Ciężko uzależnieni od e-maili

02.02.2006 00:00
Ciężkie uzależnienie od poczty elektronicznej dotyka coraz więcej osób w dużych przedsiębiorstwach. Stan uzależnionych pogarszają rosnąca liczba krążących e-mali i coraz powszechniejszy dostęp do poczty za pomocą elektronicznych urządzeń mobilnych
Obsesyjnie sprawdza swą skrzynkę e-mailową, odczuwając niemal fizyczny przymus, by to robić. Od e-maila wczesnym rankiem zaczyna i późno w nocy kończy swój dzień. Wpada w panikę, gdy akurat nie ma dostępu do konta poczty elektronicznej i nie może sprawdzić, co nowego i ważnego się tam pojawiło. To portret osoby ciężko uzależnionej od e-maila.

Tak zachowuje się co piąty pracownik dużych korporacji w Europie. A uwzględniając także lżejsze objawy e-mailowej fiksacji, w sumie przypadłość ta dotyczy aż 75 proc. pracowników dużych przedsiębiorstw - twierdzi firma Symantec (znana z oprogramowania antywirusowego). Zleciła ona zbadanie e-mailowych obyczajów Europejczyków pracujących w wielkich przedsiębiorstwach (zatrudniających powyżej 500 osób). Badanie przeprowadzone przez firmę Dynamic Markets objęło 1,7 tys. pracowników korporacji w 17 krajach, w tym w Polsce. Wyniki o tyle nie są reprezentatywne, że ankietowano głównie pracowników działów informatycznych, którzy z natury mają dużo do czynienia z komputerami i internetem. Ale nawet biorąc na to poprawkę, dane robią wrażenie.

Liczba krążących między firmami e-maili szybko rośnie. W badanych firmach wzrost ten w ciągu ostatnich 12 miesięcy wyniósł średnio 47 proc., w największych korporacjach - nawet 200 proc. Pracownicy rekordziści potrafili wysyłać 350, a otrzymywać 400 e-maili w ciągu dnia. Nic dziwnego, że obsługa poczty elektronicznej to poważny element dnia pracy. Ponad połowa respondentów spędza dwie godziny dziennie na czytaniu, odpowiadaniu i pisaniu nowych e-maili. Kolejne 15 proc. badanych (a w Polsce nawet 22 proc.) poświęca na to aż cztery godziny! Wykorzystują e-mail do umawiania i potwierdzania spotkań, zarządzania bazą danych kontaktowych, zlecania zadań, ale także odszukiwania dokumentów, które często przechowują w skrzynce wraz z e-mailami, do których dokumenty te były dołączone. A 60 proc. respondentów - do korespondencji prywatnej.

Rośnie popularność przenośnych urządzeń elektronicznych (komórek, smartfonów, palmtopów) przystosowanych do obsługi poczty elektronicznej - za pomocą takiego mobilnego sprzętu korzysta z e-maili co trzeci respondent (w Polsce - 26 proc.). A to sprawia, że firmowy e-mail wchodzi z butami w życie prywatne - ludzie sprawdzają swą skrzynkę odbiorczą poza biurem i po godzinach pracy. Robi tak aż 72 proc. badanych (z grupy posiadających odpowiedni sprzęt i dostęp). Dla 34 proc. respondentów sprawdzenie poczty to pierwsza czynność po przebudzeniu, a dla 30 proc. - ostatnia rzecz, jaką robią przed snem. Wielu sprawdza swoje e-maile nawet w czasie spędzanym z rodziną czy przyjaciółmi. Jeden na 20 badanych użytkowników mobilnej poczty przyznał się, że sprawdzał nowe wiadomości na przyjęciu urodzinowym swojego dziecka. Nic dziwnego, że aż 27 proc. respondentów przyznaje, że mobilność poczty elektronicznej ma negatywny wpływ na równowagę między ich życiem prywatnym a zawodowym.

- E-mail to dziś więcej niż narzędzie komunikacji, pełni także liczne inne funkcje. Użytkownicy stają się od niego całkowicie uzależnieni w życiu zawodowym i coraz częściej także prywatnym - mówił w czwartek Jarosław Samonek, szef Symanteca w Polsce, prezentując wyniki badania. - Czy to już epidemia? - pytał obecnego na prezentacji psychologa Bartłomieja Szmajdzińskiego badającego uzależnienia ludzi od internetu.

- Pewnie jeszcze nie, ale na pewno duży krok w tym kierunku - odpowiedział Szmajdziński.

Skomentuj:
Ciężko uzależnieni od e-maili
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane