Wiadomości  |  Kraj  |  Świat  |  Sport  |  Gospodarka  |  Nauka  |  Kultura  |  Fotografie  |  Twoje miasto  |  Pogoda  |  Gazeta Wyborcza  |

Gazeta.pl > Wiadomości >  Wiadomości dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Wiadomości - Gazeta.pl

Papież do wiernych: Jestem bardzo zasmucony. Dodajecie mi otuchy

kawu, mp, IAR, AFP, PAP
2006-09-15, ostatnia aktualizacja 2006-09-17 00:00

Benedykt XVI powiedział w niedzielę, że jest bardzo zasmucony z powodu reakcji na fragmenty jego przemówienia na temat islamu, wygłoszonego w Ratyzbonie, które - jak podkreślił - "uznano za obraźliwe dla wrażliwości muzułmańskich wierzących". Przez całą sobotę przebywający w Castel Gandolfo Benedykt XVI śledził w mediach doniesienia na temat rozwoju wydarzeń - poinformowała agencja Ansa

Benedykt XVI
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Benedykt XVI
Podczas spotkania z wiernymi na Anioł Pański w Castel Gandolfo, papież stanowczo podkreślił, że przytoczył słowa ze średniowiecznego tekstu, który w żadnym razie nie odzwierciedla jego myśli.

Papież powiedział po włosku przed maryjną modlitwą: "Jestem bardzo zasmucony z powodu reakcji, jakie wywołał krótki fragment mojego przemówienia na Uniwersytecie w Ratyzbonie, uznany za obraźliwy dla wrażliwości wierzących muzułmańskich, gdy tymczasem chodziło o cytat ze średniowiecznego tekstu, który w żadnym razie nie wyraża moich osobistych myśli. Wczoraj ksiądz kardynał sekretarz stanu ogłosił w związku z tym oświadczenie, w którym wyjaśnił autentyczny sens moich słów. Mam nadzieję, że uspokoi to serca i wyjaśni prawdziwy sens mojego przemówienia, które w całości było zachętą do otwartego i szczerego dialogu przy wielkim wzajemnym poszanowaniu. Takie było znaczenie przemówienia!".

Dwa tysiące wiernych, zgromadzonych na dziedzińcu Pałacu Apostolskiego zgotowało papieżowi gorącą owację i wznosiło entuzjastyczne okrzyki. Benedykt XVI odpowiedział pielgrzymom: "Dodajecie mi otuchy".

Zwracając się do Polaków mówił: "Wspominając odwiedziny w rodzinnej Bawarii, pragnę podziękować wam wszystkim za modlitewne wsparcie mego pielgrzymowania. Niech owocuje ono świadectwem wiary i otwarciem się wielu serc dla Boga. Życzę wszystkim dobrej niedzieli. Niech Bóg wam błogosławi".

Papież kilkakrotnie przerywał swoje przemówienie z powodu ulewy, jaka przechodziła w czasie modlitwy.

Zwiększone środki bezpieczeństwa w Castel Gandolfo

Według włoskiej agencji prasowej Ansa w sobotę zastanawiano się nad tym, czy niedzielne spotkanie z wiernymi na Anioł Pański byłoby dobrą okazją do tego, by papież osobiście zabrał głos w tej sprawie i wyjaśnił swe intencje.

Ansa pisze, że sobota była dla Benedykta XVI bardzo gorzkim, smutnym i nerwowym dniem, a wypełniły go od samego rana do późnego wieczora konsultacje, narady ze współpracownikami oraz watykańskimi dyplomatami, a także analiza doniesień i komentarzy światowych mediów na temat kryzysu, jaki wywołał papieski wykład na Uniwersytecie w Ratyzbonie.

Podkreśla się, że rezultatem gorączkowych narad było wydane wczesnym popołudniem oświadczenie nowego watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone, który zapewnił, że Benedykt XVI bardzo ubolewa, iż niektóre fragmenty jego przemówienia zostały odebrane przez muzułmanów jako obraźliwe i odczytane całkowicie sprzecznie z jego intencjami.

Do późnego wieczora - informuje Ansa - papież pracował nad tekstem swych rozważań, które wygłosił w niedzielę w południe podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański. Zgodnie ze zwyczajem, ich tematem powinna być zakończona w czwartek papieska pielgrzymka do Bawarii.

Dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej ksiądz Federico Lombardi powiedział, że być może papież wypowie się na ten temat podczas jednego z najbliższych spotkań, a więc na przykład w niedzielę lub podczas środowej audiencji generalnej.

W przeddzień południowej modlitwy poinformowano, że w związku z obecnym kryzysem i pogróżkami pod adresem Benedykta XVI i Watykanu zarówno tam, jak i w Castel Gandolfo wprowadzone zostaną nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a pielgrzymi zostaną poddani szczegółowym kontrolom.

