Fed żegna Greenspana

Na czele amerykańskiego banku centralnego stanie Ben Bernanke. Zastąpi legendarnego Alana Greenspana
Prezydent George W. Bush nominował już nowego szefa banku centralnego USA. Miejsce Greenspana zajmie obecny szef doradców ekonomicznych Białego Domu i były członek zarządu Fed - Ben Bernanke.

Nowego szefa Fed musi jeszcze zaaprobować amerykański Senat.

Bernanke ma 51 lat, przed przejściem do banku centralnego USA był profesorem ekonomii na Uniwersytecie Princeton. Jest zwolennikiem wprowadzenia bezpośredniego celu inflacyjnego (czemu długo sprzeciwiał się Greenspan) i większej przejrzystości w polityce Fed.

Dotychczas komunikaty amerykańskiego banku centralnego były bardzo enigmatyczne i analitycy oraz ekonomiści głowili się nad tym, co naprawdę mogą oznaczać ostrożne sformułowania, które wygłaszał Alan Greenspan. "Enigmatyczny Alan" zawdzięczał swój przydomek właśnie sposobowi formułowania komentarzy.

Ten 79-latek to jedna z najbardziej charakterystycznych i najpotężniejszych postaci w amerykańskiej gospodarce. Mówił niewiele, ale działał szybko i zdecydowanie. Na początku recesji w USA w 2001 r. nie zawahał się dokonać aż 11 obniżek stóp procentowych, tnąc je aż o 4,25 pkt proc. w ciągu roku! Zdaniem wielu ekonomistów uratował od zapaści amerykańską giełdę po 11 września, obniżając stopy procentowe o pół punktu procentowego.

Greenspan był uznawany za gwaranta rozsądnej polityki monetarnej. Trząsł amerykańską giełdą nie tylko za pomocą decyzji Komitetu Operacji Otwartego Rynku, który decydował o poziomie stóp w USA, ale również dosłownie - wiadomości o jego stanie zdrowia były w stanie zachwiać nastrojami inwestorów.

Kiedy pod koniec marca ub.r. w Nowym Jorku rozeszły się pogłoski o tym, że miał zawał serca, dolar natychmiast stracił ponad 2 centy w stosunku do euro. 18-letnia kariera Alana Greenspana w Fed dobiega końca 31 stycznia przyszłego roku. Jak sam zapowiedział, mógł kandydować na stanowisko szefa Fed raz jeszcze, ale wolał odejść w pełni sił.