Gorąco w Turcji. Zamieszki, protesty. aresztowanie dziennikarzy

  • czwartek, 13 czerwca 2013
  • - Skończyła się nasza cierpliwość. Ostrzegam po raz ostatni. Mówię do matek i ojców: proszę, weźcie swoje dzieci za ręce i wyprowadźcie je stamtąd. (...) Nie możemy dłużej czekać, ponieważ park Gezi nie należy do okupujących go sił, lecz do narodu - premier Turcji Recep Tayyip Erdoğan.

    Fot. AP

    • 1
    • 6
  • PILNE

    Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan: Służby oczyszczą plac Taksim z wichrzycieli w ciągu 24 godzin.

    Fot. OSMAN ORSAL REUTERS

    • 1
    • 8
    • 15
  • ot. DADO RUVIC REUTERS

    Demonstranci w Ankarze budują barykadę.

  • Niemiecka agencja dpa podała, że podczas demonstracji aresztowano dwóch kanadyjskich dziennikarzy. Na razie nie wiadomo, jakie były okoliczności i przyczyny ich zatrzymania. Rząd Kanady zapowiedział dyplomatyczną interwencję w tej sprawie w Ankarze.

    • 1
    • 3
  • W centrum Ankary około 2 tysięcy osób protestowało przeciwko rządowi premiera Recepa Tayyipa Erdogana. Przeciwko demonstrantom policja użyła gazu łzawiącego. Funkcjonariusze nie interweniowali za to tym razem w Stambule. Na placu Taksim kolejną noc z rzędu trwały protesty.

  • Witamy w kolejnym dniu relacji na żywo z wydarzeń w Turcji. Po dramatycznych starciach na placu Taksim w nocy z wtorku na środę, tym razem w Stambule było spokojniej. Policja nie interweniowała.

    Fot. OSMAN ORSAL REUTERS

    Starcia wybuchły za to w Ankarze, gdzie według najnowszych informacji agencji AFP policja użyła przeciwko ok. 2 tys. protestujących gazu łzawiącego. W Turcji wciąż jest niespokojnie, a pokojowego rozwiązania sytuacji nie widać.

    Fot. DADO RUVIC REUTERS

  • środa, 12 czerwca 2013
  • Kończymy relację na żywo z protestów w Turcji. Wczoraj policja znów użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, by wyprzeć demonstrantów z placu Taksim. Dzisiaj premier Erdogan, przeciw któremu wymierzone są uliczne kontestacje, spotkał się z 11-osobową delegacją protestujących. Jednak wielu jego przeciwników uznało, że grupa, z którą rozmawiał, nie była reprezentatywna dla szerokiego ruchu tureckich demonstrantów.

    Jednak, zdaniem Associated Press, dopuszczenie przez AKP możliwości przeprowadzenia referendum jest "pierwszym dużym gestem rządu zmierzającym do przełamania impasu". Ponadto wiceprzewodniczący rządzącej partii AKP, Huseyin Celik, poinformował na konferencji, że władza rozważy przeprowadzenie referendum w sprawie przebudowy stambulskiego parku Gezi.

    Dziękujemy.

    Fot. DADO RUVIC REUTERS

    Fot. DADO RUVIC REUTERS

    ot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS

    ot. YANNIS BEHRAKIS REUTERS

  • Wiceprzewodniczący rządzącej partii AKP, Huseyin Celik, wezwał dzisiaj protestujących do opuszczenia parku Gezi i pl. Taksim. Jak dodał, partia rozważy przeprowadzenie referendum w sprawie przebudowy stambulskiego parku Gezi.

    Fot. UMIT BEKTAS REUTERS

    • 2
  • Z drugiej strony agencja Associated Press informuje: Rządząca partia AKP zapowiedziała, że rozważy przeprowadzenie referendum w sprawie przebudowy stambulskiego parku Gezi. To może być "pierwszy gest rządu zmierzający do przełamania impasu".

    • 1
    • 1
  • Wielu aktywistów krytykowało sam dobór uczestników spotkania z premierem Turcji. „To Erdogan wybrał ludzi, którzy nas reprezentowali. Te rozmowy to jakiś żart” - komentował jeden z demonstrantów Tekin Deniz.

    • 1
    • 2
    • 1
  • “Do tej pory nie odpowiadaliśmy przemocą na przemoc. Ale to się teraz zmieni” – miał powiedzieć premier Erdogan po spotkaniu z grupą przedstawicieli demonstrantów. „W ciągu 24 godzin będzie po wszystkim” - cytuje premiera Turcji brytyjski "The Guardian"

    • 3
    • 8
    • 5
  • Turecka fundacja praw człowieka poinformowała, że prokuratorzy w Stambule rozpoczęli śledztwo w sprawie domniemanych nadużyć policji, która użyła zbyt radykalnych środków, by rozproszyć demonstrantów.

