PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?

Zdjęcie numer 2 w galerii - PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?

Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Prezydent Bronisław Komorowski
  • Zdjęcie numer 1 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 2 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 3 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 4 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 5 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 6 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 7 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
  • Zdjęcie numer 8 w galerii PiS ma sondaż, w którym Duda wchodzi do drugiej tury. Komorowski sporo traci. To przełom?
Komentarze (592)
Zaloguj się
  • val_drakul

    0

    LESNY dziadek BIGOS przeszedł do 9 rundy...

  • sher-rif

    0

    Ja takimi sondażami się co kilka dni podcieram.

  • sher-rif

    0

    Pisuar jest też w posiadaniu sondażu w którym Lechu K wyprzedza Grodzką, Ogórek i Koorwina razem wziętych.

  • zbig501

    Oceniono 3 razy 1

    smoleńskie błazny , a nie macie czasami sondażu, że w wyborach na króla kaczyński wygrałby jednogłośnie?

  • kakaz39

    0

    PiS zamówił :
    czyli kupił i zapłacił IBRIS-owi "BRAWOOOO!!

  • zbig501

    Oceniono 1 raz 1

    w następnych sondażach pisowskich, prompter duda będzie zdobywał coraz więcej głosów w ostatnim sondażu wygra w pierwszej turze.....a potem?..... potem oszczerca kaczyński ogłosi wybory sfałszowano !!!!!!

  • grzela53

    Oceniono 1 raz 1

    JOKER Duda na Prezydenta--nigdy!!

  • napohybel.live

    Oceniono 2 razy 0

    To utopia, że Duda zostanie prezydentem.
    Gdyby, załóżmy:
    najpierw wizyta u prezesa i odebranie instrukcji, codzienny raport, czołobitność i nieukrywane oddanie interesom prezesa.
    To się zmienić nie może:
    Prezydent Lech Kaczyński na sznurku brata.

    Po pierwsze, Lecha Kaczyńskiego ciągnie w dół powszechne przekonanie, że jest młodszym bratem Jarosława Kaczyńskiego. Że patrzy na Polskę nie z perspektywy urzędu prezydenckiego, tylko z perspektywy partyjnej. "Prezesie, melduję wykonanie zadania", deklarował w noc wyborczą, gdy ogłaszano wstępne wyniki wyborów prezydenckich. Te słowa to podobno miał być dowcip, a okazały się profetyczną zapowiedzią. W ciągu trzech lat prezydentury Lech Kaczyński zawsze stał murem za swoim bratem i jego partią, nie demonstrując nawet na centymetr swojej niezależności.
    Gdy rządziło PiS, prezydent tę władzę wzmacniał. A to grożąc rozwiązaniem parlamentu (czyli dyscyplinując Samoobronę i LPR), a to krytykując opozycję. A zawsze wykonując polecenia brata.
    Potwierdził to zresztą w jednym z wywiadów Jarosław Kaczyński, który przed szczytem Unii, gdy miały się ważyć losy Lizbony, a Polska domagała się systemu pierwiastkowego, powiedział, że to on zdecydował, iż pojedzie tam prezydent. Negocjacje skończyły się klapą, Polska w sprawie pierwiastka była sama, musiała więc z niego zrezygnować. Że tak to się skończy, wiedział zresztą każdy, kto choć trochę interesuje się mechanizmem podejmowania decyzji w Unii. Ale nie to jest najważniejsze - otóż symptomatyczne było zakończenie negocjacji. W środku nocy Angela Merkel i Nicolas Sarkozy podeszli do polskiego prezydenta i przy nim zadzwonili do Jarosława Kaczyńskiego. I to z nim ustalili, jak ma być. Widać, dobrze wiedzieli, kto w tym duecie jest ważniejszy.
    Nie jest bowiem wielką tajemnicą, że bracia utrzymują ze sobą stały kontakt, że rozmawiają przez telefon kilka, a nawet kilkanaście razy dziennie. "Urzędnicy i politycy opowiadają, że prezydent bardzo często przerywa spotkanie, żeby choć na chwilę skontaktować się z bratem\", pisał w maju br. "Dziennik" w cyklu "Za kulisami pałacu". Większość tych rozmów to krótkie kontakty, po kilka, kilkanaście sekund.
    O uzależnieniu Lecha od Jarosława opowiadają też ich byli współpracownicy. Ba, sam Lech nie ukrywa w wywiadach, że to brat jest tym ważniejszym. Jeden z byłych współpracowników prezydenta opowiadał niedawno taką historię: prezydent dowiedział się, że człowiek, na którego stawiał, mimo zastrzeżeń Jarosława, wkrótce stanie się dla Kaczyńskich kłopotem. "Jaka była jego pierwsza reakcja? Zupełnie się zagubił. Zaczął nerwowo chodzić. To były słowa: Boże, co ja powiem Jarkowi?".

  • michalyna

    Oceniono 5 razy 1

    Interes partii nie powinien być celem wyborcy, to interes wyborcy powinien być celem partii
    To jest podstawowa zasada,której PO nie przestrzega.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX