Wyrok w sprawie krzyżówek

Dwaj wydawcy krzyżówek toczą spór od ośmiu lat. Sprawa jeszcze potrwa, bo w czwartek Sąd Najwyższy też nie wyjaśnił wszystkiego
- Czy każdy, kto chce pisać o polityce może założyć tygodnik "Polityka", a jeżeli chce pisać o Rzeczpospolitej, dziennik "Rzeczpospolita"? Moim zdaniem nie. Ale konkurencja twierdzi coś odwrotnego - zapewnia Jerzy Rogula, dyr. Agencji Wydawniczej Technopol z Częstochowy, jednego z największych krajowych wydawców krzyżówek. Technopol sądzi się z konkurencją z Mielca, firmą Press Media o szatę graficzną tytułu. - My wylansowaliśmy nazwę zaczynającą się od cyfry. M.in. "200 panoramicznych", "500 panoramicznych". A Press Media zaczęły wydawać np. "222 panoramiczne", a teraz m.in. "200 krzyżówek z uśmiechem". W dodatku są bardzo podobne graficznie - mówi Rogula. - Latami walczyliśmy o swoją markę, wydajemy krocie na reklamę. Konkurencja z tego korzysta i twierdzi, że tytuły prasowe, które informują o zawartości czasopism nie podlegają w Polsce ochronie prawnej - zżyma się.

Spór ciągnie się ósmy rok. Sąd pierwszej instancji przyznał rację częstochowskiemu wydawcy. Sąd Apelacyjny w Katowicach - mieleckiemu. Technopol złożył kasację w Sądzie Najwyższym. Wczoraj zapadł wyrok - kasacja została w niektórych punktach uwzględniona, a sprawa skierowana z powrotem do Sądu Apelacyjnego. Sąd Najwyższy nie wypowiedział się jednak, czy używanie tak zbieżnych nazw jest dopuszczalne.