, ostatnia aktualizacja 2011-07-20 14:31:04.0
Szkoda pieniędzy, które zostaną wyrzucone na billboardy i spoty - ocenił premier Donald Tusk po dzisiejszym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. TK uznał za niezgodny z ustawą zasadniczą m.in. zawarty w kodeksie wyborczym zakaz używania spotów i billboardów w kampanii.
- Szkoda tych pieniędzy, które znowu wszyscy wyrzucą na billboardy i spoty. Ja tak uważam, nie zmienię tutaj zdania. Propaganda partyjna w tych najbardziej agresywnych formach, jakimi są wielkoformatowe płaszczyzny i spoty telewizyjne raczej zatruwa ludziom życie niż cokolwiek wyjaśnia. Dotyczy to wszystkich partii bez wyjątku - powiedział premier.
"Pokornie przyjmuję werdykt, ale..."
Jak dodał, rozwiązania prawne analogiczne do zakazu, jaki wprowadził kodeks wyborczy, stosowane są w wielu państwach europejskich - i uznawane są tam za zgodne z kanonami wolności słowa i prawa do informacji. - Nie znajduję powodu, dlaczego takie ograniczenie nie byłoby możliwe w Polsce, ale akurat w kwestiach interpretacji konstytucji to Trybunał Konstytucyjny ma wiodące zdanie, a nie premier rządu, więc muszę pokornie ten werdykt przyjąć - zaznaczył Tusk.
- Trybunał ma prawo i obowiązek oceniać, co jest zgodne, a co niezgodne z konstytucją, nawet jeśli w tym przypadku uważam, że ograniczenie wydawania przez partie polityczne pieniędzy publicznych na billboardy i spoty telewizyjne chyba nie godzi w polską konstytucję - podkreślił szef rządu.
Dodał, że może mieć inne zdanie niż Trybunał, choć - jak przyznał - "nic z tego nie wynika, to znaczy i tak będziemy się wszyscy z mniejszym czy większym entuzjazmem musieli podporządkować werdyktowi Trybunału".
"Jednomandatowe okręgi krokiem w dobrą stronę"
Tusk podkreślił, że cieszy się, iż TK nie zakwestionował jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu. - To jest, mam nadzieję, kolejny krok w stronę jednomandatowych okręgów, jako powszechnej reguły wyborczej. Na razie udało się nam wywalczyć w wyborach samorządowych kilku szczebli i teraz Senat. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy w stanie przekonać oponentów, aby okręgi jednomandatowe stały się faktem - powiedział szef rządu.
Za istotne Tusk uznał utrzymanie przez Trybunał możliwości głosowania przez pełnomocnika osób m.in. niepełnosprawnych. Premier przyznał natomiast, że dwudniowe wybory (zakwestionowane przez TK w wyborach parlamentarnych oraz prezydenckich) mogły budzić wątpliwości konstytucyjne.
TK orzekł w środę, że zakaz korzystania w kampanii wyborczej z billboardów i płatnych spotów jest niezgodny z konstytucją, bo ogranicza wolność wyrażania poglądów przez partie i wolność pozyskiwania informacji przez wyborców. Trybunał zakwestionował też, jako niezgodne z ustawą zasadniczą dwudniowe wybory parlamentarne i prezydenckie.
Trybunał orzekł jednocześnie, że wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu, głosowanie przez pełnomocnika i korespondencyjne nie naruszają konstytucji.\
"Pokornie przyjmuję werdykt, ale..."
Jak dodał, rozwiązania prawne analogiczne do zakazu, jaki wprowadził kodeks wyborczy, stosowane są w wielu państwach europejskich - i uznawane są tam za zgodne z kanonami wolności słowa i prawa do informacji. - Nie znajduję powodu, dlaczego takie ograniczenie nie byłoby możliwe w Polsce, ale akurat w kwestiach interpretacji konstytucji to Trybunał Konstytucyjny ma wiodące zdanie, a nie premier rządu, więc muszę pokornie ten werdykt przyjąć - zaznaczył Tusk.
- Trybunał ma prawo i obowiązek oceniać, co jest zgodne, a co niezgodne z konstytucją, nawet jeśli w tym przypadku uważam, że ograniczenie wydawania przez partie polityczne pieniędzy publicznych na billboardy i spoty telewizyjne chyba nie godzi w polską konstytucję - podkreślił szef rządu.
Dodał, że może mieć inne zdanie niż Trybunał, choć - jak przyznał - "nic z tego nie wynika, to znaczy i tak będziemy się wszyscy z mniejszym czy większym entuzjazmem musieli podporządkować werdyktowi Trybunału".
"Jednomandatowe okręgi krokiem w dobrą stronę"
Tusk podkreślił, że cieszy się, iż TK nie zakwestionował jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Senatu. - To jest, mam nadzieję, kolejny krok w stronę jednomandatowych okręgów, jako powszechnej reguły wyborczej. Na razie udało się nam wywalczyć w wyborach samorządowych kilku szczebli i teraz Senat. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy w stanie przekonać oponentów, aby okręgi jednomandatowe stały się faktem - powiedział szef rządu.
Za istotne Tusk uznał utrzymanie przez Trybunał możliwości głosowania przez pełnomocnika osób m.in. niepełnosprawnych. Premier przyznał natomiast, że dwudniowe wybory (zakwestionowane przez TK w wyborach parlamentarnych oraz prezydenckich) mogły budzić wątpliwości konstytucyjne.
TK orzekł w środę, że zakaz korzystania w kampanii wyborczej z billboardów i płatnych spotów jest niezgodny z konstytucją, bo ogranicza wolność wyrażania poglądów przez partie i wolność pozyskiwania informacji przez wyborców. Trybunał zakwestionował też, jako niezgodne z ustawą zasadniczą dwudniowe wybory parlamentarne i prezydenckie.
Trybunał orzekł jednocześnie, że wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu, głosowanie przez pełnomocnika i korespondencyjne nie naruszają konstytucji.\

