Protest lekarzy rezydentów. Oprócz głodówki będzie protest przed kancelarią premier

  • piątek, 13 października 2017
  • Kim są lekarze rezydenci i jakie są ich warunki pracy? Wszystkiego dowiecie się z przygotowanego przez nich filmiku:

  • - Trzeba powiedzieć jasno, że jedyna propozycja, jaką dostajemy, to propozycja zakończenia protestu - mówią.

  • Rezydenci podkreślają, że zależy im na porozumieniu i wyrażają nadzieję, że ich propozycje zostaną przyjęte. - Z naszej strony pozostaje czekać na ruch rządu. W trakcie Komisji Zdrowia byliśmy pytani o nowe propozycje, które pojawiły się w trakcie tego protestu. Trzeba przyznać, że propozycji wychodzących na przeciw postulatom jest niewiele, a w zasadzie pojawiła się tylko jedna. To zwiększenie liczby specjalizacji, w których miałby być wypłacany dodatek dla nowo zatrudnianych rezydentów - mówią.

    - Ta propozycja spotkała się z naszą odmową. Mówimy: to nie może być podwyżka tylko dla nowo zatrudnionych i mniej zatrudnionych, to spolaryzuje środowisko i wprowadzi nierówności. To trochę tak, jakby nakładano nam na talerz potrawę, której nie lubimy, my mówimy, że nie chcemy jej jeść, a oni mówią "weźcie sobie jeszcze" - tłumaczą rezydenci.

  • PILNE

    - Na stole są dwie propozycje: ultimatum premier Szydło, że spotka się z nami tylko wtedy, kiedy zakończymy strajk, i nasza propozycja, którą przedstawimy jutro o godz. 12 przed Kancelarią Premiera - mówią lekarze rezydenci na konferencji prasowej.

  • Na zakończenie Bartosz Arłukowicz zwraca się do rezydentów prywatnie. - Trzymajcie się zdrowo i nie przekroczcie granicy bezpieczeństwa. O to Was proszę - mówi.

  • Joanna Kopcińska z PiS przeredagowała wniosek tak, żeby można było nad nim głosować. Projekt apelu o zakończenie sporu politycznego został przyjęty.

  • - Pani Kopacz pyta, ile pieniędzy, więc chcę odpowiedzieć. Ta kwota to miliard 179 milionów złotych, o 40 proc. więcej, niż w 2015 roku i około 150 mln złotych niż w roku 2016 - wyjaśnia Konstanty Radziwiłł.

  • Jest problem z apelem posłanki PiS: nie jest on opisany w regulaminie Sejmu - mówi Bartosz Arłukowicz. Przerywa mu jednak Ewa Kopacz. - Co tych młodych ludzi interesuje apel polityków do polityków? Chcę wiedzieć, ile środków w budżecie na 2018 rok zabezpieczono na propozycje, o których była mowa.

  • Głos zabiera Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZZL. - Zespoły już były, myśmy w nich pracowali. Jakkolwiek konstruktywne były te rozmowy, ich wyników nadal nie opublikowano - mówi. Jak dodaje, od 25 lat pracownicy ochrony zdrowia słyszą obietnice poprawy, więc trudno mieć do nich pretensję o to, że ich zaufanie jest ograniczone.

  • Do wypowiedzi posłów odnosi się teraz minister zdrowia. Konstanty Radziwiłł przypomina, że 1 procent PKB to suma w granicach 17 mld złotych. - Mowa więc o ogromnych sumach. To nie jest takie proste, jak się niektórym wydaje - mówi szef MZ, odnosząc się np. do propozycji przesunięcia środków z Funduszu Pracy na rzecz ochrony zdrowia.

  • Bartosz Arłukowicz obiecał Joannie Kopcińskiej, że jej apel będzie głosowany. Ta jednak domaga się, żeby głosowanie odbyło się teraz. Wymiana zdań się przedłuża, ostatecznie udaje się wrócić do porządku obrad.

  • - Zostawmy za sobą kłótnie i polityczne spory. Nie uprawiajmy polityki na proteście głodowym - mówi Joanna Kopcińska z PiS. Jej słowa zostały nagrodzone brawami.

  • - Jestem zawiedziona wypowiedzią pana ministra, jako pacjenta nie interesuje mnie historia problemów ochrony zdrowia - mówi Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Posłanka przypomina, że rezydenci rozmawiali z rządem zanim rozpoczęli głodówkę, ale wtedy ich nie słuchano.

    - Propozycja utworzenia zespołu to granie na czas. Nie wiesz, co masz zrobić, to utwórz zespół - mówi.

  • Głos zabiera przedstawiciel Kukiz'15. - Będziemy dokładnie przeglądać projekt budżetu i szukać oszczędności. Będziemy wnioskować o to, żeby każdy zaoszczędzony milion przekazywać na ochronę zdrowia - zapowiada Jerzy Kozłowski.

  • Na posiedzeniu nie pojawili się przedstawiciele Kancelarii Premiera. Teraz głos zabiera przedstawicielka ministerstwa finansów - według jej wiedzy w 2017 roku resort przeznaczył dodatkowo cztery miliardy złotych na ochronę zdrowia.

  • - Co oznaczają pana słowa o likwidacji rezydentur w kontekście protestu lekarzy? - pyta Radziwiłła Bartosz Arłukowicz. W odpowiedzi minister zdrowia przypomina, że pracodawcami lekarzy nie jest resort i sam minister, ale szpitale.

    Szef resortu ogłosił też, że rząd przeznaczył dodatkowe 81 milionów złotych na dodatki motywacyjne dla lekarzy, którzy podejmą się kształcenia w specjalnościach uznanych za deficytowe. Dodatek motywacyjny dla takich medyków ma wynosić 1200 zł.

  • TVP Info od początku wyjazdowego posiedzenia komisji u rezydentów konsekwentnie milczy na jego temat.

  • Minister zdrowia zaznacza też, że wszystkie aspekty rozmów mają być przedmiotem prac zespołu zapowiedzianego przez premier.

  • - Nie było powodu, aby premier spotykała się kolejny raz z rezydentami - mówi Radziwiłł. Minister zdrowia przypomina, że Beata Szydło już we wtorek mówiła, że nakłady na służbę zdrowia już rosną (w tym roku wzrosły zdaniem resortu bardziej niż kiedykolwiek), jest też wola ku temu, żeby rosły płace.

    - Wzrosty nakładów na służbę zdrowia świadczą o przyszłości i czystości intencji - zaznacza minister.

Redagowane przez:
  • Aneta Bańkowska

Najnowsze informacje