Inwestorzy zaczynają wątpić w dolara

Wyraźne przełamanie poziomu 1,48 przez notowania euro/dolara i spadek kursu amerykańskiej waluty poniżej 2,2350 zaczynają potwierdzać fakt, iż inwestorzy zaczynają wątpić w kontynuację ruchu wzrostowego dolara.
Zdaniem analityków cieniem na perspektywach dolara kładą się obawy, co do kondycji amerykańskiego sektora bankowego, a także rozpoczęta korekta wzrostowa na rynkach surowców.

"Zgodnie z przewidywaniami wczorajsze słabsze dane o dynamice produkcji przemysłowej i cenach PPI nie zdołały zagrozić ponownie rodzącemu się trendowi na umocnienie naszej waluty. Niezależnie od tego, iż coraz popularniejsza na rynku staje się opinia, że stopy procentowe w tym roku już nie wzrosną, a w przyszłym roku ich poziom wyraźnie spadnie, to budowanie na tych oczekiwaniach przyszłych zachowań się złotego, może okazać się dość ryzykowne" - powiedział analityk First International Traders, Marek Rogalski.

W jego ocenie opublikowane dzisiaj zapiski z lipcowego posiedzenia RPP pokazały, że wniosek o podwyżkę przepadł tak naprawdę za sprawą zbyt mocnego złotego. Z kolei inflacja bazowa netto w lipcu wzrosła do 3,5 proc. r/r. Większość obecnych przewidywań rynku oparta jest o założenie, iż po sierpniowym szczycie inflacja zacznie pomału spadać, aby później za sprawą niskiej bazy ponownie nieco wzrosnąć na przełomie roku i dalej obniżać się w 2009 r.

"Kluczowe może okazać się jednak tempo spadków, jakie będzie mieć miejsce na jesieni. Jeżeli będzie niewielkie, to części członków RPP może udać się przeforsowanie, jeszcze jednej, ostatniej podwyżki stóp procentowych do poziomu 6,25 proc. W najbliższych dniach jednak, nie to może okazać się kluczowym czynnikiem dla rynku złotego. Będzie nim zachowanie się pary EUR/USD" - uważa Rogalski.

Analityk First International Traders dodaje, że dalsze zwyżki tej pary mogą przełożyć się na prognozowany spadek dolara do poziomu 2,2050 zł, a euro do 3,30 zł jeszcze w końcówce tygodnia, a trend ten może być kontynuowany także w przyszłym tygodniu.

"Drożejąca ropa naftowa niezależnie od zeszłotygodniowego spadku zapasów w

USA, pokazuje, że rynki surowcowe są bardzo złaknione korekty po ostatnich silnych spadkach. Analiza techniczna wskazuje, że obecna korekta wcześniejszego spadku cen może sięgnąć okolic 133,50 USD za baryłkę w perspektywie kilku tygodni i ten fakt może mieć spore znaczenie dla euro/dolara, który powróciłby w okolice 1,54, a być może i wyżej" - wyjaśnił Rogalski.

Analityk dodał jednak, że potrzebna byłaby jednak jeszcze seria słabszych danych makroekonomicznych z USA, a także kolejny problem, któregoś z amerykańskich banków.

W czwartek po godz. 16:30 za jedno euro inwestorzy płacili 3,3125, a za dolara 2,2330 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4834.

Rano za jedno euro inwestorzy płacili 3,3183, a za dolara 2,2427 zł. Euro/dolar kwotowany był na 1,4796.

W środę ok. 17. za jedno euro inwestorzy płacili 3,3070 zł, a za dolara 2,2430 zł. Euro/dolar kwotowany był na ok. 1,4700.

Liczba dnia - najciekawsze dane gospodarcze i ciekawostki na Twoją stronę! Ściągnij nasz gadżet