Aktyw na ostatnim odcinku

Dzieje ostatniej dekady PRL, opowiedziane w depeszach poznańskiego Komitetu Wojewódzkiego PZPR do centrali.
Polskie lata 80. Zaczęły się za Gierka, skończyły za Mazowieckiego. Na początku roku 1980 wielu ludzi czuło, że realny socjalizm gnije, jednak mało kto wierzył, że dożyje jego końca. Pod koniec roku 1989 było już po wszystkim.

Jak przeżywali te czasy członkowie rządzącej niepodzielnie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej? Przez całe lata 80. poznański Komitet Wojewódzki PZPR słał do Komitetu Centralnego "aktualne informacje o sytuacji politycznej" - przeważnie codziennie, czasem co dwa-trzy dni, ale w gorących okresach pisano cztery-pięć raportów dziennie. Zazwyczaj omawiano w nich "opinie aktywu i załóg". Dziś raporty te znajdują się w Archiwum Państwowym w Poznaniu.

Wiosna '80: nasilają się zjawiska incydentalne

U progu 1980 r. dla partii najważniejszy był zbliżający się VIII Zjazd. Z poznańskiego KW depeszowano w styczniu '80: "Wskazuje się na pewne analogie w sytuacji i atmosferze społecznej z końcówką lat 60-tych. (...) Powszechne jest oczekiwanie, że Zjazd rozwiąże, jak to się podkreśla głównie w środowiskach inteligenckich (...) skandale społeczne". Osoba zatwierdzająca treść teleksu skreśliła słowa "skandale społeczne" i dopisała: "braki w zaopatrzeniu, do jakich zalicza się problemy zaopatrzenia w węgiel, transport w kontekście części zamiennych, energetykę".

Lutowy zjazd okazał się wielkim sukcesem. "Załogi wielkich zakładów przemysłowych - HCP, Pomet, ZNTK prowadzą ożywioną, pełną oczekiwań dyskusję wokół problemów, jakie podejmuje Zjazd. (...) We wszystkich miastach i gminach województwa zorganizowano miejsca zbiorowego odbioru TV z przebiegu obrad". W ramach "zaciągniętych zjazdowych wart produkcyjnych w Modenie wykonano dodatkową produkcję 5000 płaszczy damskich", a "zjawisk incydentalnych nie odnotowano" (11 lutego).

Następnego dnia wystąpienie I sekretarza Edwarda Gierka przyjęto "z pełną aprobatą (...) Nieliczne, krytyczne uwagi dotyczą scenariusza - za dużo sztucznych [słowo skreślone] oklasków, autorytet I sekretarza KC jest niezaprzeczalny w społeczeństwie i nie potrzebuje zbędnych pokrzykiwań [zmienione na: nadmiernej owacji]". Dwa dni potem opinię "załóg", że "wczoraj dyskusja miała bardziej ogólny charakter" zmieniono na: "miała charakter konkretny i krytyczny".

W wyniku zjazdu Piotra Jaroszewicza zastępuje na stanowisku premiera Edward Babiuch. "Społeczeństwo Województwa Poznańskiego z zadowoleniem przyjęło (...) osobę nowego premiera. (...) Podobało się w [jego] wystąpieniu to stwierdzenie, że towary będą nabywane, a nie załatwiane, ale uważa się, że będzie ono trudne do wcielania w życie".

Wiosną 1980 r. poznański KW pisał o przydziałach żywności, które "nie zabezpieczają potrzeb społeczeństwa. Nadal konieczna jest więc koncentracja masy towarowej głównie w m. Poznaniu" (1 kwietnia). Chroniczne stały się "wzmożone kolejki przed sklepami" (teleks z 20 czerwca).

W dodatku nasilały się "zjawiska incydentalne". Przed wyborami do Sejmu opozycja przeprowadziła akcje ulotkowe, także w Zakładach Cegielskiego. Teleks z 21 marca: "zdarzają się pojedyncze głosy niektórych bezpartyjnych pracowników, że nie pójdą do urn wyborczych" (cała wiadomość wykreślona).

Są jednak sytuacje, gdy wraca zaufanie do partii. 18 marca poznański KW donosił: "Na czoło rozmów wysuwa się temat katastrofy lotniczej samolotu PLL >>LOT<<. Podkreśla się z aprobatą stosunek władz polskich do tego przykrego faktu".

Sierpień '80: KC pochował się gdzieś

14 sierpnia 1980 r. rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. Poznański KW depeszuje: "Członkowie PZPR stwierdzają, że (...) negatywny wpływ na ludzi mają plotki i argumentacje rozgłośni dywersyjnych, dotyczy to przede wszystkim rzekomej fali niekontrolowanych [!] postojów w Polsce".

Następnego dnia KW informuje o czterech próbach nie kontrolowanych postojów w Poznaniu. "Zanotowano też wystąpienie przeciwników ustroju w formie 4 napisów (...) nawiązujących do 60 rocznicy >>pogromu Sowietów nad Wisłą<<".

