"W barze doszło do zdarzenia, które sprawiło, że sytuacja stała się napięta". Prokurator o zabójstwie Daniela R. z Ełku

TVN24/x-news
02.01.2017 19:15
Ełk (woj. warmińsko-mazurskie). - Według naszych ustaleń, w barze doszło do zdarzenia, które sprawiło, że sytuacja stała się napięta. Początek wciąż nie jest dla nas do końca jasny. Później była taka sytuacja, że pokrzywdzony pojawił się w barze. Wziął dwie butelki napoju i wyszedł z nimi, nie płacąc za towar. Właściciel i kucharz pobiegli za nim, żeby wyrwać mu butelki. Potem skończyło się to bardziej dramatycznie - powiedział Wojciech Piktel z ełckiej prokuratury rejonowej. Prokurator potwierdził, że do baru została wrzucona petarda, ale sytuacja miała miejsce już po ugodzeniu 21-latka. - Do lokalu wrócił kolega pokrzywdzonego - Polak, który wychodząc z baru rzucił petardę w pobliżu drzwi - opowiadał prokurator. Do zabójstwa 21-letniego Daniela R. doszło w noc sylwestrową po awanturze przed barem. Miał dwie rany kłute, prawdopodobnie od noża. Zarzut zabójstwa usłyszał dwudziestosześcioletni Tunezyjczyk, który był zatrudniony w barze kebab jako kucharz. Wojciech Piktel z Prokuratury Rejonowej w Ełku nie wykluczył, że zarzuty może usłyszeć jeszcze jedna osoba. Oprócz obywatela Tunezji zatrzymano również Marokańczyka i Algierczyka.
Więcej o: