Wiadomości  |  Kraj  |  Świat  |  Sport  |  Gospodarka  |  Nauka  |  Kultura  |  Fotografie  |  Twoje miasto  |  Pogoda  |  Gazeta Wyborcza  |

Gazeta.pl > Wiadomości >  Wiadomości dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Wiadomości - Gazeta.pl

Sztuka prosto z samochodu

Aleksandra Kozłowska, Gdańsk
2007-07-06, ostatnia aktualizacja 2007-07-06 00:00

8 lipca na londyńskiej Brick Lane odbędą się alternatywne targi sztuki Art Car Boot Fair. Po raz pierwszy wezmą w nich udział artyści z Polski

ZOBACZ TAKŻE
Do Londynu pojadą prace m.in.: Magdy Bielesz, Doroty Nieznalskiej, Grzegorza Klamana, Anny Witkowskiej. Czarnym koniem imprezy może się okazać Peter Fuss, gdański twórca niezależny, który zasłynął serią nielegalnie wlepianych plakatów (najgłośniejszy z nich - "Żydzi won z katolickiego kraju" - przedstawiał 56 aktorów, dziennikarzy, polityków, których nazwiska wymienia funkcjonująca w internecie "Lista żydów - wrogów Polski").

Tym razem Fuss przygotował naturalnej wielkości plastikową czaszkę wysadzaną sztucznymi brylancikami. - Czaszka zatytułowana "For the Laugh of God" to mój komentarz do dzieła Damiena Hirsta "For the Love of God" pokazanego niedawno w Londynie - mówi Fuss. - Hirst użył diamentów o wartości 25 mln dol. Jego czaszka została okrzyknięta pierwszym arcydziełem XXI w. i wyceniona na 100 mln dol. Moja czaszka ze szkiełek o wartości 250 funtów lśni tak samo. Czy wartość użytych materiałów decyduje o tym, czy to kicz, czy dzieło sztuki?

Jonathan Jones, dziennikarz "Guardiana", pisał o pracy Hirsta: "Musimy kupić diamentową czaszkę dla Wielkiej Brytanii". - Przyjaciele Brytyjczycy, przyjeżdżamy wam na ratunek! - mówi Roma Piotrowska z Modelatora. - Artysta z Polski Peter Fuss, niczym znani wam dobrze tani polscy robotnicy, za pośrednictwem Modelatora pragnie odciążyć brytyjski naród od tak wielkiego wydatku. Jego "For the laugh of God" będzie dostępne w polskim samochodzie na targach ART CAR BOOT FAIR za konkurencyjną cenę 1000 funtów.

Wyjazd polskiej sztuki do Londynu zorganizowała gdańska grupa Modelator. Skupia ona studentów historii sztuki działających przy Instytucie Sztuki "Wyspa" i prowadzących blog o sztuce w Trójmieście (www.modelator.blogspot.com). Akcja Modelatora pod hasłem PL ART 2007 ma pokazać, że Polak w Londynie to nie tylko ciężka praca i oszczędzanie, ale i młoda, intrygująca twórczość.

Ekspozycja i sprzedaż sztuki w samochodach zaparkowanych na targowym placu to znak firmowy Art Car Boot Fair. Ta międzynarodowa impreza organizowana przez Karen Ashton i Helen Hayward odbyła się już w latach 2004 i 2006. Łączy ona prezentację artystów, pokazy mody, performance i wideo artu z występami didżejów oraz barbecue z ekologicznie uprawianej żywności.

Ponieważ samochód to nie galeria, duże formy nie wchodzą w grę. - Będziemy mieć stojak z "Flagami dla III RP" Grzegorza Klamana, vlepkami Prota Haładaja, T-shirtami z nadrukami projektu m.in. Doroty Nieznalskiej (z motywem korony cierniowej) czy Hakobo - czyli grafika Jakuba Stępnia - pocztówkami gdańskiej muralistki Iwony Zając. Towarzyszyć nam będzie zespół Villa Rosa grający new romantic.

Vlepki, plakaty, koszulki i pocztówki pokaże także Ania Witkowska. Znajdą się na nich nadruki ze świetnej serii "Piktogramy", w której gdańska artystka przewrotnie zmieniła logotypy znanych firm oraz znaki informacyjne w rodzaju "Droga ewakuacji". - Na Art Car Boot Fair przygotowałam w formie pocztówek prace, które do tej pory istniały tylko w necie - mówi Magda Bielesz - To cykl pt. "Arbeit macht Frau". Poduszki antykompleksowe z napisem czytelnym w lustrzanym odbiciu "Ich bin schön" będzie można kupić obok obiektów z serii "Uniwersalne życzenie". To pigułki "spełniające marzenia", do wyboru: "Feel success and happiness", "Have a best friend", "Feel beauty", "Be me".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Samochód pełen sztuki bottomlayer 27.05.07, 23:53

    Londynskie odnóze trójmiejskiej mysli twórczej obiecuje solidne wsparcie! Zaprzegniemy do pomocy Resonance FM, zrobimy propagande jak sie patrzy!»

Szukaj pracy