29 sierpnia strajkuje w Poznańskiem osiem przedsiębiorstw, w tym Zakłady Cegielskiego. "Według oceny Sekretariatu KW PZPR (...) z dnia na dzień maleje autorytet partii i władzy ludowej (...), zniknął całkowicie autorytet I sekretarza KC PZPR".

1 września, po podpisaniu porozumień w Szczecinie i Gdańsku: "Dominują głosy, że forma podpisania tych porozumień (...) zrobiła szokujące [słowo wykreślone] wrażenie w społeczeństwie".

Pięć dni później "ludzie pracy i społeczeństwo woj. pozn. z dużą ulgą i zadowoleniem przyjęło zmianę na stanowisku I sekretarza KC PZPR. Nazwisko nowego I sekretarza KC, tow. Stanisława Kani zostało przyjęte bardzo ciepło, z oznakami sympatii". Nasila się oddawanie legitymacji PZPR. "Aktyw żąda opublikowania życiorysu Wąłęsy".

Miesiąc później aktyw z zadowoleniem wita aresztowanie szefa KPN-u Leszka Moczulskiego: "Twierdzi się, że ten los winien też spotkać Kuronia i innych im podobnych". Działacze PZPR mają wiele powodów do zmartwień. "Solidarność" i NZS "są w ofensywie (...) odnosi się wrażenie, że Komitet Centralny pochował się gdzieś".

Zaopatrzenie w warzywa pokrywa zaledwie 60 proc. potrzeb. Towarzyszy z KW bulwersuje fakt "nieprzestrzegania przez ajenta sklepu na ul. Szamarzewskiego 10 sprzedaży kółek >>hula-hop<< w cenie 65,- ustalonej przez Komisję Cen - pobiera się za ten towar 110,- zł" (teleks z 10 października).

Decyzja o zarejestrowaniu 10 listopada NSZZ "S" została "przyjęta z zadowoleniem", ale w Romecie uważa się, że "partia została obalona na kolana". Co gorsza, wielu poznańskich "działaczy >>S<< charakteryzuje zadziorność granicząca w wielu wypadkach ze złośliwością, np. dobieranie terminów zebrań o godzinę wcześniej od mających się tam odbyć zebrań partyjnych".

17 listopada: "Wprowadzono limitowanie sprzedaży do tzw. >>jednej ręki<< takich artykułów, jak: mąka, makarony, kasza, groch, ryż, tłuszcze, mięso i wędliny, sery twarde, cukier wolnorynkowy, kakao, kawa, dżemy, ziemniaki, proszki do prania, szampony, świece, papier toaletowy. Jednak mimo limitowania wielu z w/w towarów nie ma na półkach sklepowych".

1981: będzie katastrofa w szeregach

KW coraz bardziej niepokoi sytuacja w podstawowych ogniwach partii. Do grudnia '80 w Poznańskiem legitymacje oddaje 1907 osób, 90 proc. z nich to robotnicy. 14 stycznia 1981 czytamy o rozwiązaniu POP we wsi Zemsko w gminie Granowo i wydaniu przez jego byłych członków oświadczenia: "Społeczeństwo naszej wsi zarzuca członkom partii współodpowiedzialność za doprowadzenie naszego kraju do tak beznadziejnej sytuacji gospodarczej, jaka jest obecnie w naszym kraju, a na którą to sytuację nie mieliśmy żadnego wpływu". 18 dawnych członków POP PZPR zakłada koło "S".

KW obawia się też, że "nie można jeszcze mieć pewności, czy w wypadku powszechnych wyborów w organizacjach i instancjach partyjnych nie wytracimy wypróbowanego, oddanego, zaangażowanego aktywu" (22 stycznia '81).

Po prowokacji bydgoskiej (brutalnym pobiciu przez milicję trzech działaczy "S", którzy przybyli na sesję Wojewódzkiej Rady Narodowej) Polska przeżywa najbardziej dramatyczne dni od Sierpnia '80. 30 marca "S" organizuje czterogodzinny powszechny strajk ostrzegawczy. KW donosi, że podczas strajku "łączność telefoniczna opanowana była przez >>Solidarność<<, odmawiano połączeń z sekretarzami organizacji partyjnych, czy też z dyrekcją (...) izolowano kierownictwo partyjne". Informuje też: "Kolejki przed sklepami w dniu dzisiejszym zaczęły tworzyć się już o godzinie 1.00 w nocy (...) placówki handlowe na wsi są dosłownie ogołocone z mąki, kaszy i innych produktów spożywczych".

Charakterystyczne dla tamtych dni są zarówno sama depesza z 30 marca, jak i sposób jej ocenzurowania. W Zakładach Cegielskiego "o godzinie 12.10 tow. [wykreślone, dopisane: ob.] S... czł. PZPR [wykreślone] oraz NSZZ "Solidarność" próbował targnąć się na swoje życie przez powieszenie, nie wytrzymując psychicznie napiętej atmosfery w zakładzie".

Tragedia mieszała się z farsą. 16 maja KW donosiło: "W miejscowości Mosina k/Poznania miał miejsce incydent. Mężczyzna z grupy pijących alkohol mężczyzn w restauracji Morena uderzył kelnera w twarz. Następnie odgrażał się spaleniem budynku KMG PZPR w Mosinie. Podjęto kroki mające na celu ochronę najważniejszych obiektów w tym mieście".

Wkrótce sprawą najważniejszą dla partii stała się kampania przed zbliżającym się IX Nadzwyczajnym Zjazdem PZPR: "Młodych członków (...) cechuje duża agresywność w wypowiedziach, (...) a także różne manipulacje, ośmieszanie starszych dotychczasowych działaczy przez zadawanie pytań w trakcie ich przedstawiania".

Autorzy codziennych raportów ubolewali nad tym, że "niewybranie starych władz cechowało wszystkie większe aglomeracje województwa" i nad porażką wyborczą "tow. J. Wiatra", kandydującego z Poznania z rekomendacją Biura Politycznego.

Nie zbierał zbyt dobrych recenzji swych zasiedziałych podwładnych nowy, "liberalny" I sekretarz KW Edward Skrzypczak. Owszem, jego przemowę na IX zjeździe "ocenia się jako najbardziej dojrzałe z dotychczasowych wystąpień, poza akapitem dotyczącym aparatów telewizyjnych w prawie każdym pokoju KW PZPR, co nie jest zgodne z prawdą". Cenzor wykreślił jednak "najbardziej dojrzałe z dotychczasowych wystąpień" i napisał lakonicznie: "ocenia się pozytywnie" (teleks z 20 lipca).

W raporcie z obchodów 25. rocznicy Poznańskiego Czerwca - w których wzięło udział kilkaset tysięcy osób - czytamy: "Odnotowano szereg głosów oceniających udział członków partii w w/wym. uroczystościach, co świadczy (...) o odchodzeniu od marksistowsko-leninowskiej linii partii".

Po zjeździe niewiele się zmieniło. "W Pomecie słyszy się ostatnio nader często stwierdzenia typu: >>jeszcze trochę i wszystkie latarnie na trasie E-8 poobwieszamy czerwonymi<<. Aktyw podkreśla, że społeczeństwo nie jest niezadowolone, lecz wściekłe".

19 października Wojciech Jaruzelski - premier i minister obrony - zastąpił Stanisława Kanię na fotelu szefa partii. Poznański KW depeszuje: "Powszechne są następujące pytania (...) Czy jest możliwe pełnienie przez tow. Jaruzelskiego trzech odpowiedzialnych funkcji. (...) Czy do wprowadzenia stanu wyjątkowego jest już tak blisko".

W raportach na zmianę pojawiają się informacje o topnieniu szeregów PZPR (bez rozliczeń "będzie katastrofa w szeregach partyjnych") oraz "S" ("Wszyscy pracownicy aparatu partyjnego otrzymali polecenie wystąpienia z NSZZ >>S<<. Co zrobili, a było ich mało".). Mnożą się próby wyrzucania komitetów partyjnych z zakładów pracy. "Ludzie (...) są przestraszeni zaistniałą sytuacją i zmęczeni".

11 grudnia 1981 KW informuje o strajkach studentów oraz o napisach na murach, m.in. "PZPR to huje [!]".

1982: aktyw przyjął z zadowoleniem

"KW PZPR informuje, że decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego zaskoczyła całe nasze społeczeństwo" - tak brzmi pierwsze zdanie depeszy z 14 grudnia '81.

KW informuje, że do próby strajku doszło jedynie w Zakładach Cegielskiego, lecz "sprawę na miejscu rozładował I sekretarz KW tow. E. Skrzypczak". Dzień później pojawiają się w Poznaniu podziemne ulotki. 17 grudnia: "Notuje się częste kontakty działaczy >>Solidarności<< między sobą, są one bacznie obserwowane m.in. przez aktyw partyjny". Kilka linijek dalej: "Pracownicy zakładów dość często prowadzą między sobą zagorzałe dyskusje, na pojawienie się sekretarza POP lub aktywisty partyjnego rozmowy milkną".

18 grudnia "aktyw partyjny sygnalizuje potrzebę pilnego wyjaśnienia (...) wydarzeń w KWK >>Wujek<<. Aktyw jest pytany o te wydarzenia, >>przypierany do muru<< i trudno mu udzielać przekonywujących wyjaśnień". Jednocześnie "aktyw I stopnia pyta: Czy wszyscy internowani staną przed sądem?".

Rok 1981 kończy się dwiema informacjami. Pierwsza: od 13 grudnia w Poznańskiem oddano 286 legitymacji PZPR. Druga: "robotnicy z zadowoleniem przyjęli wiadomość, że na m-c styczeń utrzymano normy przydziału mięsa i jego przetworów na poziomie m-ca grudnia. Pracownicy umysłowi decyzję o obniżeniu normy przydziałowej przyjęli milcząco".

Ogniwa partii przechodzą do kontrataku: "trwa ocena postaw członków", w administracji dużych firm następują "sporadyczne zwolnienia tych, co nie podpisali deklaracji lojalności wobec władzy ludowej". Są jednak i zmartwienia: "Prosimy o potwierdzenie faktu, że Bujak jest internowany" - czytamy 26 stycznia.

1 lutego "w Polmozbycie szef zawieszonej >>Solidarności<< i szef rady pracowniczej wysłali do wszystkich sekretarzy POP na terenie zakładu pętlę ze sznurem". 12 lutego doszło do pierwszych większych strajków podziemnej "S", m.in. w Cegielskim. KW wysyła do KC apel o "zdecydowane działania wobec kolejnych garniturów ekstremistów".

23 lutego 1982 r. poznański aktyw alarmuje Warszawę z powodu informacji o planowanych "letnich obozach dla klubów młodzieżowych terrorystów" i coraz częstszego "ostentacyjnego lekceważącego traktowania członków partii". Na przykład "na terenie gmin Stęszew i Dopiewo uaktywniają się działacze >>Solidarności<<. Utrzymują oni kontakt z działaczami z Poznania. (...) Zapytują się rolników, jak się zachowają w przypadku akcji konfliktowej >>Solidarności<<. Rolnicy w obawie, aby nie zostały im spalone gospodarstwa, informując o powyższym Komisarza Wojskowego, nie chcą ujawniać swego nazwiska".

8 marca, w Dzień Kobiet, w Fabryce Galanterii "Lech" działacze podziemia "przez otwór w dachu do jednej z hal produkcyjnych spuścili na linie wiadro z kwiatami i szarfami oraz napisem >>od NSZZ Solidarność<<".

Nastroje - zdaniem pracowników poznańskiego KW - się wahały. 1 kwietnia wizytującego Zakłady Cegielskiego Albina Siwaka (jednego z najbardziej twardogłowych członków Biura Politycznego KC PZPR) powitały okrzyki "Do roboty!". Jednak sześć dni później "z zadowoleniem została przyjęta przez społeczeństwo decyzja o wolnej sprzedaży oleju jadalnego".

"Coraz częściej zgłaszane są postulaty, by reglamentacja mięsa, masła (...) objęta była reglamentacją w mniejszych odcinkach np. 125 g, 250 g, 300 g, 500 g, z uwagi że wielu mieszkańców nie posiada lodówek".

Poznańscy towarzysze dzielili się też z Warszawą twórczością swych ziomków: "21 kwietnia na ul. Sandomierskiej napis: >>Bogini rzymska Afrodyta [!] powstała z piany morza, zaś partia z szumowin<<".

Po uroczystościach rocznicy Poznańskiego Czerwca zatrzymano 56 osób, osiem ukarano grzywnami do 18 tys. zł. Dziesięć dni później wreszcie można odetchnąć. "Nie notowano żadnych incydentów politycznych (...) tematem dnia jest mecz Polska-Włochy" podczas mistrzostw świata w piłce nożnej.

23 lipca po rocznicy Manifestu PKWN - wówczas święcie narodowym - "Stwierdzono słabe oflagowanie indywidualne".

31 sierpnia w całym kraju miały miejsce demonstracje antyrządowe. W Poznaniu demonstracje były niewielkie. KW chwali się: "Bieżące wydarzenia w województwie poznańskim znacząco, w pozytywnym znaczeniu, odróżniają się od sytuacji w innych regionach kraju". Niepokoi jedynie postawa "rolnika ze wsi Lusowo", który 31 sierpnia "wyorał na polu" napis SOLIDARNOŚĆ. "Sprawą zajmuje się KW MO".

Kilka dni później w Cegielskim kolejna duża akcja plakatowa podziemia. Obok napisy: "Nie zdejmuj tego chamie, bo łapy odrąbiemy" i "Nie zrywaj Lecha, bo ci spadnie na łeb brecha".

Teleks z 27 września: "O 0.30 10-osobowa grupa osób po wyjściu z klubu studenckiego >>Od nowa<< czynnie zaatakowała 5 funkcjonariuszy MO pełniących dyżur przy pomniku >>Czerwca 1956 r.<< Milicjanci zostali obrzuceni butelkami i doszło do rękoczynów". Gdy napastników złapano, "okazało się, że są elewami Wyższej Oficerskiej Szkoły Wojsk Pancernych w Poznaniu - którzy byli w ubiorach cywilnych".

9 października Sejm rozwiązuje "S". W KW "nadzwyczajne dyżury towarzyszy". Trzy dni później strajkują dwa wydziały w Zakładach Cegielskiego. "Partia kieruje" tam instruktorów politycznych, zostają wzmocnione siły Obrony Cywilnej, ogranicza się łączność telefoniczną zakładów z miastem, newralgiczne punkty przejmuje wojsko.

13 października, koniec strajku w Cegielskim, są protesty w innych zakładach. Komitet wysyła do zakładowych komórek partyjnych teleks: "Prosimy uprzejmie (...) informować nas o (...) ważnych plotkach, które mogą mieć lub mają miejsce na terenie Waszego działania".

16 grudnia. W partii trwa dyskusja "PZPR partią sprawiedliwości społecznej". Towarzysze stwierdzają dialektycznie: "Większość dyskutujących uważa, że sprawiedliwie nie oznacza równo każdemu, a istnienie różnic w poziomie życia jest uzasadnione tym, że partia winna czuwać nad zmniejszeniem stopnia rozpiętości tych różnic".

Na razie partia, w odwecie za cichą przerwę zorganizowaną przez Szkolne Koła Oporu Społecznego, zawiesza 15 klas w II Liceum w Poznaniu.

29 grudnia zatrzymano Janusza Pałubickiego, kierującego w konspiracji działalnością "S" w regionie Wielkopolska. "Zatrzymanie (...) aktyw przyjął z zadowoleniem".

1983: z góry upatrzony cel polityczny

Teleks z 6 stycznia '83: "Informacja (...) o podniesieniu cen na usługi fryzjerskie spotkała się z oburzeniem. Wśród załóg pracowniczych często zadawane jest pytanie: Czy robotnik musi na strzyżenie głowy pracować cały dzień, a kobieta dwa dni?".

29 stycznia Komitet Zakładowy PZPR w Cegielskim "informuje, że nieznani sprawcy dokonali na ogródku I sekretarza POP szkoły przyzakładowej masakry kur o upierzeniu czerwonym, które powieszono na drzewkach owocowych. Należy dodać, że sprawcy nie uszkodzili kur o upierzeniu białym".

Poznańscy towarzysze piszą też, że ulotki przeciw nowym związkom i pisanie "kolaborant" na szafkach czołowych aktywistów PZPR "wytwarzają atmosferę pewnego zastraszenia oraz braku większego zainteresowania nowymi związkami".

Partię martwi sytuacja w środowiskach opiniotwórczych. Teleks z 28 lutego: na zebraniu Związku Polskich Artystów Plastyków "dominowała tendencja (którą zrealizowano) pomijania w kandydaturach członków partii". Opinie z zebrań POP: "Nie można dopuszczać do sytuacji, by za państwowe pieniądze kształcono na uczelniach wrogów Polski socjalistycznej. Ludzie, którzy bojkotowali telewizję i teatr, nie powinni w ogóle pracować w środkach masowego przekazu".

Poznańskie KW bacznie obserwuje Edwarda Skrzypczaka, odwołanego rok wcześniej sekretarza wojewódzkiego. 26 kwietnia Skrzypczak "o godz. 14.03 (...) w momencie wychodzenia ludzi z pierwszej zmiany [Cegielskiego] ostentacyjnie złożył wiązankę kwiatów pod tablicą Solidarności Czerwiec '56".

29 kwietnia poznańskie KW tak relacjonuje spotkanie wojewody Mariana Króla z arcybiskupem Jerzym Strobą przed 1 maja: "W poznańskich kościołach do niczego nie powinno dojść. Wyjątek stanowią OO Dominikanie, gdzie arcybiskup nie ma większego wpływu".

Jednak opozycyjny pochód trwał dwie godziny, zakłócając pochód oficjalny, ZOMO zatrzymało 79 osób. "Załogi zakładów pracy" pytają o "skład społeczny warchołów". Odpowiedzi udzieliły kolegia, które ukarały za udział w pochodzie 52 osoby - 28 to robotnicy.

Teleks z 18 maja: "Z dużą rezerwą przyjmowana jest sprawa ewentualnej amnestii dla wrogów ustroju przed przyjazdem Papieża[!]. Padają głosy, że (...) wręcz odwrotnie, należałoby profilaktycznie internować tych wszystkich, którzy aktywnie działają w opozycji, aby zapewnić spokojny przebieg wizyty".

16 czerwca, w dniu przyjazdu Jana Pawła II arcybiskup Stroba jeszcze raz ubiega się o możliwość wizyty Ojca Świętego pod pomnikiem Czerwca '56. "Wojewoda Król odpowiadając stwierdził, że sprawa przyjazdu papieża pod pomnik nie wchodzi w rachubę. (...) Pomnik w społeczeństwie nie ma jednoznacznej wymowy".

Aktyw krytycznie ocenił tę wizytę. W depeszach czytamy: "Część osób wyraża niesmak z elementów przemówienia Papieża, które dotyczyły osób uwięzionych" (17 czerwca). "Papież w dalszym ciągu wykazuje w sposób bardzo aktywny tendencje o charakterze politycznym, (...) jątrzy wieloznacznością swoich wypowiedzi" (18 czerwca).

23 lipca: "Społeczeństwo i aktyw partyjny woj. poznańskiego z zadowoleniem przyjęły (...) zniesienie stanu wojennego". Towarzysze obawiają się jednak, że "podziemie polityczne zaktywizuje działanie przeciwko władzy ludowej".

7 października Wałęsa otrzymuje pokojową Nagrodę Nobla. Jak ocenił to aktyw KW? "Podkreśla się fakt, że inicjatywa przyznania Nobla Wałęsie należała do przedstawicieli Bundestagu, którzy dążą do rewizji granic i mieli w tym z góry upatrzony cel polityczny (...) To typowa prowokacja, kontynuacja reganowskiej [!] krucjaty przeciwko komunizmowi".

31 października ponownie wprowadzono kartki na tłuszcze i olej jadalny. "W nocy z 30/31.10. br. przed sklepami (...) tworzyły się ogromne kolejki ludzi o zasięgu niespotykanym dotychczas (...) Stojący w kolejce w niewybrednych słowach krytykowali politykę partii i rządu. (...) >>Nic już czerwonym nie można wierzyć<<. >>To już wasz koniec - kłamiecie, żeby utrzymać się u władzy<<".

