Rusza proces ws. afery taśmowej. Kto pojawia się na nagraniach? Co mówili podsłuchiwani?

Prawie 1,5 roku trwało śledztwo w sprawie tzw. afery taśmowej. Oskarżone są cztery osoby - Marek Falenta, Krzysztof Rybka i dwóch kelnerów, a akt oskarżenia obejmuje 81 zarzutów. Od kiedy pierwsze taśmy ujrzały światło dzienne, minęły już dwa lata. Przypominamy bohaterów nagranych rozmów i ich najciekawsze wypowiedzi.
Bohaterowie afery taśmowej Bohaterowie afery taśmowej Agencja Gazeta

Rusza proces ws. afery taśmowej. Kto pojawia się na nagraniach? Co mówili podsłuchiwani?

Rusza proces biznesmena Marka Falenty, jego współpracownika Krzysztofa Rybki i dwóch kelnerów w sprawie tzw. afery taśmowej. Akt oskarżenia obejmuje 81 zarzutów. 66 z nich dotyczy nielegalnego nagrywania gości warszawskich restauracji Sowa i Przyjaciele oraz Amber Room.

W czerwcu 2014 roku tygodnik "Wprost" dotarł do nagrań rozmów ludzi polityki i biznesu, którzy spotykali się w restauracjach. Nagrywać mieli kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. W śledztwie zeznali, że ich zleceniodawca, Marek Falenta, chciał obalić rząd Donalda Tuska.

Oprócz aroganckich wypowiedzi nagranych osób, opinia publiczna była poruszona kwotami, które wydawano na wykwintne kolacje.

Osoby prywatne domagały się się od prokuratury m.in. postępowania w sprawie "doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzanie mieniem MSZ przez Radosława Sikorskiego w kwocie 1352 zł zapłaconych przez niego podczas kolacji w Amber Room - przez wprowadzenie w błąd, że był to wydatek służbowy". Prokuratura odmówiła śledztwa w tej sprawie.

Od kiedy pierwsze taśmy za sprawą tygodnika "Wprost" ujrzały światło dzienne, minęły już prawie dwa lata. Przypominamy bohaterów nagranych rozmów i ich najciekawsze wypowiedzi.

Minister spraw wewnetrznych Bartlomiej Sienkiewicz w Medyce Minister spraw wewnetrznych Bartlomiej Sienkiewicz w Medyce Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Bartłomiej Sienkiewicz

Jako pierwsza ujawniona została rozmowa ówczesnego szefa MSW Bartosza Sienkiewicza z Markiem Belką, szefem NBP.

"Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością" - to fragment słów Sienkiewicza. Jego opinie na temat stanu państwa były tak mocne, że weszły do języka potocznego (m.in. słynne "C**j, d**a i kamieni kupa").

W innym ujawnionym fragmencie rozmowy Sienkiewicz wspominał o stworzonym przez siebie systemie współpracy CBŚ, policji i wywiadu skarbowego w ściganiu przestępczości zorganizowanej. Określał go jako coś, co może w przyszłości stać się "przyzwoitym narzędziem do rozgrywania gier z takimi tłustymi misiami, co do tej pory myśleli, że są bezkarni".

Więcej o rozmowie Belki z Sienkiewiczem >>

Postać Sienkiewicza pojawiała się też przy okazji innej rozmowy - Elżbiety Bieńkowskiej z Pawłem Wojtunikiem z CBA. Można z niej było wywnioskować m.in., że Sienkiewicz miał zlecić podpalenie budki pod ambasadą rosyjską w Warszawie, podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku.

Bartłomiej Sienkiewicz od 2013 do września 2014 był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska oraz koordynatorem działań polskich służb specjalnych. W lutym 2015 został dyrektorem Instytutu Obywatelskiego, think tanku Platformy Obywatelskiej, a niedługo później zrezygnował z aktywności politycznej.
Wcześniej pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, współtworzył Ośrodek Studiów Wschodnich, był współpracownikiem dwóch ministrów spraw wewnętrznych. Jeden z reformatorów polskich służb specjalnych po 1989 r.

Bartłomiej Sienkiewicz

Marek Belka Marek Belka Fot. Stefan Romanik / Agencja Gazeta

Marek Belka

W rozmowie Sienkiewicza z Belką pojawia się też wątek dymisji Jacka Rostowskiego ze stanowiska ministra finansów. "Wprost" nazwał to "handlem głową Rostowskiego".

"Mówiąc po prostu, jeśli w drugim półroczu gospodarka zdecydowanie nie przyspieszy, to będzie problem. To będzie być może konieczne tego rodzaju niestandardowe działanie. A wtedy trzeba serdecznie ze wszystkimi, jakby to powiedzieć, możliwymi tymi różnymi lanserami podziękować hrabiemu von Rostowskiemu i powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie" - mówił w rozmowie szef NBP.

Sienkiewicz i Belka rozmawiali o hipotetycznym wsparciu przez bank centralny budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS. Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Marek Belka jest od 2010 roku prezesem NBP. W 1997 r. i w latach 2001-2002 był wicepremierem i ministrem finansów. Po dymisji Leszka Millera w 2004 roku został premierem. W 2005 r. nie dostał się do Sejmu i odszedł na parę lat z polityki. Po katastrofie smoleńskiej został nominowany przez prezydenta na prezesa NBP w miejsce zmarłego Sławomira Skrzypka.

Marek belka

Cytrycki Cytrycki Fot. Wojciech Olkunik / AG

Sławomir Cytrycki

Jako szef gabinetu szefa NBP był uczestnikiem rozmowy Sienkiewicza z Belką. - Powinieneś wcześniej zrobić zmianę w ustawie o NBP - mówił do Belki. Na nagraniach można też było usłyszeć, jak razem z szefem NBP urządza sobie żarty z przyrodzenia ministra finansów.

Sławomir Cytrycki to szef Gabinetu Prezesa NBP Marka Belki. Wcześniej był ministrem skarbu w rządzie Leszka Millera oraz ministrem i szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Marka Belki. W międzyczasie pełnił funkcję szefa Specjalnej Misji Dyplomatycznej w Waszyngtonie.

Sławomir Nowak

Kolejną ujawnioną "taśmą" była rozmowa Sławomira Nowaka z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem i byłym szefem GROM-u Dariuszem Zawadką.

Nowak żalił się, że ma kłopoty z fiskusem. "I chcą ją [moją żonę - red.] trzepać. Cały 2012 rok. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. (...) Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moim rachunkiem. (...) Bo ona jedzie od paru lat na stracie, potężnej" - wyznał były minister transportu.

Poznaliśmy też fragment nagrań dotyczących oświadczeń majątkowych Nowaka. - "I faktem jest, że też trochę w tych oświadczeniach moich tam wpisywałem raz oszczędności. (...) I spod dużego palca raz 100, raz 80 wpisałem" - tłumaczył rozmówcom.

Sławomir Nowak gdy nagrano rozmowę, był ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z silną pozycją w rządzie Donalda Tuska. W czerwcu 2014, po ujawnieniu taśm przez "Wprost" złożył rezygnację z członkostwa w partii, w listopadzie tego samego roku został nieprawomocnie skazany na karę grzywny za składanie nieprawdziwych oświadczeń majątkowych. Zrzekł się także mandatu poselskiego. Po apelacji 27 maja 2015 Sąd Okręgowy w Warszawie zmienił wyrok, umarzając warunkowo postępowanie karne wobec Sławomira Nowaka.

Tusk o Nowaku

Andrzej Parafianowicz Andrzej Parafianowicz Fot. Ministerstwo Finansów

Andrzej Parafianowicz

Andrzej Parafianowicz - przez ostatnie sześć lat jako wiceminister finansów nadzorował służby skarbowe - radził Nowakowi, co robić w kwestii problemów z "trzepaniem" finansów żony. Zapewniał również, że "zablokował" działania w tej sprawie.
"Ja to wszystko wiem... ale... bo ja z urzędu kontroli skarbowej... to już odkryliśmy bardzo dawno. UKS, komputery wyrzuciły (...). Zablokowałem to" - mówił Parafianowicz.

Nowak pytał o konsekwencje jeśli kontrola wykaże, że jego żona "nie wykazała dochodów". "To każą dopłacić. Jeśli będzie grubo, to mogą zrobić postępowanie karnoskarbowe" - mówi na taśmach Parafianowicz. Chwilę później zapewniał byłego ministra transportu, że kiedyś mógłby trafić do więzienia, ale "teraz już nie".

Andrzej Parafianowicz - wiceminister finansów w latach 2007-2013, później wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Po ujawnieniu taśm został zawieszony przez Radę Nadzorczą, a w sierpniu 2014 zrezygnował ze stanowiska.

Dariusz Zawadka

Ciekawym fragmentem kolejnego nagranego spotkania jest też rozmowa Nowaka i emerytowanego dowódcy GROM Dariusza Zawadki. - Wtedy była taka słynna (...) na rynku doradczym Grupa Grom powołana przez Petelickiego (gen. Sławomira Petelickiego - przyp. red.). Nawet chciałem z nim jakoś pracować. (...) A ja tam potem byłem prezesem w tej spółce - mówił Zawadka.

- Tak naprawdę ja byłem figurantem . Jak ja bym wziął w leasing te wszystkie samochody, to do dzisiaj bym zasuwał za darmo. Przecież nigdy by tego nie spłacili. Z czego? Ta spółka nigdy nie przynosiła dochodu. To przecież tam, tam Rychu (Ryszard Krauze - przyp. "Wprost") dawał kasę na to, a ja praktycznie nie wiedziałem, co to jest weksel, ja podpisywałem weksel na tę kasę. Musiałbym... Z którego kraju nie ma ekstradycji? - pytał, opowiadając o ewentualnej ucieczce z kraju.

- Z Izraela chyba - podpowiadał Nowak.

Dariusz Zawadka to były szef GROM-u. Od listopada 2013 do stycznia 2016 był wiceprezesem Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) "Przyjaźń".

Radosław Sikorski

Trzecia ujawniona rozmowa - szefa MSZ Radosława Sikorskiego z byłym ministrem finansów Jackiem Rostowskim. I jeden z najbardziej kontrowersyjnych cytatów:

"Bullshit, skonfliktujemy się z Niemcami, Francuzami, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość" - miał powiedzieć Sikorski. Sojusz z USA nazwał "nic niewartym", co odbiło się szerokim echem w zagranicznych mediach.

Sikorski oceniał też postawę Polaków. - "Problem w Polsce jest taki, że mamy bardzo płytką dumę i niską samoocenę. Taka murzyńskość" - mówił.

Mówił również o rozprawianiu się z PiSem. "Ty, ja uważam, że można zaj***ć PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza (...). I ten sk...syn ujawnił operację [o operacji "Zen" prowadzonej we współpracy z Amerykanami przez agenta wywiadu Aleksandra Makowskiego - red.]".

Radosław Sikorski gdy nagrano rozmowę był ministrem spraw zagranicznych w rządach Donalda Tuska. Wcześniej - w latach 80. i na początku 90. był dziennikarzem, w 1987 r. dostał nagrodę World Press Photo za zdjęcie zabitej w bombardowaniu afgańskiej rodziny.
Był wiceministrem obrony narodowej w rządzie Jana Olszewskiego, wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jerzego Buzka, ministrem spraw zagranicznych w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Z tego ostatniego stanowiska zrezygnował w 2007 r., w tym samym roku został po wyborach posłem PO, a następnie szefem MSZ i marszałkiem Sejmu. Nie kandydował w ostatnich wyborach parlamentarnych.

Jacek Rostowski Jacek Rostowski Fot. S?awomir Kami?ski / Agencja Gazeta

Jacek Rostowski

W rozmowie Rostowskiego z Sikorskim znalazły się słowa o umieszczeniu Danuty Huebner na pierwszym miejscu listy wyborczej PO. "To był skandaliczny pomysł z tą starą komuszką" - ocenił Rostowski, za co później publicznie przepraszał europosłankę.

Miejsca na liście dotyczyła też dalsza rozmowa Rostowskiego i Sikorskiego.

"Jeśli mam kogoś popierać na komisarza energetycznego, to w moim bezpośrednim interesie jest, żebyś był ty" - mówi Jacek Rostowski do Radosława Sikorskiego.

"Proponujesz taki deal, jeśli ci pomogę być na pierwszym miejscu na liście gdzieś" - miał powiedzieć Sikorski. Szef MSZ zaznaczył, że nie może tego zagwarantować - "Ale mogę ci obiecać, że cię poprę. Wtedy ty mi nie będziesz wadził w komisji? Deal" - zapytał. "Deal" - odpowiedział Rostowski. "Jesteśmy po słowie" - podsumował Sikorski.

