dziennikarskie, puszyste, uczymy się: miasto Waszyngton to Dystrykt Columbia. Wirginia i Maryland. Nad Atlantykiem. Stan Waszyngton, to tam gdzie Seattle. Boeing, tak? Góry Kaskadowe? Pacyfik? Kojarzymy?

  • doomsday

    Oceniono 7 razy -1

    Przypominają się Indie i kraje afrykańskie. Tam się zdarzają tego rodzaju katastrofy. Amtrack należy do państwa, podobnie jak PKP w Polsce lub Trenitalia we Włoszech, Deutsche Ban w Reichu, itd. Różnica jest taka, że poczynając od lat 80 tych państwo US porzuciło kolej. Finanse obcięto do minimum, podobnie jak zatrudnienie. Od kilkudziesięciu lat w zasadzie nie remontuje się torów, ani nie wymienia się taboru . Trump w kampanii wyborczej obiecał modernizację kolejnictwa, w tym przewozów pasażerskich . Po wygranych wyborach cierpi na amnezję w tym temacie. Informację czerpię min. z wypowiedzi korespondenta włoskiej gazety:
    video.repubblica.it/mondo/seattle-treno-deragliato-rampini-ferrovie-in-abbandono-promessa-mancata-di-trump/292661/293273?ref=RHPPLF-BL-I0-C8-P1-S1.8-T2
    Jeżeli jeszcze weżmie się pod uwagę gigantyczne pożary , które trawią Kalifornię już pół roku, narkomanię, kilka milionów w amerykańskich gułagach za kratami , kilkanaście milionów ludzi z HIV i AIDS, kilkadziesiąt milionów chorych na cukrzycę i tyle samo chorych umysłowo to Stany Zjednoczone przypominają już ten zaginiony argentyński okręt podwodny. Tam wysiadły baterie i łódż z załogą opadła na dno. Wiadomo, że się już nie wynurzy, ale ludzie mają zasób powietrza na kilka dni . Zobaczycie, że to Rosja Putina będzie przyjmować i opiekować się ludżmi , którzy milionami będą uciekać z USA. Tak jest zresztą w przepowiedniach. Zapytajcie się Jackowskiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX