Ma drut w ręce, nie ma lekarzy, by go wyjęli

Katarzyna Wójtowicz
14.02.2008
A A A
Michał Dybowski ma w prawej ręce trzy druty po operacji. To zespolenie lekarze mieli mu wyjąć w styczniu. Problem w tym, że ordynator stwierdził, że nie ma pracowników, którzy mogą to zrobić.
Michał Dybowski rok temu w lutym wpadł pod tramwaj w al. "Solidarności". Był środek nocy, oszołomiony i ranny trafił na ostry dyżur w szpitalu na Lindleya...
Zostało‚ jeszcze 93% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7268 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7468 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Ma drut w ręce, nie ma lekarzy, by go wyjęli magilka 17.02.08, 16:51

    W listopadzie ur. bliska osoba z rodziny miała mieć usunietą ostatnią szpilke ze stawu skokowego. Zabieg planowany. Zapisała sie za trzy miesiące wcześniej. I w dniu zabiegu ordynator »