Jacek Rostowski jest polskim i brytyjskim ekonomistą. W latach 2007-2013 był ministrem finansów w pierwszym i drugim rządzie Donalda Tuska, pod koniec okresu urzędowania był jednym z najdłuższym stażem ministrów. W 2011 r. został też posłem na Sejm VII kadencji, a w 2013 r. wicepremierem i członkiem zarządu krajowego PO. W tym samym roku jednak odszedł z urzędu. W 2015 roku był szefem Zespołu Doradców Politycznych Prezesa Rady Ministrów.

B. minister infrastruktury i rozwoju, obecnie komisarz UE, Elżbieta Bieńkowska B. minister infrastruktury i rozwoju, obecnie komisarz UE, Elżbieta Bieńkowska Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Elżbieta Bieńkowska

Rozmowa Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem ujrzała światło dzienne dopiero rok ujawnieniu pierwszych taśm.

Bieńkowska opisuje, jak dzwoni do Włodzimierza Karpińskiego w sprawie górnictwa:
"Było wczoraj spotkanie i Włodek mówi "Skończyliśmy, ale siedzimy jeszcze w ministerstwie". A ja pomyślałam, kurde, może i pojechałam do tego ministerstwa, a tam normalnie siedzą i piją w ogóle wódkę (śmiech) cztery osoby i skończyłam z nimi ten dzień świąteczny. Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem i z tą gospodarką, po prostu takie zaniedbania. Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło".
"Masz pomysł, jak z tego wyjść?" - pytał Wojtunik. "Nie ma żadnego dobrego pomysłu" - odpowiedziała Bieńkowska.

Bieńkowska opisuje, jak dzwoni do Włodzimierza Karpińskiego w sprawie górnictwa: - "Było wczoraj spotkanie i Włodek mówi "Skończyliśmy, ale siedzimy jeszcze w ministerstwie". A ja pomyślałam, kurde, może i pojechałam do tego ministerstwa, a tam normalnie siedzą i piją w ogóle wódkę (śmiech) cztery osoby i skończyłam z nimi ten dzień świąteczny. Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem i z tą gospodarką, po prostu takie zaniedbania. Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali i nagle pierdyknęło".

- "Masz pomysł, jak z tego wyjść?" - pytał Wojtunik.

- "Nie ma żadnego dobrego pomysłu" - odpowiedziała Bieńkowska.


Elżbieta Bieńkowska przez wiele lat pracowała w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego, specjalizowała się we wdrażaniu unijnych programów operacyjnych współfinansowanych przez Brukselę. W 2007 r. została ministrem rozwoju regionalnego w pierwszym rządzie Donalda Tuska. W wyborach 2011 r. zdobyła mandat senatora. W 2013 r. w związku z odejściem Sławomira Nowaka z fotela ministra transportu objęła kierownictwo nad powstałym z połączenia obu resortów Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju. Od 2014 jest Europejskim Komisarzem ds. Rynku Wewnętrznego i Usług.

Szef CBA Paweł Wojtniuk Szef CBA Paweł Wojtniuk Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta

Paweł Wojtunik

Z opublikowanych przez "Do Rzeczy" fragmentów rozmowy Bieńkowskiej z Wojtunikiem można było wywnioskować m.in., że Bartłomiej Sienkiewicz miał zlecić podpalenie budki pod ambasadą rosyjską w Warszawie, podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku.

"Stołeczny dostaje telefon, żebyśmy..." - mówił Wojtunik.

"Ale jaja, ale jaja, ale jaja" - odpowiedziała Bieńkowska.

"Poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką... wiesz z takiego".

"Taką koncepcję, tak, tak".

Sam Wojtunik zapewniał potem, że jest to "bzdurna interpretacja" jego wypowiedzi.

Paweł Wojtunik - w latach 2009-2015 był szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Od 1992 r. związany z policją, był m.in. funkcjonariuszem pionu zwalczania przestępczości zorganizowanej KGP. Związany przez większość kariery z Centralnym Biurem Śledczym, w 2007 r. został jego szefem. Dwa lata później - po dymisji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego - Wojtunik trafił na stanowisko szefa CBA.

Krzysztof Kwiatkowski

To jedna z rozmów, o których wiemy, że się odbyła, ale do tej pory nie opublikowano ani jej stenogramów, ani nagrania. To, że spotkanie szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego z Janem Kulczykiem doszło do skutku, przyznał rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.

- Prezes NIK spotyka się z wieloma osobami, które chcą mu przekazać informacje o różnego rodzaju nieprawidłowościach. Podczas rozmowy z Janem Kulczykiem szef NIK poinformował go, że ze swoimi problemami przedsiębiorca powinien zgłosić się do innych organów państwa - powiedział rzecznik. Mimo tego oświadczenia, po kilku dniach, szef NIK przekazał ABW zawiadomienie, które zawiera informacje uzyskane w czasie rozmowy z biznesmenem.

Krzysztof Kwiatkowski to prezes Najwyższej Izby Kontroli. Prawnik, w latach 2009-2011 był szefem resortu sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska i - do czasu rozdzielenia tych funkcji - prokuratorem generalnym w latach 2009-2010. Senator VII kadencji Senatu i poseł VII kadencji Sejmu, obecnie, od 2013 r., jest prezesem NIK. We wcześniejszych latach działał w Porozumieniu Centrum braci Kaczyńskich, potem w AWS. Od 2004 do 2013 r. był członkiem Platformy Obywatelskiej, wystąpił z partii, gdy został szefem NIK.

Jan Kulczyk Jan Kulczyk Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Jan Kulczyk

Jak donosił "Newsweek", Kulczyk przez około pół roku, krótko przed publikacją taśm, spotykał się z wieloma politykami. Miliarder odbył rozmowy m.in. z premierem i byłym rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem.

W kwietniu 2016 roku "Do Rzeczy" ogłosiło, że udało dziennikarze dotarli do niepublikowanego nagrania z afery taśmowej. Były rzecznik rządu Paweł Graś miał skarżyć się Janowi Kulczykowi na publikacje "Faktu" krytyczne wobec rządu Donalda Tuska i jego rodziny - zwłaszcza córki premiera. W odpowiedzi biznesmen miał zaproponować, że spotka się ze współwłaścicielką wydawcy tabloidu. Kilka tygodni później zmienił się redaktor naczelny gazety, Grzegorz Jankowski.
Rozstania Jankowskiego z wydawnictwem spodziewano się jednak od kilku lat, ponieważ nie układały się jego relacje z zarządem spółki.

Jan Kulczyk - zmarły w lipcu 2015 roku doktor prawa międzynarodowego, właściciel Kulczyk Holding i Kulczyk Investments. Jego majątek w 2015 r. był szacowany na 15,1 mld zł. Działał głównie na rynkach zagranicznych, a obszary jego zainteresowania obejmowały energetykę, infrastrukturę, nieruchomości oraz ropę i gaz.

Jacek Krawiec

Tygodnik "Do Rzeczy" opublikował także fragment rozmowy ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, jego zastępcy Zdzisława Gawlika i szefa PKN Orlen Jacka Krawca.

"Jak była ta kampania 2011 r. i oni tam z cenami jechali cały czas, że paliwo po 6 zł PiS napier... No i jest ta impreza w Focusie, już wiadomo, że wygraliśmy. Z Donaldem się spotykam i on: Teraz, k..., to paliwo może być nawet i po 7 zł" - miał powiedzieć Krawiec.

Jacek Krawiec to polski ekonomista. W latach 2008- 2015 był prezesem zarządu i dyrektorem generalnym PKN Orlen. Wcześniej pracował m.in. w Pekao S.A., Ernst & Young czy PricewaterhouseCoopers, był też prezesem zarządu i dyrektorem generalnym Impexmetalu oraz członkiem rad nadzorczych n.in. Elektrimu, PTC, Elektrim Megadex czy PTE AIG.

Jacek Krawiec - prezes PKN Orlen

Włodzimierz Karpiński

Rozmowa Krapińskiego, Gawlika i Krawca dotyczy m.in. osób pracujących w Polskiej Grupie Energetycznej i sejmowej Komisji Skarbu Państwa. Minister Karpiński (PO) miał rzekomo powiedzieć o Janie Burym (członek PSL, zasiada w Komisji Skarbu Państwa): "Ja to mam problem Burego, którego mogę wy...ć w kosmos [...]".