22 marca 1984 r. ograniczono przydział benzyny na kartki. "Przydział jednego litra paliwa na miesiąc jest zdaniem posiadaczy motorowerów wręcz niepoważny".

1984-86: na odcinku pracy ideowo-wychowawczej

W maju SB aresztuje w szkołach średnich kilkanaście osób ze Szkolnych Kół Oporu Społecznego. A Komitet Wojewódzki chwali działaczy ZSMP w Zakładach Cegielskiego: "Od dłuższego czasu organizacja młodzieżowa (...) współpracuje z Wojewódzkim Urzędem Spraw Wewnętrznych w Poznaniu" (11 maja).

Czerwiec - wybory do rad narodowych; pierwsze wybory po wprowadzeniu stanu wojennego. KW codziennie donosi o akcjach ulotkowych. W Śremie tym, którzy deklarują, że na wybory pójdą, na szafkach z odzieżą nalepia się kartki "czerwone świnie".

"S", która ogłosiła bojkot wyborów, oskarżyła później władze o sfałszowanie ich wyników. Na podstawie archiwum poznańskiego KW nie sposób określić, jak skuteczny był bojkot - teleksy z dnia wyborów i dwóch kolejnych zostały doszczętnie usunięte.

16 lipca, żniwa. Na wsi brak etyliny i olejów. Za to "osiągnięto 100 proc. zaopatrzenia w sznurek do snopowiązałek". Po raz pierwszy od 1980 r. KW pisze o nowym naborze do partii - dziesięć osób w Spółdzielczym Kole Rolniczym w Wilczynie.

27 października, tydzień po zaginięciu księdza Jerzego Popiełuszki, aktyw komentuje: "Wyraża się opinię, że ks. Popiełuszko jest ofiarą porachunków wewnątrz Solidarności". KW informuje też centralę, że w ZNTK pojawiły się napisy, m.in. "Czerwoni oddajcie ks. Popiełuszkę, bo dostaniecie po ryju".

Teleks wysłany cztery dni później: "Komunikat o odnalezieniu zwłok ks. Popiełuszki (...) obalił (...) jeden z poglądów głoszonych przez byłych działaczy byłej Solidarności, że >>czerwoni nigdy zwłok nie znajdą, bo znaleźć nie chcą<<". Wnioski aktywu po pogrzebie ks. Jerzego: "Nie osobowość ofiary, lecz pozycja zawodowa sprawców spowodowała, że sprawę zabójstwa rozdmuchano w dywersyjnych środkach masowego przekazu".

W styczniu i lutym 1985 r. aktyw interesuje się przede wszystkim procesem esbeków, którzy zamordowali ks. Popiełuszkę. Po ogłoszeniu aktu oskarżenia, w komitecie zakładowym PZPR w Stomilu stwierdzono: "Komuniści są gnębieni nie tylko na Zachodzie, ale i w naszym kraju". Jeśli zapadną wysokie wyroki, "część towarzyszy złoży legitymacje" (teleks z 2 lutego).

Na początku roku władze zainspirowały "konsultacje społeczne" wokół "wariantów proponowanych podwyżek cen". 500 pracowników Cegielskiego przysłało opinię, w której napisano: "Przyczyną tego stanu kryzysu jest nieudolna polityka gospodarcza rządu". Komitet Wojewódzki informuje zatem: "Zespół Konsultacyjny d/s cen przy Urzędzie Wojewódzkim kserokopię w/w dokumentu wraz z podpisami przekazał do Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych". W Cegielskim zaczęły się przesłuchania.

15 marca opuszczono do połowy flagi po śmierci szefa KPZR Konstantina Czernienki. W akademiku Zbyszko znaleziono w windzie zdjęcie Czernienki z podpisem: "Witamy w podziemiu".

Depesza z 26 września: "Z dużym zainteresowaniem społeczeństwo obserwowało przebieg wizyty I sekretarza KC PZPR gen. Wojciecha Jaruzelskiego na Kubie". Teleks z 25 lutego '86: "Odnotowuje się duże zainteresowanie obradami XXVII Zjazdu KPZR. (...) Wiele mówi się (...) zwłaszcza o założeniach, że do roku 2000, każda radziecka rodzina będzie zajmować oddzielne mieszkanie".

Tymczasem w Poznaniu "utrzymuje się krytyczna sytuacja w zaopatrzeniu ludności w opał. (...) Elektrownia zamiast spalać 700 ton na dobę (...) spala 500, a nawet 400" - depeszuje KW.

30 kwietnia 1986 r., po katastrofie w Czarnobylu: "Zauważa się, że zmasowane audycje dywersyjnych rozgłośni zachodnich o przesuwającej się nad Polską >>chmurze radioaktywnej<< spowodowały wzmożony wykup niektórych artykułów spożywczych." Ale na szczęście, "jak wynika z wstępnych ocen, (...) ilość uczestników obchodów 1-majowych (...) będzie znacznie większa niż w roku ubiegłym".

24 czerwca. Trwa partyjna kampania przedzjazdowa. "Krytycznie mówi się o tej części społeczeństwa, która nie dorosła do demokratyzacji życia społecznego". Z pewnością dorósł do niej "towarzysz Władysław Michalski - starszy monter PKP", który "stwierdził, że program zjazdu obliguje nas do upowszechniania wiedzy marksistowsko-leninowskiej, ale żeby to dobrze robić, trzeba zabezpieczyć organizacje partyjne w odpowiednie materiały i podręczniki".

W połowie lat 80. Komitet Wojewódzki obserwuje osłabienie działań "przeciwnika politycznego". Wyjątkiem jest młodzież: "Efekty osiągane na odcinku pracy ideowo-wychowawczej z młodzieżą są jeszcze niewspółmierne do podejmowanych działań" (depesza z 25 listopada '86). W liceach do ZSMP należy 1 proc. uczniów.

1987-89: lizaki z podobizną

22 maja 1987 r. poznański aktyw martwi się reaktywowaniem NZS w konspiracji i zdewastowaniem pomnika Armii Czerwonej w Szamotułach. Ale ma też powody do radości - w dyskusji przed V Plenum KC "w opiniach członków partii dominuje pogląd, że nowy tryb przygotowań do plenum (...) jest skarbnicą niezbędnej wiedzy dającej możliwość podjęcia skutecznych wniosków".

10 czerwca KW szacuje, że do Gdańska na spotkanie z Papieżem pojedzie 30 tys. osób, w tym "prawie cała czołówka lokalnej opozycji". "Z krytyką wśród aktywu spotkał się repertuar (...) TV - słaba konkurencyjność w stosunku do emitowanych równolegle uroczystości z udziałem Papieża [!]".

Depesza z 18 listopada: "Brak środków anestezjologicznych, nici chirurgicznych, igieł i strzykawek, stymulatorów serca w placówkach służby zdrowia, doprowadza do przerwania w 8 największych szpitalach miasta Poznania i województwa zabiegów operacyjnych".

KW informuje, że w wielu miastach Poznańskiego pojawiły się ulotki przeciw ogłoszonemu przez władzę referendum. Propozycje rządu poparła mniej niż połowa uprawnionych. "Podkreśla się, że wyniki referendum stanowią zaskoczenie" - pisze 2 grudnia KW. Aktyw jest "rozczarowany".

6 stycznia 1988 r. egzekutywa KW "podkreśliła potrzebę doskonalenia krytyki prasowej" poprzez "rozwijanie mechanizmów krytyki prasowej" i "instytucjonalną współpracę redakcji z wojewódzką komisją kontrolno-rewizyjną PZPR".

8 marca miał miejsce pierwszy w Poznaniu młodzieżowy happening, zorganizowany pod hasłem "Kobiety polskie". Jak pisze KW, "w wyniku stosowania aktywnej obserwacji próba została uniemożliwiona". Milicja i SB zatrzymały osiem osób, zapewne też w wyniku aktywnej obserwacji.

W maju 1988 r. wybucha pierwsza fala strajków. W Poznaniu protestowali tylko studenci. Strajki się kończą, ale 12 maja "aktyw przestrzega przed hurraoptymizmem".

22 czerwca odbywają się wybory do rad narodowych, masowo bojkotowane. "Część społeczeństwa nie uczestniczyła, bo nie wytrzymała szybkiego tempa kampanii" - depeszuje KW.

W sierpniu - druga fala strajków. 23 sierpnia kończy się dwudniowy strajk dwóch wydziałów w Cegielskim. "Na podkreślenie zasługuje fakt operatywnego i wzorowego współdziałania m.in. kierownictwa politycznego i administracyjnego HCP z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa (...) Prowokatorzy powinni ponieść surowe konsekwencje".

Nie ponieśli. 31 sierpnia szef MSW Czesław Kiszczak spotyka się z Lechem Wałęsą. To początek procesu, który doprowadzi do Okrągłego Stołu. Towarzysze z KW niepokoją się: "W większości zakładów pracy robotnicy - członkowie partii i związków zawodowych są zbulwersowani (...) decyzją podjęcia dialogu z L. Wałęsą".

4 października na inaugurację roku akademickiego na uniwersytecie przybył sam Jaruzelski. Przewodniczący samorządu Andrzej Radke zażądał od generała zalegalizowania NZS i "S". Sala nagrodziła go aplauzem. KW depeszuje: "Działania te charakteryzowały się krzykliwą i totalitarną formą zbliżoną do stosowanych w początkach lat osiemdziesiątych przez >>Solidarność<< i NZS".

30 listopada '88 - historyczna debata Wałęsy z szefem OPZZ Miodowiczem. "Reakcje mówią o sporym niedosycie członków partii z wystąpienia Alfreda Miodowicza i dobrym odbiorze argumentów Wałęsy".

13 grudnia KW śle ostatnią depeszę o rewizji i zatrzymaniach - zlikwidowano "punkt poligraficzny Szkolnych Kół Oporu Społecznego". Przed Świętami najbardziej odczuwalny jest "brak obuwia".

6 lutego 1989 r. zaczynają się rozmowy Okrągłego Stołu. KW wysyła teleks: "Decyzja o pluralizmie jest b. śmiała i istnieje w związku z tym obawa o powrót dobrze wszystkim znanego okresu anarchii. (...) Obawy te potęguje niepewność w szeregach członkowskich, co do rzeczywistej siły partii w obecnym momencie".

15 marca Jaruzelski spotkał się z aktywem województwa warszawskiego. Odnotowano to także w Poznaniu: "Często wyrażane są opinie, że w realiach złożonej codzienności, niekiedy obfitującej w napięcia, fakt spotkania przywódcy partii z szefami ogniw podstawowych, które można przyrównać do wysuniętych placówek na linii frontu, daje poczucie siły i jedności".

Jak co roku, ale już po raz ostatni, poznańscy towarzysze wysyłają raport o politycznych elementach na Grobach Pańskich. Jezuici "stylizują Katyń" - informuje KW.

3 kwietnia: "W poznańskich magazynach PHS na wyczerpaniu są zapasy ryżu i herbaty".

Depesze są coraz mniej optymistyczne. Teleks z 4 maja '89: "Rozpoczęcie obrad krajowej konferencji PZPR nie odbiło się szerszym echem wśród społeczeństwa województwa poznańskiego". A komitet partii w Zakładach Cegielskiego pyta KC: "Czy i jak długo jeszcze partia pozostanie i będzie mogła działać w zakładach pracy?".

12 maja. Wybory blisko; towarzyszy z KW niepokoi więc mała aktywność członków partii w trakcie kampanii. "Zdaniem części aktywu zaangażowanie jest zbyt anemiczne i odstające w tempie od działań podejmowanych przez opozycję". Wyróżnia się jedynie "tow. Wiesława Ziółkowska z Lubonia, która z okazji międzynarodowego dnia dziecka planuje rozdawać dzieciom lizaki ze swoją podobizną".

2 czerwca, na dwa dni przed wyborami, KW denerwuje się, że kandydaci opozycji "w sposób totalny negowali wszystko, co się w Polsce Ludowej (...) działo". O ogromnej fladze ułożonej w kształt litery "V" na siedzibie Komitetu Obywatelskiego "S" pisze: "Kolorystyka tego wytworu nawiązuje do polskich barw narodowych".

1989: tablicę zdjęto

4 czerwca 1989 r. PZPR ponosi sromotną klęskę w wyborach do parlamentu. Trzy dni później poznański aktyw wylicza główne "słabości" kampanii partii: "brak umiejętności podjęcia walki wyborczej (dotychczas mieliśmy do czynienia zawsze z głosowaniem, a nie z wyborem)", a także "przestrzeganie zasad kultury politycznej".

Tydzień później: "Członkowie z dużym stażem partyjnym nie mogą pogodzić się z porażką, ocenia się, że niepomyślny wynik wyborów to także ludzkie dramaty (...) W ostatnim czasie nastąpiło ogromne przewartościowanie pojęć, np.

b. dyplomaci Rurarz, Spasowski, Kukliński wrócą do kraju i będą przedstawiani i popularyzowani jako wielcy patrioci".

Aktyw z poznańskiej dzielnicy Jeżyce zauważył, "iż niezmiernie trudna i odpowiedzialna jest rola >>laboratorium systemowego<<, jakim jest w tej chwili Polska. Od tego, jak przemiany przebiegną u nas, zależy przyszłość innych krajów socjalistycznych".

19 lipca Jaruzelski zostaje prezydentem. "Najważniejszy jest fakt, że społeczeństwo nie widziało nikogo poza tow. Jaruzelskim" - depeszuje KW. Sześć dni później pisze z oburzeniem, że podczas obrad nowego Sejmu "plakietki Solidarności aż kłują w oczy z ekranów TV".

12 września powstaje gabinet Mazowieckiego. Następnego dnia KW depeszuje: "Niepotrzebny był gest premiera (złożenie palców w kształcie litery >>V<<). Mogło to rozdrażnić wielu ludzi".

Z 22 września 1989 r. pochodzi ostatni zachowany teleks. Ostatnie słowa sekretarza poznańskiego KW Andrzeja Rakowskiego do Jerzego Szmajdzińskiego, kierownika wydziału polityczno-organizacyjnego KC PZPR są takie: "W nocy z 21 na 22 września nieznani sprawcy zdjęli tablicę z szyldem KG [Komitetu Gminnego] PZPR z siedziby tejże instancji w Kamieńcu. Tablicę odnaleziono i zawieszono ponownie na budynku, gdzie mieści się komitet".

PZPR istniała jeszcze cztery miesiące, raporty nadal wysyłano. Dziś nie ma ich w archiwum. Od dwóch lat trwa proces w sprawie niszczenia akt poznańskiego KW PZPR.

Dostęp do przedstawionych tu materiałów uzyskałem pisząc w Instytucie Historii UAM pracę magisterską, wydaną później jako książka "Podziemie w Cegielskim od 13 grudnia 1981 do 17 kwietnia 1989".

W cytowanych depeszach zachowano oryginalną pisownię

PRL; Poznań; Cegielskiego Z-dy; listy; PZPR; raport