Przycinanie uszu i ogonów psom jest sprzeczne z prawem

Przycinanie psom uszu i ogonów jest okaleczaniem zwierząt, za które grozi odpowiedzialność karna.
Główny lekarz weterynarii w piśmie do wojewódzkich lekarzy weterynarii poparł stanowisko obrońców zwierząt ze stowarzyszenia Empatia. Stowarzyszenie napisało do niego pod koniec stycznia o masowym naruszaniu przez weterynarzy zakazu obcinania psom uszu i ogonów. Zakaz wynika z ustawy o ochronie zwierząt. Dopuszcza ona tylko zabiegi konieczne dla ratowania życia lub zdrowia zwierzęcia albo dla ograniczania rozmnażania. "Zdaniem stowarzyszenia Empatia okaleczanie psów z powodów estetycznych jest przejawem braku wrażliwości opiekunów zwierzęcia i dowodem na to, że wielu lekarzy weterynarii stawia wyżej interes finansowy niż interes zwierząt" - napisała Empatia. Główny lekarz przypomniał podległej sobie Inspekcji Weterynaryjnej, że powinna kontrolować przestrzeganie prawa zarówno przez weterynarzy, jak i opiekunów psów. Według ustawy inspektorzy mogą odebrać psa lub zarekwirować weterynarzowi narzędzia służące do przycinania uszu i ogonów ("kopiowania"). Powinni też zawiadomić policję lub prokuraturę o złamaniu prawa przez opiekuna psa i weterynarza.

Co na to Związek Kynologiczny? - Dla nas sformułowania w ustawie o ochronie zwierząt nie są jasne - powiedziała nam rzecznik związku Anna Bogucka. Ustawa dopuszcza obcinanie ogonów świniom czy owcom, bo uznaje to za zabieg lekarsko-weterynaryjny "wynikający z technologii produkcji". - Tymczasem hodowla psów rasowych jest przez fiskusa traktowana jak działalność rolnicza - tłumaczy Bogucka. Związek nie zamierza - wzorem np. Niemiec - wprowadzić zakazu występowania na wystawach i konkursach psów z podciętymi uszami i ogonami. - Ale też nie zalecamy hodowcom "kopiowania".

W międzynarodowych wzorcach "kopiowanie" uszu i ogonów dotyczy kilkudziesięciu ras. Jednak w państwach, w których obowiązuje zakaz "kopiowania", wzorce są zmieniane.