Akty terrorystyczne w Londynie. "Świadomy i tchórzliwy atak na niewinnych londyńczyków" [RELACJA NA ŻYWO]

  • niedziela, 04 czerwca 2017
  • PILNE

    Liczba ofiar zamachu wzrosła do 7 - podaje Scotland Yard. Jedna z rannych osób zmarła w szpitalu.

  • Burmistrz Sadiq Khan nie popiera pomysłu przełożenia wyborów. - Wolne wybory są jedną z rzeczy, którzy ci terroryści w nas nienawidzą - mówił na konferencji. Tymczasem partia konserwatywna zapowiedziała zawieszenie kampanii wyborczej. Głosowanie jest zaplanowane na najbliższy czwartek.

  • "Sercem i myślami jestem teraz w Londynie po kolejnym tchórzliwym ataku. Europa wspiera Wielką Brytanię w walce z terroryzmem" - napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

  • - Żałoby i złości naszego miasta po tym ataku nie da się wyrazić słowami. Jestem przerażony i wściekły na tych tchórzliwych terrorystów, którzy celowo zaatakowali niewinnych londyńczyków i gości, którzy cieszyli się sobotnim wieczorem.Potępiam tych terrorystów najmocniej jak się da - mówił w wypowiedzi dla mediów burmistrz Londynu Sadiq Khan. - To źli tchórze, a Londyn nigdy nie da się zastraszyć. W żadnym wypadku nie pozwolimy im wygrać - podkreślał.

    Jak podaje BBC, burmistrz podziękował służbom za szybką reakcję. Zaapelował do mieszkańców, by pozostali "spokojni i czujni", i "normalnie zajmowali się swoimi sprawami". - Poziom zagrożenia terrorystycznego pozostaje wysoki - przyznał Khan, zaznaczył jednak, że Londyn jest jedną z najbezpieczniejszych globalnych metropolii. Dodał, że władze i policja podadzą więcej informacji po spotkaniu rządowego sztabu kryzysowego COBRA.

  • Wśród ofiar zamachu terrorystycznego w Londynie są Francuzi. Jak poinformowało biuro prezydenta Francji Emmanuela Macrona, co najmniej dwóch francuskich obywateli zostało rannych, w tym jeden ciężko.

  • Na poniższej mapie zaznaczono miejsce, które w sobotni wieczór zaatakowali napastnicy w Londynie - London Bridge i restauracje oraz bary w okolicy Borough Market.

    Godziny podane wg czasu polskiego.

  • Brytyjscy politycy zawiesili kampanię przed czwartkowymi wyborami parlamentarnymi. Powodem jest nocny atak terrorystyczny, w którym zginęło sześć osób, a 48 zostało rannych. Według jednej z brytyjskich telewizji, kampania będzie jednak prowadzona na poziomie lokalnym.

  • Po ataku pojawiają się glosy, wzywające do przełożenia brytyjskich wyborów parlamentarnych - podaje "The Telegraph". Przyspieszone wybory parlamentarne, zarządzone przez premier Theresę May, mają odbyć się w czwartek 8 czerwca. O perspektywie przełożenia wyborów Brytyjczycy zaczęli dyskutować m.in. na Twitterze. Pojawiła się nawet petycja w tej sprawie, jednak jak na razie nie zdobyła rozgłosu - podpisało się pod nią nieco ponad 20 osób.

  • Dziś wieczorem w Manchesterze ma się odbyć kolejny koncert Ariany Grande. Na razie nie wiadomo, czy te plany nie ulegną zmianie.

  • Po ataku w Londynie swoje wsparcie dla Brytyjczyków i chęć pomocy wyraził na Twitterze prezydent USA Donald Trump. "Jesteśmy z Wami! Niech Was Bóg błogosławi" - napisał.

  • PILNE

    Policja poinformowała, że rzekome ładunki wybuchowe, które mieli na sobie sprawcy, były atrapami.

  • PILNE

    Z oświadczenia wynika, że sprawcy najpierw wjechali vanem w przechodniów na London Bridge, a następnie przemieścili się na Borough Market, gdzie zaatakowali nożami. Jest to więc nie tyle seria, co jeden atak tych samych napastników.

  • Napastnicy zostali zastrzeleni w ciągu ośmiu minut od pierwszego doniesienia o ataku - dowiedzieliśmy się z oświadczenia policji.

  • PILNE

    Oświadczenie Scotland Yardu: Uważamy, że było trzech zamachowców. Incydent rozpoczął się na moście, a zakończył się na rynku na Borough Market. Służby zareagowały bardzo szybko i unieszkodliwiły tych trzech napastników.

    Londyńska policja poinformowała, że zginęło co najmniej sześć osób , nie wliczając w to trzech zabitych napastników.

  • BBC rozmawiało z mężczyzną, który był na Borough Market podczas ataku. Z jego relacji wynika, że napastników było trzech i atakowali przypadkowe osoby nożami. Mieli grozić też wysadzeniem bomby, jednak jego zdaniem ładunek był fałszywy. - Rzucałem w nich butelkami przez pięć minut, to nie bomba - mówił mężczyzna przedstawiony jako Gerard. Zdaniem świadka napastnicy byli muzułmanami w wieku około 30 lat.

Redagowane przez:
  • Wiktoria Beczek
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje