Piłka kręci gospodarką

Na 262 mln euro dodatkowych wpływów z turystyki liczą Portugalczycy, organizatorzy rozpoczynających się w sobotę mistrzostw Europy w piłce nożnej. Jeszcze większe apetyty mają Brytyjczycy
Portugalia zainwestowała w organizację mistrzostw 650 mln euro, z czego 200 mln pochodziło z publicznych pieniędzy. Do tego dochodzą jeszcze inwestycje w infrastrukturę, np. 500 mln euro na modernizację połączenia kolejowego między Lizboną a południową częścią kraju.

Wpływy mają sięgnąć - według szacunków UEFA - 700 mln euro, z czego 80 proc. stanowią wpływy ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych. Bilety to 70 mln euro - wszystkie 1,2 mln wejściówek zostało sprzedanych jeszcze przed rozgrywkami. Co ciekawe, tylko 350 tys. z nich kupili kibice spoza Portugalii.

Przede wszystkim turystyka

Portugalczycy liczą przede wszystkim na wzrost wpływów z turystyki. - Całe państwo powinno skorzystać na Euro. Na trwające trzy tygodnie mistrzostwa mistrzostwa ma przyjechać około pół miliona kibiców - szacuje Angelo Brou, dyrektor Societade Euro 2004, które z ramienia rządu odpowiada za organizację zawodów. - W kolejnych latach wpływy z turystyki będą dodatkowo rosły o 3-6 proc. tylko z racji rozgrywek.

- Rząd jest zbyt optymistyczny. Spodziewa się, że wszędzie będzie komplet gości, a takie prognozy mogły zniechęcić niektórych do przyjazdu - odpiera Eliderico Viegas, szef stowarzyszenia przedsiębiorców branży hotelarskiej regionu Algrave (południowa, bardzo atrakcyjna turystycznie część Portugalii). Viegas jest rozgoryczony, gdyż zapowiada się iż w jego regionie gości hotelowych będzie tylu, ilu w zeszłym roku, kiedy mistrzostw nie było.

Spodziewano się zwłaszcza turystów z Rosji, nawet 50 tysięcy. Tymczasem na kilka dni przed turniejem swoje rezerwacje potwierdziło tylko 12 tys. Touroperatorzy winę składają na brak promocji mistrzostw w Rosji.

Angelo Brou odpowiada, że to wina samych hotelarzy, gdyż za bardzo wywindowali ceny w górę - aż o jedną czwartą. - Część przedsiębiorców chciało mieć szybki zysk, a tu trzeba patrzeć bardziej długofalowo - powiedział.

Brytyjczycy liczą na miliard

Trudno znaleźć szacunki mówiące o tym ile zyska cała gospodarka Portugalii - sklepikarze, hotelarze, taksówkarze. Bardziej dokładni pod tym względem są Brytyjczycy. Richard Greenwood z Centrum Badań Ekonomicznych i Biznesowych obliczył, że 60 tys. Wyspiarzy wyda w Portugalii 42 mln funtów.

Ale to nie wszystko - mistrzostwa świata wstrzykną także w gospodarkę Wielkiej Brytanii dodatkowy miliard funtów. Przynajmniej 435 mln pochodzić ma ze sprzedaży nowych telewizorów i innych zakupów związanych z Euro (np. koszulek). Po 110 milionów funtów wydadzą Brytyjczycy w pubach podczas każdego meczu, w którym wystąpią ich rodacy.

Greenwood nie spodziewa się natomiast by zainteresowanie meczami spowodowało iż ludzie zaczęliby brać zwolnienia, opuszczać się w pracy, choć takie zjawiska obserwowano podczas rozgrywanych przed dwoma laty w japonii i Korei mistrzostw świata. - Mecze będą rozgrywane późnym popołudniem lub wieczorem. Dwa lata temu przypadały na przedpołudnie i porę lunchu. Tym nie będzie spadku wydajności pracy - tłumaczy w wywiadzie dla serwisu Cantos.

Na spotach reklamowych związanych z mistrzostwami zarobią też brytyjskie media - przynajmniej 164 mln funtów. W Polsce ta aktywność będzie sporo mniejsza. Spoty emitują przeważnie główni sponsorzy, których obligują do tego umowy.

- Gdyby w mistrzostwach grała Polska to nasza obecność w mediach wyglądałaby zupełnie inaczej. Przygotowywalibyśmy też jakieś promocje produktowe - przyznaje Krzysztof Kłapa, szef public relations w McDonald's Polska. Światowy McDonald's jest jednym z głównych sponsorów imprezy.

Mistrzostwa handlowców

Jak dużo pieniędzy będą wydawać kibice w innych krajach? Nikt nie pokusił się o takie szacunki. Wiadomo jednak, że sprzedawcy mają nadzieję na większe obroty.

Rosyjska sieć handlowa Pieriekriostok ufundowała 1 mln euro nagrody dla reprezentacji Rosji, jeśli drużyna wejdzie do finału mistrzostw Europy. Spółka na pewno na tym nie straci, gdyby nawet przyszło jej wypłacić te pieniądze piłkarzom. Analitycy twierdzą, że piłkarskie mistrzostwa poważnie zwiększają obroty supermarketów i barów, gdyż ludzie bez opamiętania kupują napoje i przekąski.

Niemiecka sieć sprzedająca sprzęt RTV zachęca klientów do kupna nowych telewizorów tuż przed mistrzostwami. Obiecuje im nawet, że jeśli ich drużyna wygra to dostaną pieniądze z powrotem. Czy taki chwyt zadziała, skoro tylko 24 proc. Niemców wierzy w zwycięstwo swojej reprezentacji?

Nagrody w turnieju

Federacje piłkarskie 16 uczestników mistrzostw otrzymają po 7,5 mln franków szwajcarskich (4,8 mln euro) za sam udział w imprezie. Po milionie będzie można dostać za każde zwycięstwo, pół miliona - za remis. Na 3 miliony wyceniono awans do ćwierćfinału, a na 4 mln - do półfinału. Mistrz Europy otrzyma 10 mln ekstra, a wicemistrz - 6 mln. Najlepsza drużyna Starego Kontynentu może więc zarobić nawet 27,5 mln franków szwajcarskich, jeśli wcześniej pokona wszystkich przeciwników grupowych. Cztery lata temu Francja zarobiła od UEFA 14,4 mln franków szwajcarskich. Suma nagród w Euro wynosi 200 mln franków szwajcarskich.