Hamas gotów utworzyć palestyńską armię
2006-01-27
, aktualizacja: 28.01.2006 00:00
Radykalne islamskie ugrupowanie Hamas, które wygrało w środowych palestyńskich wyborach parlamentarnych, jest gotowe utworzyć z bojowników swego zbrojnego skrzydła i innych frakcji palestyńską armię - powiedział w sobotę w Damaszku jeden z przywódców Hamasu
ZOBACZ TAKŻE
- Izrael nie wpuści deputowanych Hamasu do Strefy Gazy (28-01-06, 10:56)
- Bush grozi wstrzymaniem pomocy dla Palestyńczyków (28-01-06, 01:36)
SERWISY
SONDAŻ
- Chcemy utworzyć armię, jak każdy kraj (...) armię do obrony naszego ludu przed agresją - powiedział na konferencji prasowej w Damaszku działający na emigracji lider Hamasu, szef biura politycznego tego ugrupowania, Chaled Miszaal.
Zapytany, czy Hamas będzie respektować porozumienia podpisane przez Autonomię Palestyńską z Izraelem, Miszaal powiedział: - Nie uznamy izraelskiej okupacji, ale jesteśmy realistami i wiemy, że wszystko robi się stopniowo.
Statut Hamasu wzywa do zniszczenia Izraela. Miszaal kilkakrotnie powtórzył, że jego ugrupowanie pragnie utworzyć rząd złożony ze wszystkich innych palestyńskich ruchów, w tym dotychczas rządzącego al-Fatahu prezydenta Mahmuda Abbasa. Fatah przegrał w środę wybory parlamentarne, zdobywając w nich tylko 43 mandaty. Do 132-osobowego parlamentu palestyńskiego Hamas zdobył 76 mandatów.
- Wciąż wyciągamy ręce do każdego i mówimy, że potrzebujemy się wzajemnie - powiedział Miszaal.
Hamas odrzuca apele o rozbrojenie
Radykalny ruch palestyński Hamas odrzucił w sobotę międzynarodowe apele o rozbrojenie i wyrzeczenie się przemocy
W Gazie zwolennicy Fatahu podpalili budynek parlamentu. Na ulicach miasta ponad 2 tysiące zgromadzonych demonstrowało przeciwko zwycięskiemu w wyborach parlamentarnych Hamasowi.
Co najmniej trzy osoby zostały ranne w starciach, do których doszło w Chan Junis w Strefie Gazy między sympatykami Hamasu i rządzącego dotąd Fatahu.
Policja izraelska nie ingerowała.
Podczas gdy tłumy zwolenników Hamasu, którzy zapewnili mu wysokie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych demonstrowały w piątek swą radość na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, rząd izraelski zapowiedział "ignorowanie" przyszłego rządu, który utworzy Hamas.
Główny przywódca Hamasu, Ismail Hanije, powiedział dziennikarzom po rozmowie z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, że do jego spotkania z Mahmudem Abbasem w sprawie utworzenia rządu dojdzie prawdopodobnie w ciągu dwóch dni.
Równocześnie Kilka tysięcy Palestyńczyków, część z bronią, demonstrowało w piątek przed domem prezydenta Autonomii Palestyńskiej w mieście Maza, domagając się jego dymisji.
Sam Abbas zapowiada, że zamierza kontynuować wysiłki mające na celu układ pokojowy z Izraelem. Natomiast przedstawiciele Hamasu w ogóle kwestionują proces pokojowy i sens negocjacji.
Izrael: Hamas musi zostać rozbrojony
Pełniący obowiązki premiera Izraela, Ehud Olmert, w rozmowie telefonicznej z królem Jordanii, Abdullahem II oświadczył, że integryści islamscy z Hamasu powinni być rozbrojeni i ruch ten musi wykreślić ze swego aktu założycielskiego cel, jakim jest zniszczenie Izraela.
Olmert wyrażał "głębokie zaniepokojenie" powstałą po wyborach sytuacją również w rozmowie telefonicznej z prezydentem Egiptu, Hosnim Mubarakiem.
Rząd izraelski - piszą agencje - postanowił ignorować przyszły islamski gabinet palestyński i rozpoczął kampanię dyplomatyczną, aby przekonać Zachód do pójścia w jego ślady dopóki Hamas się nie rozbroi.
- Izrael nie będzie prowadził negocjacji z rządem palestyńskim, jeśli w jego skład będzie wchodził ktokolwiek ze zbrojnej organizacji terrorystycznej, która wzywa do zniszczenia Izraela - głosi oświadczenie wydane przez kancelarię Olmerta.
Jednak prawie połowa Izraelczyków (48 proc.) opowiedziała się w sondażu za rozmowami z palestyńskim rządem, utworzonym przez Hamas. 43 proc. uważa, że z takim rządem rozmawiać nie należy.
Zapytany, czy Hamas będzie respektować porozumienia podpisane przez Autonomię Palestyńską z Izraelem, Miszaal powiedział: - Nie uznamy izraelskiej okupacji, ale jesteśmy realistami i wiemy, że wszystko robi się stopniowo.
Statut Hamasu wzywa do zniszczenia Izraela. Miszaal kilkakrotnie powtórzył, że jego ugrupowanie pragnie utworzyć rząd złożony ze wszystkich innych palestyńskich ruchów, w tym dotychczas rządzącego al-Fatahu prezydenta Mahmuda Abbasa. Fatah przegrał w środę wybory parlamentarne, zdobywając w nich tylko 43 mandaty. Do 132-osobowego parlamentu palestyńskiego Hamas zdobył 76 mandatów.
- Wciąż wyciągamy ręce do każdego i mówimy, że potrzebujemy się wzajemnie - powiedział Miszaal.
Hamas odrzuca apele o rozbrojenie
Radykalny ruch palestyński Hamas odrzucił w sobotę międzynarodowe apele o rozbrojenie i wyrzeczenie się przemocy
W Gazie zwolennicy Fatahu podpalili budynek parlamentu. Na ulicach miasta ponad 2 tysiące zgromadzonych demonstrowało przeciwko zwycięskiemu w wyborach parlamentarnych Hamasowi.
Co najmniej trzy osoby zostały ranne w starciach, do których doszło w Chan Junis w Strefie Gazy między sympatykami Hamasu i rządzącego dotąd Fatahu.
Policja izraelska nie ingerowała.
Podczas gdy tłumy zwolenników Hamasu, którzy zapewnili mu wysokie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych demonstrowały w piątek swą radość na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, rząd izraelski zapowiedział "ignorowanie" przyszłego rządu, który utworzy Hamas.
Główny przywódca Hamasu, Ismail Hanije, powiedział dziennikarzom po rozmowie z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, że do jego spotkania z Mahmudem Abbasem w sprawie utworzenia rządu dojdzie prawdopodobnie w ciągu dwóch dni.
Równocześnie Kilka tysięcy Palestyńczyków, część z bronią, demonstrowało w piątek przed domem prezydenta Autonomii Palestyńskiej w mieście Maza, domagając się jego dymisji.
Sam Abbas zapowiada, że zamierza kontynuować wysiłki mające na celu układ pokojowy z Izraelem. Natomiast przedstawiciele Hamasu w ogóle kwestionują proces pokojowy i sens negocjacji.
Izrael: Hamas musi zostać rozbrojony
Pełniący obowiązki premiera Izraela, Ehud Olmert, w rozmowie telefonicznej z królem Jordanii, Abdullahem II oświadczył, że integryści islamscy z Hamasu powinni być rozbrojeni i ruch ten musi wykreślić ze swego aktu założycielskiego cel, jakim jest zniszczenie Izraela.
Olmert wyrażał "głębokie zaniepokojenie" powstałą po wyborach sytuacją również w rozmowie telefonicznej z prezydentem Egiptu, Hosnim Mubarakiem.
Rząd izraelski - piszą agencje - postanowił ignorować przyszły islamski gabinet palestyński i rozpoczął kampanię dyplomatyczną, aby przekonać Zachód do pójścia w jego ślady dopóki Hamas się nie rozbroi.
- Izrael nie będzie prowadził negocjacji z rządem palestyńskim, jeśli w jego skład będzie wchodził ktokolwiek ze zbrojnej organizacji terrorystycznej, która wzywa do zniszczenia Izraela - głosi oświadczenie wydane przez kancelarię Olmerta.
Jednak prawie połowa Izraelczyków (48 proc.) opowiedziała się w sondażu za rozmowami z palestyńskim rządem, utworzonym przez Hamas. 43 proc. uważa, że z takim rządem rozmawiać nie należy.
Radykalizm czy umiarkowanie?
