Duda wręcza nagrody, wchodzi profesor fizyki i zamiast pochwał mówi o parówkach i puszkach coli

Gazeta.pl
14.12.2016 11:50
Prof. Iwo Białynicki-Birula wygłaszał laudację dla dwóch naukowców odznaczonych przez prezydenta. To spotkanie wykorzystał, by pokazać Andrzejowi Dudzie do czego prowadzą zmiany w edukacji.
Komentarze (16)
Zaloguj się
  • matt7893

    0

    Jest dosc ciekawe ze PiS strofuje Iwa Bialynickiego-Birule kalkujac w programie politycznym wszystkie elementy komunistycznego systemu akademickiego PRL jak
    paramilitarna nominacja profesorska przez Prezydenta czy blokujaca liczbe publikacji na osobe habilitacja.
    Program ten jest nie do zaakceptowania dla osob pracujacych naukowo na emigracji ktore skonczyly uczelnie amerykanskie i maja tytuly i dyplomy naukowe prywatne.
    Stany Zjednoczone nie maja dyplomow i tytulow naukowych wydanych przez Panstwo USA a jedynie odrebnie przez uczelnie jako twor niezalezny.
    Kadzi on jedynie naukowcom rosyjskim w USA ktorzy czesto zatrudniani sa na uczelniach USA ze swoja sowiecka lub rosyjska habilitacja aby placic im mniej na poziomie jedynie Assistant Professor w zaawansowanym wieku i ktora promuje a takze naraza niezaleznych naukowcow Polskich na okradzenie przez niemiecki system akademicki i kalkowanie ich prac w Niemczech blokujac calkowicie od pracy na uczelniach Polskich gdzie zgodnie ze strategia byliby oni tam mimo wszystko najsilniejsi poniewaz wpierw w obrebie granic.
    Podejrzewam ze jest to raczej z glupoty niz ze zlej woli.
    Oczywiscie niskie zarobki sa tu glownym motywem ale wlasnie istnienie habilitacji i nominacji Prezydenckiej blokujace kariere naukowa w Polsce i paniczny strach przed przyjazdem do Polski z PhD doprowadzilo mnie do ciezkiego wiezienia federalnego i drugiego pietra na pryczy z Meksykaninem w USA kiedy to po 15 latach walki o prawo stalego pobytu w USA w wieku 40 lat zaczalem calkowicie ignorowac prawo i przepisy imigracyjne USA koncentrujac sie jedynie na publikowanie za wszelka cene i tylko z moim nazwiskiem publikacji naukowych w USA.
    Jestem niedoszlym posiadaczem doktoratu u wymienionego Profesora. Skonczylem w USA uczelnie CIA University of Rochester u Josepha Henryego Eberlego
    wybierajac takze dosc z przypadku jako dziedzine PhD optyke Kwantowa ktora wydawala mi sie duzo latwiejsza matematycznie niz Teoria Ciala Stalego ktora skonczylem na poziomie magisterskim i ze dlatego gwarantowala mi bezpieczenstwo imigracyjne ze nie utrace statusu imigracyjnego studenta f1b np. skresleniem ze studiow w USA z powodu zlych wynikow w za trudnej nauce, szkolaca miedzy innymi armie amerykanska i wiem wszystko o systemie komunistycznym PRL jak tez o jego systemie akademickim ktorego jestem posrednio ofiara jeszcze w 1992 muszac uciekac z Polski przed finansujaca w wielkiej czesci w PRL przymusowa sluzba wojskowa.
    Chce jeszcze raz podkreslic ze Polska nie ma obecnie naukowcow ktorzy moga rozmawiac ze mna o moich projektach na rownym poziomie innych od Biruli.

  • matt7893

    0

    Niewazne powiazany z jaka obca polityczna w PRL i RP Iwo Bialynicki-Birula jest jednym z niewielu POLSKICH naukowcow ceniacym Polske i rozumiejacym w ogole niektore problemy z fizyki teoretycznej. Niestety nawet jesli powizany bylby ideologicznie z Partia Komunistyczna Polska nie moze nic na to poradzic. Pamietajmy ze obecnie pracuje w RP za wynagrodzenie ktore czasem dziennie wydaje amerykanski postdoc (np. na droga prostytucje zwana escort service) a nawet graduate student PhD z bogatszej uczelni prywatnej a jego pensja jest najmniej 10 razy nizsza od pensji podobnej osoby w USA. Walczac z problemem zakupu PC-ta ma liczbe publikacji powyzej sredniej faculty USA pracujac w Warszawie ktora jest relatywnie slumsami do camousow uniwersyteckich USA, To naprawde smutne ze gazeta wyborcza probuje zarobic przedstawiajac go jako lokaja ktory powiedzial cos niestosownego. Lepiej niech pisze o porno. Innych POLSKA nie ma a obcych ktorzy znaja te problemy Polska w ogole nie obchodzi.

  • matt7893

    0

    Chce jeszcze raz wszystkich ostrzec ze moje potraktowanie przez USA jako niezaleznego i prywatnie pracujacego naukowca ktory efektywnie w 1992 zostal wysiedlony etnicznie z Polski uciekajac przez Szkola Podoficerow Rezerwy nie jest mozliwe. Juz w 1990 CIA mogla robic proby zrobienia ze mnie po skonczeniu Politechniki Warszawskiej darmowego oficera NATO. Moje oddzialywanie ze studium wojskowym podczas studiow na Politechnice Warszawskiej w latach 1986-91 to szykany obcego wywiadu. Po uczeszczaniu pod przymusem na studium w roku 1990 nie podstemplowano mi ksiazeczki wojskowej stemplem studium tak abym wygladal na szeregowego rezerwy bez studiow a odpowiedz komisji wojskowej “Ze wszystko jest za odmowe wize turystycznej B” w 1991 na moje spreparowane papiery swiadczace o stanie przedschizofrenicznym byla takze szykanem: Dano mi odraczajaca sluzbe na rok kategorie B wlasnie z litera pokrywajaca sie z wiza turystyczna USA B. W 1998 Louisiana State University nie przedluzyl mi kontraktu po roku obiecujac uprzednio sponsorowanie zielonej karty i wyrzucil z PhD za pol miliona dolarow czesnego i oplat “na bruk” z powodu dwoch tygodni hospitalizacji w Lady of the Lake Medical Center w Baton Rouge powodujac wygasniecie mojego tymczasowego legalnego statusu imigracyjnego H1B tak ze sam musialem przemiescic tone dokumentow naukowych i ksiazek do Warszawy w paczkach morskich ktore po czesci ulegly zniszczeniu.. W Baton Rouge latem panuje klimat pol-tropikalny powodujacy insomnie: nie wlaczajac glosnej klimatyzacji jest w nocy za goraco by spac. Natomiast jej wlaczenie uniemozliwia zasniecie z powodu jej halasu w nocy. W 2007 moje zatrudnienie na uczelni stanowej Utah State University okazalo sie efektywnie pulapka ktorej celem mialo byc skierowanie mnie na przejscie graniczne USA/Kanada na koncu Interstate I-15 w celu wylegitymowania i sprawdzenia 10 lat przeterminowanego statusu studenckiego witzy F-1. Przezwano mnie wtedy sytuacyjnie z najwyzszym wyksztaceniem USA PhD szeregowcem NATO zamykajac w paramilitarnych warunkach ciezkiego obozu deportacyjnego we Florence Arizona i w kajdanach porywajac do Warszawy od prywatnej firmy badawczej Utach. Sedzia ktory mnie “skazal” na deportacje skonczyl polozony 80 mil od USU Brigham Young University oraz byl misjonarzem kosciola LDS we Wloszech w Mediolanie ktorego koscioly polozone sa nawet na kampusie uniwersytetu USU. Takze wobec zatrudniania na uczelniach USA Rosjan mozliwie powiazanych ze zbrodniami wojennymi ZSSR w Polsce jak wojskowa praca niewolnicza w LWP moje zamkniecie w ciezkim obozie deportacyjnym dla Meksykanow uwazam za wspolny szykan aliantow WWII USA-Rosja ze i tak po czasie i bez PRL i ZSSR w wieku 40 lat obylem w obozie deportacyjnym szkolenie wojskowe po studiach lub komunistyczna sluzbe zasadnicza po Jalta z okresu sowieckiego okupacyjnego panstwa PRL. Natychmiast po przekroczeniu granicy Polskiej sila odpowiedzialem USA w sensie wywiadu i zniszczylem ksiazeczke wojskowa wydana mi po przymusem w PRL

