Gazeta.pl >

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj

Rumun w sądzie oskarżył Boga o korupcję

asz, PAP
2007-07-12, ostatnia aktualizacja 2007-07-12 14:29

Czterdziestoletni Rumun Mircea Pavel ma na pieńku z Bogiem. - Umówiliśmy się, że będzie mnie chronił. I nic - mówi pan Pavel. Jest niepocieszony, bo sąd wlepił mu karę dwudziestu lat więzienia za morderstwo. A Bóg nic.

- Bóg nie dotrzymał obietnicy - stwierdził Pavel. (na zdj. Kaplica Sykstyńska)
Fot. Pier Paolo Cito / AP
- Bóg nie dotrzymał obietnicy - stwierdził Pavel. (na zdj. Kaplica Sykstyńska)
Mircea Pavel postanowił sięgnąć do własnych doświadczeń i pozwał Boga do sądu. Rumun oskarżył Boga o "zdradę, złamanie zaufania i korupcję". Mircea stwierdził, że na chrzcie zawarł z Bogiem umowę, na podstawie której oskarżony miał chronić go przed wszelkim złem. - Bóg umowy nie dotrzymał - podkreślał Rumun w trakcie wstępnej rozprawy.

Aż się boimy pomyśleć, co by z tego mogło wyniknąć. Całe szczęście, że rumuński sąd odrzucił oskarżenie Pavla. Sędziowie w uzasadnieniu stwierdzili, że "Bog, zamieszkały w Niebie i reprezentowany w Rumunii przez Kościół Prawosławny" nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu zameldowania".

Szukaj pracy