Włoska prasa: Fallaci umiałaby odpowiedzieć na kryzys

Po raz pierwszy w dziejach papież musiał przeprosić muzułmanów za to, co powiedział o ich religii - podkreślają komentatorzy niedzielnej włoskiej prasy. O protestach w świecie muzułmańskim i pogróżkach fundamentalistów pod adresem Benedykta XVI za jego wypowiedź na temat dżihadu -świętej wojny piszą obszernie wszystkie gazety.

"La Repubblica" zwraca uwagę, że jedyne przeprosiny, jakie popłynęły wcześniej z Watykanu to te, wyrażone przez Jana Pawła II za grzechy popełnione przed wiekami. Teraz, zaledwie kilka dni po wykładzie w Ratyzbonie - zauważa rzymski dziennik - Benedykt XVI musiał wyrazić skruchę.

Watykanista gazety Marco Politi twierdzi, że to nowy sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone nakłonił Benedykta XVI do, jak to ujmuje, "zrobienia kroku wstecz" i wyrażenia ubolewania w wydanym w sobotę oświadczeniu, nad którym według jego wiadomości obaj pracowali przez wiele godzin.

Komunikatem tym - dodaje Politi - papież zdystansował się od słów bizantyjskiego cesarza na temat dżihadu, które przytoczył w swym uniwersyteckim wystąpieniu. Wygłoszone zaś w Ratyzbonie papieskie refleksje na temat "świętej wojny" włoski publicysta określa mianem "niszczycielskiej samobójczej bramki".

Komentator "Corriere della Sera" wyraża przekonanie, że zmarła przed dwoma dniami Oriana Fallaci odkryła już wiele lat temu prawdziwe oblicze islamu i to ona jako jedyna umiałaby odpowiedzieć na obecny kryzys i ataki pod adresem Benedykta XVI.

Podkreśla, że w obecnej sytuacji zachęciłaby ona papieża do tego, by nie ustępował. Watykanista Luigi Accattoli zwraca uwagę na to, że debiutujący w roli sekretarza stanu kardynał Bertone natychmiast po objęciu stanowiska musiał stawić czoła najpoważniejszemu od lat kryzysowi, który dotyka Watykan oraz medialnej i dyplomatycznej burzy.

"Groźby pod adresem papieża. Anioł Pański pod specjalnym nadzorem" - obwieszcza na pierwszej stronie "La Stampa" informując, że spotkaniu z wiernymi na południowej modlitwie w Castel Gandolfo towarzyszyć będą wzmocnione środki bezpieczeństwa. Dziennik dodaje, że obowiązują one także w okolicach Placu świętego Piotra. Turyńska gazeta ujawnia, że w Kurii Rzymskiej panuje ogromne zakłopotanie z powodu tego, co się wydarzyło. Przytacza też wyrażaną wśród niektórych hierarchów opinię, że "za pontyfikatu Jana Pawła II nigdy nie doszłoby do czegoś takiego".

Prawicowe "Il Giornale" pisze, że "islam wypowiedział wojnę papieżowi". Dodaje, że na czele krucjaty przeciwko Benedyktowi XVI stanął premier Turcji Recep Erdogan, zagorzały muzułmanin. Ale to właśnie do Turcji za dwa i pół miesiąca - przypomina dziennik - papież ma udać się z pielgrzymką. To zaś znaczy w opinii komentatora mediolańskiej gazety, że szef rządu w Ankarze wyraźnie stawia tę podróż pod znakiem zapytania.

Również prawicowe "Libero" alarmuje: "islam chce zabić papieża" i nazywa Turcję "piątą kolumną islamskiego ekstremizmu". Gazeta wyraża przekonanie, że w tej sytuacji Benedykt XVI nie powinien w żadnym razie jechać do Stambułu.

Komunistyczne "Il manifesto" zamieściło zdjęcie ocierającego łzę Benedykta XVI, a pod nim nagłówek "Jego wina" oraz komentarz zatytułowany "Kiedy papież się myli". Papieskie słowa gazeta uznała zaś za "prowokację". Skrytykowała również Benedykta XVI za sposób, w jaki wyraził skruchę z powodu swych słów nazywając jego gest "prawie przeprosinami".

Benedykt XVI wyraża ubolewanie

Podczas wizyty w Bawarii papież, nawiązując do pism XIV-wiecznego cesarza bizantyjskiego Manuela Drugiego, powiedział, że choć jeden z pierwszych wersów Koranu mówi, iż "nie ma przymusu w religii", to w innych miejscach księga ta dopuszcza nawracanie siłą. Papież dodał, że chrześcijanie i muzułmanie inaczej rozumieją Boga.

- Ojciec Święty wyraża ubolewanie, że przesłanie jego przemówienia mogło brzmieć obraźliwie wobec Islamu i mogło być interpretowane w sposób nie mający nic wspólnego z intencjami papieża - stwierdził w wydanym oświadczeniu watykański sekretarz stanu Tarcisio Bertone.

- Benedykt XVI ufa, iż wielokrotnie podkreślany przez niego szacunek i respekt jaki żywy w stosunku do wyznawców Islamu, pomogą w zrozumieniu właściwego znaczenia jego słów...i przezwyciężyć ten trudny moment - dodał Bertone.

W oświadczeniu czytamy również, iż papież cytując XIV-wiecznego cesarza nie zamierzał "w żadnym razie uczynić jego opinii swoją".

Muzułmanie: To zniewaga islamu

Wypowiedź papieża wywołała oburzenie muzułmanów w wielu krajach.

Przewodniczący indyjskiej Narodowej Komisji do spraw Mniejszości, Hamid Ansari, powiedział, że język papieża brzmi jak język krzyżowców. W zdominowanym przez muzułmanów Kaszmirze ogłoszono dziś jednodniowy strajk protestacyjny. Dyrektor Instytutu Państw Arabskich w Kairze, Antoine Basbous, wyraził obawę, że wypowiedź Benedykta XVI może wywołać taką falę protestów, jaka miała miejsce po publikacji w europejskiej prasie karykatur Mahometa.

W wielu krajach muzułmańskich doszło wtedy do masowych demonstracji, a podczas zamieszek w Trypolisie w Libii zginęło kilkanaście osób. Dziś przed najstarszym kościołem chrześcijańskim w Gazie wybuchła bomba, która nie spowodowała ofiar.

Muzułmanie z wielu krajów są oburzeni opiniami Benedykta XVI o islamie, wyrażonymi podczas pielgrzymki do Bawarii.

Organizacja Konferencji Islamskiej skrytykowała papieża, który - według niej - dopuścił się zniewagi radykalnego islamu. Organizacja wyraziła nadzieję, że słowa papieża nie są początkiem watykańskiej polityki wymierzonej przeciwko islamowi.

Wypowiedź Benedykta XVI potępił też pakistański parlament. Jego członkowie jednogłośnie przyjęli uchwałę wzywającą papieża do odwołania słów, które, ich zdaniem, poniżają islam, wiążąc go z użyciem przemocy. Ministerstwo spraw zagranicznych zarzuciło Benedyktowi XVI ignorancję w sprawach islamu.

Papieskie opinie potępił też premier Autonomii Palestyńskiej Ismail Hanija, który wezwał do zaprzestania ataków na islam. Hanija uznał wypowiedź Benedykta XVI za niezgodną z prawdą.

Słowa Benedykta XVI wywołały oburzenie w Turcji. Polityk muzułmańskiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, Salih Kapusuz, porównał papieża do Hitlera i Mussoliniego, a rzecznik opozycyjnej świeckiej Republikańskiej Partii Ludowej powiedział, że Benedykt XVI powinien przeprosić za swoje słowa przed planowaną na listopad wizytą w Turcji.

Tymczasem Watykan zaprzeczył, jakoby Benedykt XVI chciał obrazić islam. Dyrektor biura prasowego Watykanu, ksiądz Federico Lombardi, podkreślił, że papież darzy szacunkiem inne religie i kultury i chce prowadzić z nimi dialog. Ksiądz Lombardi przypomniał, że w tym samym wystąpieniu papież ostrzegł kulturę Zachodu przed "pogardą dla Boga i cynizmem, z jakim szydzenie z sacrum uważa za przejaw wolności".

  • Będą protesty jak po karykaturach Mahometa? ampolion 16.09.06, 23:17

    Skąd te bzdury o "przeprosinach"? Wyrażono ubolewanie, że muzułmanie źle zrozumieli wypowiedź i tyle. Takie ubolewanie to nie przeprosiny - przepraszać nie było za co. »

  • moj kuzyn powiedzial dummysound 17.09.06, 07:21

    cytuje - 'papiez to ciul'przepraszam ze tak powiedzial, to nie moje zdanie [choc w tajemnicy powiem, zemoje jest podobne]ciachaj moderator znowu»

  • Wielki Mistrzu, o czym mowa hr.kalashnikoff 17.09.06, 09:37

    Bismillahi, ar-rahmani ar-rahimi.Ciekawe, ze bitwa pod Grunwaldem odbyla sie podczs panowania owego imperatora bizantyjskiego ktorego cytowal Rat-Zinger. Zakon Szpitala Najświętszej Marii »

Szukaj pracy