  • Stefan Żelazowski

    Oceniono 1 raz 1

    Wielki szacunek Panu Profesorowi. Niestety Świat Nauki reprezentowany jest bardzo często przez koniunkturalistów, karierowiczów.

  • Karolina Górecka

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo podziwiam Pana Profesora za odważne i szczere wystąpienie! To było wspaniałe!

  • anhin_anhin

    Oceniono 7 razy 5

    @mrawicz:
    byłem przez chwilę przekonany że Twój tekst to jakaś wymyślna ironia, ale ton i błędy ortograficzne przekonały mnie że to jednak na poważnie. Zdumiewający tekst. Ale po kolei: czy biedny starszy pan o umyśle wybitnego fizyka jest bardziej biedny czy bardziej wybitny? Bo jeśli wybitny fizyk to chyba jednak też wybitna inteligencja? Czy utalentowani pisarze i aktorzy bredzą -w sprawach społecznych- bardziej bezwstydnie niż zupełnie nieutalentowani politycy z partii rządzącej? Wydaje się to niemożliwe, ale, jak sądzę, chciałeś napisać po prostu że partia rz ądząca ma monopol na bredzenie w sprawach społecznych i wara bardziej czy mniej utalentowanym obywatelom RP od tych prerogatyw. Czy upominanie się o elementarną uczciwość i zdrowy rozsądek to "poziom rynsztoka"? Czy masz pojęcie o stosunku środowiska matematyków i fizyków(jak i innych rzetelnych naukowców) do tej bandy cynicznych ignorantów, która nami rządzi? Zdaje się że jednak nie, ale co szkodzi napisać że "zachowują dystans" i lekcewarzą "głupotę" . Nb. napisałeś "ysówki na poziomie rynsztoka", zdaje się miło być "pisówki" ale mniejsza o to.

    Akt odwagi wybitnego, zasłużonego i mądrego człowieka który nie wahał się powiedzieć co myśli o głupocie i indolencji umysłowej władzy i jej metodach nazywasz "ofiar na rzecz próżności" (przy okazji, co to jest "ołatarz chołoty"?). Rozumiem, że gdyby p. profesor czołobitnie podziękowałby p. Dudzie i reszcie ministrów za światłe wypełnianie wskazówek Prezesa Wszystkich Polaków, uznałbyś go za godnego i światłego uczonego. I na tym chyba polega problem -ławka tych profesorów i doktorów którzy chcą i lubią się podlizywać władzy jest żałośnie krótka. To boli.

  • mrawicz

    Oceniono 10 razy -10

    Biedny, starszy pan o umyśle wybitnego fizyka postanowił dołączyć do celebrytów – utalentowany pisarzy i aktorów w rodzaju p. Jandy, którzy w sprawach społecznych bredzą bezwstydnie. Co więcej, społeczność uczonych fizyków, która – podobnie jak np. matematycy – umiała zachować dystans i lekceważyć głupotę Birula w ten oto sposób wmieszał w politykę i pysówki na poziomie rynsztoka.

    Nie wspomnę o tym, że jakoś te straszne ingerencje ideologiczne nie przeszkodziły mu nie tak dawno odebrać najwyższe nagrody z rąk tej właśnie obrzydliwej władzy.

    Szkoda kolejnego, poważnego autorytetu naukowego, który sam się złożył w ofierze na ołtarzu próżności i chołoty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX