Oblał żonę perfumami i podpalił

KWP w Katowicach / dm / Film nagrany i udostępniony przez świadka zdarzenia
07.01.2017 19:42
Mundurowi z Żor interweniowali z powodu pożaru, jaki wybuchł w jednym z budynków socjalnych. Ewakuowali 50 mieszkańców i zatrzymali mężczyznę, który podpalił swoją żonę. W wyniku zdarzenia doszczętnemu spaleniu uległo jedno mieszkanie, na szczęście jednak nikomu nic poważnego się nie stało. Sprawca podpalenia został zatrzymany. Na miejscu zdarzenia pojawiło się 6 zastępów straży pożarnej, które przejęły dowodzenie akcją oraz zespół pogotowia ratunkowego. Pokrzywdzona oprócz spalonych włosów i okopconej twarzy nie odniosła obrażeń.

W związku z szybko rozprzestrzeniającym się pożarem i zagrożeniem dla mieszkańców ewakuowano z budynku 50 osób, które po zakończeniu akcji ratowniczej mogły wrócić do swoich mieszkań. 50-latek w chwili zatrzymania miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, poparzone palce dłoni i przedramię. Mężczyzna jednak nie zgodził się na udzielenie mu pomocy medycznej.

Jak wstępnie ustalili policjanci, zanim doszło do pożaru małżonkowie pokłócili się. 50-latek w czasie awantury zagroził żonie, że ją spali. Groźbę swą spełnił, gdy kobieta położyła się w łóżku i próbowała zasnąć. Wówczas to mężczyzna oblał jej głowę perfumami i podpalił. Choć dzięki swojemu refleksowi 40-latka uniknęła poważnych oparzeń, szybko rozprzestrzeniający się ogień zajął tapczan, a następnie całe mieszkanie i zmusił małżonków do ucieczki.
Po wytrzeźwieniu mężczyzną zajmą się śledczy. O treści zarzutów i dalszym losie 50-latka zadecyduje natomiast prokurator.
Więcej o: