Wiadomości  |  Kraj  |  Świat  |  Sport  |  Gospodarka  |  Nauka  |  Kultura  |  Fotografie  |  Twoje miasto  |  Pogoda  |  Gazeta Wyborcza  |

Gazeta.pl > Wiadomości >  Wiadomości dnia

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj Wiadomości - Gazeta.pl

Dwa lata więzienia dla Beger

Michał Kopiński, Marcin Kącki
2006-06-30, ostatnia aktualizacja 2006-06-30 00:00

Sąd ogłosił wyrok dzisiaj w południe. Renata Beger została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Sąd nie miał wątpliwości, że Beger poleciła w 2001 r. wpisać na listę swojego poparcia osoby, które takiego poparcia nie udzieliły. To wyborcze oszustwo - uznał sąd. Ale liderzy Samoobrony mają to za nic. - Nie będziemy się tym zajmować, bo wyrok jest nieprawomocny - mówi "Gazecie" wiceszef partii Jerzy Maksymiuk.

Posłanka Samoobrony Renata Beger
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Posłanka Samoobrony Renata Beger
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Co Andrzej Lepper powinien zrobić w związku z uznaniem Renaty Beger za winną oszustw wyborczych?

Na razie, nic, poczekać aż wyrok się uprawomocni
Wyrzucić ją z partii
Zawiesić ją na kierowniczych stanowiskach w partii

Prokuratura miała mocne dowody - fałszerstwo na liście poparcia potwierdziła 1,5 tys. świadków, którzy zeznawali przed sądem. Także były współpracownik Begerowej Ryszard P. zeznał: - Podrabiałem podpisy na jej listach wyborczych, bo taki był rozkaz partyjny. Beger przywiozła gotowe formularze i kazała mi to przepisać - mówił przed sądem. Proces zakończył się po dwóch latach i 45 rozprawach przed Sądem Rejonowym w Pile. Renata Beger nie pojawiła się na procesie. Ale już wiadomo, że w partii włos jej z głowy nie spadnie. - Beger nie fałszowała, tylko jej współpracownik. A poza tym wyrok nie jest prawomocny. Więc nie będzie żadnych sankcji partyjnych wobec pani Beger. Poczekamy na wyrok prawomocny - skomentował na gorąco Jerzy Maksymiuk, wiceprzewodniczący Samoobrony.

Afera z podpisami Begerowej wybuchła w 2003 r. Dwa lata wcześniej kobieta dostała się do Sejmu z listy Samoobrony. Aby startować w wyborach musiała złożyć w Okręgowej Komisji Wyborczej listy z 5 tysiącami podpisów osób, które udzieliły jej poparcia. Wyrok sądu w Pile, choć nieprawomocny wskazuje, że Renata Beger dostała się do Sejmu poprzedniej kadencji bezprawnie.

Na wyrok w identycznej sprawie oczekuje w Pile także b. poseł Ligi Polskich Rodzin Józef Skowyra. Wraz z żoną jest oskarżony o fałszowanie podpisów na listach poparcia. Ale proces Skowyry nawet się na dobre nie zaczął. Były poseł nie pojawia się bowiem na rozprawach.

Szukaj pracy