PO chce komisji śledczej ds. Samoobrony

PAP, pi
2006-05-12 , aktualizacja: 12.05.2006 00:00
A A A Drukuj
Platforma Obywatelska chce powołania sejmowej komisji śledczej, która wyjaśni ewentualne związki Samoobrony ze służbami bezpieczeństwa - powiedział w piątek w Warszawie szef PO Donald Tusk
Donald Tusk chce zbadania okoliczności powstania Samoobrony
Fot. Rafał Malko / AG
Donald Tusk chce zbadania okoliczności powstania Samoobrony
SONDAŻ
Czy powinna powstać komisja śledcza ds. Samoobrony?

Tak
Nie

- Platforma Obywatelska uważa, że okoliczności założenia Samoobrony przez służby bezpieczeństwa, na które publicznie wskazywał prezes Prawa i Sprawiedliwości (Jarosław Kaczyński) muszą zostać ujawnione - powiedział Tusk, otwierając posiedzenie Rady Krajowej PO. Rada w przyjętej przez aklamację uchwale zobowiązała klub parlamentarny PO do działań na rzecz powołania komisji śledczej w tej sprawie.

- Państwo i polityka pod rządami PiS i Samoobrony degeneruje się. Decyzją prezydenta i szefa PiS dopuszczono do władzy przestępców. Mimo apeli PO przed opinią publiczną ukrywane są dokumenty mające wskazywać na założenie jednej z koalicyjnych partii przez komunistyczną służbę bezpieczeństwa. Stan taki zaczyna zagrażać państwu - głosi m.in. uchwała.

W czerwcu 2003 r. dziennik "Głos Wybrzeża" opublikował wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w której powiedział on:

- Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu ds. bezpieczeństwa, dostał raport, z którego wynikało, że grupa b. oficerów SB założyła związek zawodowy Samoobrona. To formacja używana do osłony tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który jest w kraju i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku.

Minister Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński informował, że Lech Kaczyński w 1991 roku dowiedział się od ówczesnego szefa UOP Andrzeja Milczanowskiego o notatce, według której w zakładaniu związku zawodowego "Samoobrona" brali udział byli funkcjonariusze SB. Podkreślił, że L. Kaczyński notatki nie widział i że nie powstała ona na jego zlecenie.

Komisja śledcza - powiedział Tusk - miałaby zbadać ewentualny wpływ komunistycznej służby bezpieczeństwa i obcych służb specjalnych na powstanie Samoobrony i działalność jej szefa, wicepremiera Andrzeja Leppera.

Wicemarszałek Sejmu Genowefa Wiśniowska (Samoobrona) powiedziała PAP, że pomysł PO pokazuje, że partia Donalda Tuska "ma jakiś kompleks Samoobrony". - Ich działania są kompletnie niezrozumiałe, to niewłaściwy kierunek i niepotrzebny atak na Samoobronę - oceniła.

Tusk skrytykował też prezydenta Lecha Kaczyńskiego za atakowanie opozycji. "Polska nie ma dzisiaj prezydenta, prezydenta ma jedynie partia rządząca, czyli Prawo i Sprawiedliwość" - mówił szef Platformy.

- Jesteśmy jedynym europejskim krajem, w którym głowa państwa wszystkie swe orędzia koncentruje wyłącznie na atakowaniu opozycji. Platforma Obywatelska jest bohaterem każdego wystąpienia prezydenckiego. Nawet u małych dzieci uśmiech budzi jedno z najsłynniejszych zawołań IV Rzeczpospolitej: "Wszystkiemu winna jest Platforma" - mówił Tusk.

Równolegle - mówił Tusk - prezydent sprawuje "patronat polityczny nad interesami swojej partii politycznej, nad politycznymi interesami brata, który tej partii prezesuje".

- Jesteśmy świadkami postępującego upadku zasad politycznych, dobrych obyczajów, przyzwoitości w życiu publicznym. Upadku bardziej dramatycznego, niż obserwowany przez nas z takim rozgoryczeniem podczas pierwszych miesięcy rządów SLD. Ten upadek polityczny ubierany jest w projekty ustaw i staje się prawem - dodał szef Platformy.

Jak ocenił, powstanie koalicji PiS z Samoobroną i LPR było "bardzo przykrym wstrząsem dla milionów Polaków". Podkreślił, że po wyborach parlamentarnych Platforma włożyła - na próżno - "wiele starań" i wykazała "najlepszą wolę", aby powstał rząd PiS z PO. Dzisiaj jednak - ocenił - większość opinii publicznej wie już, że winą za fiasko tej koalicji należy obarczyć partię braci Kaczyńskich.

Podziel się