Dramatyczne wyznanie Kory: "Powinnam brać ten lek od dwóch miesięcy, ale mnie nie stać. Co z przeciętnym chorym?"

Angelika Swoboda, Filip Chmielewski
18.02.2016 16:18
Kora przeszła operację i chemioterapię po tym, jak dwa lata temu wykryto u niej raka jajnika. Teraz jest w remisji choroby, ale żeby ten stan się utrzymał, musi brać drogi, nierefundowany przez NFZ lek. Jedno opakowanie kosztuje 18 tysięcy złotych. - Nie stać mnie - mówi artystka. I dodaje: - A jeśli mnie nie stać, to co dopiero przeciętnego chorego?

Lek refundowany np. w Niemczech może pomóc ludziom, którzy mają taką samą formę raka, jak Kora. Dlatego piosenkarka i jurorka show Polsatu ''Must be the music'' głośno mówi o tym problemie. Sprawa refundacji leku ma być rozstrzygana w czerwcu.
Komentarze (371)
Zaloguj się
  • mejerewa

    Oceniono 44 razy 34

    "A jeśli mnie nie stać, to co dopiero przeciętnego chorego? "
    A kto by się przejmował przeciętnym chorym, poza nim samym i jego rodziną?
    Politycy i urzędnicy NFZ sobie poradzą w podobnej sytuacji. Reszta jest od płacenia składek i niewymagania niczego w zamian.

  • filekxyz

    Oceniono 37 razy 27

    Choroba tak zwanego "przeciętnie chorego" wykańcza finansowo i psychicznie całą jego rodzinę. O ile rodzina ma jakiekolwiek uczucia. BRAWO dla Kory za odwagę, że nie boi się głośno mówić o problemach w naszym kraju

  • aleatoria

    Oceniono 33 razy 23

    Panią Korę naprawdę podziwiam za to, że jest tak silną kobietą i za to, że nie wstydzi/boi się mówić o swojej chorobie.

    Natomiast sam problem jest bardzo złożony. Oczywiście z jednej strony możemy obwiniać polityków i kiepskawą polską ekonomię. Z drugiej strony pytanie, dlaczego ten lek tyle kosztuje. Podejrzewam, że sama jego produkcja nie jest aż tak bardzo kosztowna, a cena ma raczej zrekompensować koncernom farmaceutycznym fundusze wydane na badania (poprawcie mnie, jeśli się mylę). To nie jest wyłącznie problem Polski. Żeby cokolwiek zmienić w tym względzie, badaniami nad lekami powinny się zajmować międzynarodowe centra badawcze, finansowane w równym stopniu przez obywateli każdego kraju, który później z danych leków korzysta, ale to wizja niestety całkowicie utopijna.

    Dla wszelkich malkontentów - jeśli was to pocieszy, to służba zdrowia w Polsce jest jeszcze względnie na przyzwoitym poziomie.Wyobraźcie sobie, że mieszkacie w Stanach i co gorsza nie stać was na ubezpieczenie. Jak zachorujecie, to w pierwszej kolejności bankructwo, w drugiej spłacanie długów do końca życia. Albo zdychanie pod płotem.

  • rayenne

    Oceniono 22 razy 12

    Pani Koro! Proszę założyć fundację, albo oddać się pod opiekę którejś, która umożliwia zbieranie środków. Myślę, że ma Pani wielu oddanych fanów i wielbicieli, którzy bardzo chętnie wpłacą na ten cel. Życzę zdrowia i siły.

  • spluwa-orginal

    Oceniono 23 razy 11

    Jeden baran napisal dzisiaj na forum ,ze modlitwa ponoc pomaga .

  • zerin

    Oceniono 14 razy 10

    Zdziwiona? Ja od ponad roku leczę 4 letnią córkę na raka skóry. Też na swój koszt bo metoda leczenia "jest niestandardowa"- tako orzekła wszechwładna pani w NFZ-cie. I nie jest ważne że jest skuteczna, choroba się cofa a dziecko zdrowieje. Zlikwidowałem oszczędności emerytalne, sprzedałem samochód i co było zbędne w domu aby ratować dziecko.
    Urzędasy w tym kraju żądzą wszystkim nawet życiem ludzkim.

  • warsawin

    Oceniono 9 razy 7

    Senat jeszcze teraz dołożył Pedofilom 8 mln zł na lepsze samochody.

  • monizur

    Oceniono 13 razy 7

    Skoro NFZ nie refunduje leku na utrzymanie raka w ryzach, to po kiego czorta w ogóle zaczyna leczenie i torturowanie chemiami itp.? Skoro chory przechodzi takie męczarnie, żeby wyzdrowieć, to chyba po to, żeby jeszcze pożyć? Czy chodzi może o to, żeby pożył, ale krótko, co by koszta dla ZUS-u ograniczyły się do wypłaty zasiłku pogrzebowego?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX