Sikorski: Zarzuty pod moim adresem to desperacka próba odwrócenia kota ogonem

TVN24/x-news
12.12.2014 00:13
To desperacka próba odwrócenia kota ogonem - tak Radosław Sikorski określa oskarżenia polityków PiS o pobieranie przez niego z Kancelarii Sejmu pieniędzy z tytułu zwrotu kosztów za używanie prywatnego samochodu do celów służbowych. - Pan Błaszczak i pan Hofman atakują mnie za swoje problemy - stwierdził Sikorski. Dodał, że spośród wszystkich posłów on sam jest dopiero na 391. pozycji pod względem wysokości rozliczanych kwot za przejazdy.
Więcej o:
Komentarze (3)
Zaloguj się
  • marcin5050

    Oceniono 3 razy 3

    coś jest nie halo.Jeśli jeździł w weekendy po te 600 km w tę i nazad, to raczej do domu, niż "spełniać obowiązki posła".No, chyba że organizował wiece sobotnio-niedzielne.Ale co tydzień?A to,że mieszka 300 km od W-wy- to jego problem, nikt nie każe zostawać wielkim politykiem

  • mikejar

    Oceniono 2 razy 2

    Zlodziej rozlicza zlodzieja. Sikorski to taka LAJZA ktora uwaza ze jemu sie wszystko nalezy. Gdyby byl prezesem NBP to pewnie w kasie zabrakloby pieniedzy bo by dokladal do pensji. Jaklim trzeba byc CIULEM I MENDA zeby jezdzac sluzbowym samochodem pobierac pieniadze za benzyne. Jakim trzeba byc GNOJEM aby urzadzac urodziny i placic 10% wartosci. Jakim trzeba byc CHAMEM aby isc do restauracji i placic sluzbowa karta , zamawiajac osmiorniczki i wino za 800zl.
    Duzo pytan tylko odpowiedzi BRAK.

  • Janina Bartkowska

    0

    U nas każdy kto jest dobry załaszcza wybitny przeszkadza miernotom, chamstwu, mowie nienawiści. .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX