Święta i koniec roku to czas życzeń. Większość Polaków uważa jednak, że ludzie są wobec siebie obojętni - wynika z sondażu OBOP.
Istnieje zależność między religijnością a poglądem na ludzi - pisze prof. Antoni Sułek w omówieniu sondażu. Wierzący i praktykujący częściej sądzą, że ludzie są życzliwi (18 proc.). Podobnie twierdzi zaledwie 7 proc. wierzących, lecz niepraktykujących i tyluż niewierzących. Ludzie są złośliwi - mówi 26 proc. praktykujących, 36 proc. niepraktykujących i 40 proc. niewierzących.
Wiele zależy też od miejsca zamieszkania. Badacze podzielili Polskę na siedem regionów. Przekonanie, że ludzie są życzliwi, jest najczęstsze na wschodzie kraju (21 proc.), a najrzadsze - na Pomorzu (6 proc.).
TNS OBOP, październik 2004 r., próba reprezentatywna 1004 osoby
Komentuje socjolog prof. Mirosława Marody:W tych badaniach najbardziej uderza to, że Polacy są w większości przekonani, że ludzie są ludziom obojętni. I jest tak, mimo że w mediach prezentuje się obraz społeczeństwa skonfliktowanego - wyścig szczurów, wzajemna agresja itp. Obojętność bierze się stąd, że w polskim społeczeństwie brakuje wspólnot, jest ono silnie zatomizowane. Poczucie wyobcowania jest silniejsze od poczucia, że inni nam zagrażają bądź pomagają. Z tego wzoru trochę wyłamują się wieś (gdzie przetrwało poczucie wspólnoty i 20 proc. ankietowanych uważa, że ludzie są im życzliwi) oraz wielkie miasta, gdzie konkurencja i walka o pozycję społeczną są największe (tu odpowiada podobnie tylko tylko 10 proc.).
not. wbs