Międzynarodowy arabski dziennik "Al-Hayat" opublikował korespondencję powyborczą z Jerozolimy po wielkim nagłówkiem: "Hamas zaskoczony swym triumfem, a Fatah swoją klęską".
Prasa arabska rozważa dwie hipotezy: Po odmowie wejścia do rządu ze strony Fatahu, Hamas tworząc swój gabinet, będzie się starał pozyskać polityków umiarkowanych partii palestyńskich, aby złagodzić szok wywołany na świecie jego triumfem.
Druga powtarzająca się hipoteza: umocniony Hamas będzie się na razie radykalizował.
W Warszawie historyk i współautor książki o Izraelu, prof. Andrzej Chojnowski z UW wyraził opinię, że zwycięstwo radykalnego Hamasu nie oznacza jeszcze "czarnego scenariusza" dla regionu.
- Retoryka antyizraelska była Hamasowi potrzebna do walki o wpływy i poparcie społeczeństwa oraz do wygrania wyborów. Teraz ugrupowanie to będzie musiało wziąć prawdziwą odpowiedzialność za sytuację w Autonomii Palestyńskiej. Realia polityki prawdopodobnie wymuszą zaś zmiany postawy - uważa Chojnowski.
Organizacja Hamas nie jest w pełni gotowa do przejęcia władzy i zabiega o poparcie rządzącego dotychczas ruchu Fatah - ocenił w piątek w rozmowie z PAP arabista prof. Janusz Danecki. Jego zdaniem, przyszły rząd pod przywództwem Hamasu jest zdolny do porzucenia metod terrorystycznych.
Mamy do czynienia z prawdziwym "politycznym tsunami" na Bliskim Wschodzie - napisał egipski "Al-Ahram".
Międzynarodowy arabski dziennik "Al-Hayat" opublikował korespondencję powyborczą z Jerozolimy po wielkim nagłówkiem: "Hamas zaskoczony swym triumfem, a Fatah swoją klęską".
Prasa arabska rozważa dwie hipotezy: Po odmowie wejścia do rządu ze strony Fatahu, Hamas tworząc swój gabinet, będzie się starał pozyskać polityków umiarkowanych partii palestyńskich, aby złagodzić szok wywołany na świecie jego triumfem.
Druga powtarzająca się hipoteza: umocniony Hamas będzie się na razie radykalizował.
W Warszawie historyk i współautor książki o Izraelu, prof. Andrzej Chojnowski z UW wyraził opinię, że zwycięstwo radykalnego Hamasu nie oznacza jeszcze "czarnego scenariusza" dla regionu.
- Retoryka antyizraelska była Hamasowi potrzebna do walki o wpływy i poparcie społeczeństwa oraz do wygrania wyborów. Teraz ugrupowanie to będzie musiało wziąć prawdziwą odpowiedzialność za sytuację w Autonomii Palestyńskiej. Realia polityki prawdopodobnie wymuszą zaś zmiany postawy - uważa Chojnowski.
Organizacja Hamas nie jest w pełni gotowa do przejęcia władzy i zabiega o poparcie rządzącego dotychczas ruchu Fatah - ocenił w piątek w rozmowie z PAP arabista prof. Janusz Danecki. Jego zdaniem, przyszły rząd pod przywództwem Hamasu jest zdolny do porzucenia metod terrorystycznych.
Mamy do czynienia z prawdziwym "politycznym tsunami" na Bliskim Wschodzie - napisał egipski "Al-Ahram".
-
Re: Zwolennicy Fatahu podpalili parlament
kadyks
27.01.06, 19:06
Nasi starsi bracia w wierze, niech ustawiają wyrzutnie rakietowe, czołgi i przygotowują się do zajęcia tzw. państwa palestyńskiego.»
-
Re: Zwolennicy Fatahu podpalili parlament
kolona
27.01.06, 19:42
Nie przyszło im nigdy do głowy , że mogli przejąć władzę w Izraelu pokojowo. Wystarczyło podczas wyborów wystawić własnych przedstawicieli, zjednoczyć siły i wygrać w wyborach. Dlaczego »
-
Izrael: Hamas musi zostać rozbrojony
zielnik
28.01.06, 18:04
Ja : Izrael musi zostać rozbrojony. Powstanie tego zbrodniczego państwa, to największa pomyłka nowożytnej historii.»


więcej zdjęć