    Wiece klaszczących, skandujących, ubranych na czarno prawników to całkiem nowy akcent w trwających od blisko dwóch tygodni społecznych protestach, które rozpoczęły się w Stambule na placu Taksim, by ogarnąć również inne tureckie miasta - komentuje Associated Press.

    • 1
    • 2
  • W Stambule i Ankarze tysiące tureckich prawników, w czarnych togach, wyszły na ulice, protestując przeciw brutalnemu potraktowaniu przez policję kilkudziesięciu przedstawicieli palestry. To kolejna fala kontestacji, które ogarniają Turcję.

    Prawnicy protestują przeciw zatrzymaniu przez policję w Stambule ich kolegów. Wiceprzewodnicząca stowarzyszenia prawników Ankary Sema Aksov powiedziała, że prawnicy zostali zakuci w kajdanki i powaleni na ziemię.

    • 2
    • 1
    • 3
  • W Stambule i Ankarze tysiące tureckich prawników, w czarnych togach, wyszły na ulice, protestując przeciw brutalnemu potraktowaniu przez policję kilkudziesięciu przedstawicieli palestry - podała agencja AP. Prawnicy protestują przeciw zatrzymaniu przez policję w Stambule ich kolegów. Wiceprzewodnicząca stowarzyszenia prawników Ankary Sema Aksov powiedziała, że zostali oni zakuci w kajdanki i powaleni na ziemię. Wiece klaszczących, skandujących, ubranych na czarno prawników to całkiem nowy akcent w trwających od blisko dwóch tygodni społecznych protestach, które rozpoczęły się w Stambule na placu Taksim, by ogarnąć również inne tureckie miasta - komentuje AP.

    • 7
    • 2
  • PILNE

    Premier Turcji spotkał się z przedstawicielami studentów, nauczycieli akademickich i artystów ws. protestów w parku Gezi i na pl. Taksim. Z Recepem Erdoganem spotkali się m.in. rzeczniczka Platformy Taksim, Betül Tanbay (nie reprezentowała Platformy, organizacja, która zaczęła protesty, zapowiedziała, że po wczorajszej eksplozji przemocy nie weźmie udziału w spotkaniu), aktor Ahmet Mümtaz Taylan, urbanistka ze Stambulskiego Uniwersytetu Technicznego Hale Çıracı student Nil Eyüboğlu (Student) i Bülent Peker (demonstrował na placu, ale jest wyborcą partii premiera). Tureckie media na razie nie podają, jaki był rezultat spotkania.

    • 1
    • 2
    • 1
  • Jak poważne były walki na Taksim, świadczy relacja Ezgi Ariduru, która wykłada na jednym ze stambulskich uniwersytetów, a w parku Gezi została rzeczniczką ochotniczego punktu medycznego:

    - To było piekło. Całą noc przychodzili lub byli przynoszeni do nas ludzie, zarówno z placu jak i z parku. Było kilka poważnych ran spowodowanych przez plastikową amunicję, kilka poważnych złamań kończyn wywołanych uderzeniami policyjną pałką, no i setki przypadków problemów z oddychaniem wywołanych przez gaz - mówi.

    • 1
    • 2
  • Dziennikarz od dłuższego czasu relacjonował protesty, publikował na Twitterze mnóstwo zdjęć. Petricic opisywał obraz placu po wczorajszej bitwie policji z demonstrantami. "Na placu ciągle są setki ludzi, choć namiotów jest mniej. Zostało też wiele barykad. Jestem zdumiony strategią policji - oczyściła tylko jedną stronę placu. Wczoraj odbili całą przestrzeń, dziś ją opuścili" - pisał. Dziś wieczorem miał prowadzić program w CBC.

    • 1
  • PILNE

    "Aresztowany" - napisał na Twitterze korespondent kanadyjskiej telewizji CBC Saša Petricic.

    fot. Twitter/Saša Petricic

    • 5
    • 2
    • 1
  • A oto film, który nakręcono w parku Gezi, kiedy i tam, i na placu Taksim wciąż panował spokój. Zdjęcia pokazują piękną współpracę i solidarność ludzi - młodych i starych. "Mogłabym tu umrzeć" - mówi uśmiechnięta starsza pani.

    • 4
  • - Jeśli ludzie mają zastrzeżenia, to podjęcie dialogu z tymi ludźmi, wysłuchanie tego, co mają do powiedzenia, jest niewątpliwie naszym obowiązkiem - powiedział turecki prezydent Abdullah Gul. Zastrzegł jednak, że "z tymi, którzy stosują przemoc, sprawa jest nieco inna i musimy ich odróżniać". - Nie możemy dawać szans przemocy. Nie byłoby na to zgody w Nowym Jorku, nie byłoby na to zgody w Berlinie - powiedział Gul.

    • 1
Redagowane przez:
  • Michał Gostkiewicz
  • Anna Pawłowska

Najnowsze informacje