Włodzimierz Karpiński był ministrem skarbu państwa w latach 2013-2015. Ten chemik, związany m.in. z puławskimi Azotami (był członkiem zarządu Grupy Azoty Zakładów Azotowych "Puławy" S.A.), w latach 2011 - 2013 był sekretarzem stanu w MSWiA oraz w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji. Piastował też mandat posła na Sejm V, VI, VII i VIII - obecnej - kadencji.

Zdzisław Gawlik

Gawlik miał odpowiedzieć Karpińskiemu: "Nie zrobisz tego, nie dasz rady. Nie będziesz się przecież kopać ze wszystkimi".

Zdzisław Gawlik to prawnik, wykładowca akademicki, a w latach 2007 - 2012 i w latach 2013-2015 wiceminister skarbu państwa. Gawlik od początku lat 90. był związany z administracją rządową - głównie z Ministerstwem Skarbu Państwa. Po odejściu z ministerstwa w 2012 r. został wiceprezesem zarządów spółek PGE Energia Jądrowa i PGE EJ 1 (części Polskiej Grupy Energetycznej, zajmują się programem energii jądrowej). W 2015 roku został posłem.

Były rzecznik rządu Paweł Graś Były rzecznik rządu Paweł Graś Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Paweł Graś

Kolejnym rozmówcą szefa Orlenu - Jacka Krawca, jak informuje "Wprost", był były rzecznik rządu - Paweł Graś. Mężczyźni rozmawiali m.in. o politycznej przyszłości premiera Donalda Tuska. "Wszyscy mu tłuką, żeby, wiesz, albo na szefa komisji, albo na Van Rompuya, szefa Rady Europejskiej" - miał mówić Graś. Nie wykluczał też, że po karierze na europejskich salonach politycznych Tusk mógłby starać się o prezydenturę.

Poruszona została też kwestia kontrowersyjnych zmian w polityce imigracyjnej, o jakich wspominał premier Wielkiej Brytanii - David Cameron. "Donald z nim od razu rozmawiał przez telefon, więc go opier... tak, ku..., że szkoda, że tej rozmowy nie nagraliśmy, ku..., go tak zje..." - chwalił się ówczesny rzecznik rządu.

Paweł Graś - poseł od 1998 r. Od 2009 do 2014 r. rzecznik prasowy obu rządów Donalda Tuska, 7 stycznia 2014 zakończył pełnienie tej funkcji i został zastąpiony przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. Był sekretarzem stanu w KPRM, a od 14 grudnia 2013 r. do 2014 sekretarzem generalnym Platformy Obywatelskiej.

Stanisław Gawłowski

Ostatnią opublikowaną przez "Wprost" taśmą była rozmowa wiceministra środowiska Stanisława Gawłowskiego z biznesmenem Piotrem Wawrzynowiczem.

Polityk PO podczas rozmowy żalił się m.in. na kiepski stan polskiej klasy politycznej. - A wiesz, jaka jest rozbrajająca i chyba na końcu przykra obserwacja? Że wcale to, że ty masz wiedzę merytoryczną, to w życiu nie pomaga, Przynajmniej w polityce nie pomaga. Bo ta banda, która napier... cię i pier... różne głupoty (...) - mówił.

Stanisław Gawłowski - w latach 2007-2015 sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Od 2010 r. szef zachodniopomorskiej PO, a od 2016 pełniący obowiązki sekretarza generalnego PO,

Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller komentują raport Kongresu USA w sprawie tajnych więzień CIA Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller komentują raport Kongresu USA w sprawie tajnych więzień CIA SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller

Rozmowa byłego prezydenta z byłym premierem nie została dotąd opublikowana.

Tygodnik "Wprost" dotarł jednak do akt śledztwa ws. afery taśmowej i zeznań podejrzanych kelnerów, Łukasza N. i Konrada L. Według nich podczas spotkania w restauracji Amber Room politycy mieli ustalać wspólną wersję ws. więzień CIA.

Powołując się na zeznania, "Wprost" opisał, że "politycy byli wystraszeni, mówili cicho" i usiłowali ustalić, z kim rozmawiali na ten temat, czy któryś z nich podpisywał w tej sprawie jakiekolwiek dokumenty, a jeżeli tak - to czy da się je jakoś odzyskać.

Aleksander Kwaśniewski - prezydent Rzeczpospolitej Polskiej w latach 1995-2005.

Leszek Miller - Prezes Rady Ministrów w latach 2001-2004.

Więcej o: