Nagły koniec TV Gryf

Szczecińska TV Gryf przerwała nadawanie programów. Właściciel stacji zmarł, a koncesja była imienna. Pracę z dnia na dzień straciło ok. 40 osób
Łukasz Borowiecki, znany w Szczecinie biznesmen, właściciel firmy reklamowej Eurotrade, zmarł we wtorek po długiej i ciężkiej chorobie. Tego samego dnia wieczorem TV Gryf przestała działać.

Borowiecki kilka tygodni wcześniej wysłał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wniosek, by przepisała koncesję na jego żonę. - Przepisy nie przewidują jednak możliwości dziedziczenia koncesji imiennej ani zbycia jej w żaden inny sposób - stwierdził w wypowiedzi dla "Presserwisu" Robert Kroplewski, dyrektor departamentu prawnego KRRiT.

- Na nową koncesję trzeba czekać pół roku, ale nie wiem, czy o nią wystąpimy. Na razie takich planów nie ma - informuje redaktor naczelny TV Gryf Piotr Lichota.

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji koncesja może być udzielona osobie fizycznej lub prawnej. O takie zezwolenie występują najczęściej firmy - śmierć właściciela nie powoduje wówczas konieczności zamykania stacji.

TV Gryf była jedyną prywatną stacją w Szczecinie. Działała od kwietnia 2003 r. Nadawała w Szczecinie i w obrębie 50 km od miasta.

- Z naszych badań wynika, że połowa szczecinian oglądała nas regularnie - mówi Lichota.

Dziennikarze TV Gryf robili programy publicystyczne, informacyjne, rozrywkowe. Od października co godzinę stacja nadawała serwisy informacyjne.