"Meatrix" w obronie zwierząt

31.05.2004 00:00
Prosiak z wiejskiego gospodarstwa dostaje do wyboru: niebieską tabletkę, by pozostać w swoim "raju", albo czerwoną, dzięki której pozna całą prawdę o Meatriksie - świecie produkcji mięsa
Prosiak łyka czerwoną i przenosi się do hodowli przemysłowej, gdzie w mroku, w ciasnych kojcach wegetują tysiące stłoczonych świń karmionych antybiotykami i hormonami, żeby szybciej przybywały na wadze i nie chorowały. Widzi duszące się w klatkach kury i to, jak obcina się im dzioby specjalną gilotyną, żeby się w tłoku nie raniły. Widzi, jak gnojowica z przemysłowych hodowli zatruwa środowisko. Wstrząśnięty postanawia walczyć.

Wczoraj na konferencji prasowej pokazem animowanego filmu "Meatrix" Instytut Praw Zwierząt i producent filmu - amerykańska organizacja ekologiczna GRACE - rozpoczęły akcję, w trakcie której chcą m.in. informować konsumentów o warunkach, w jakich hodowane są zwierzęta, z których mięso i wędliny produkują poszczególne firmy.

- Okrucieństwo wielkoprzemysłowych hodowli to kwestia ekonomii - minimalizacja kosztów i maksymalizacja zysków. Jeśli konsumenci odmówią kupowania mięsa i jaj od firm, które nie przestrzegają norm humanitarnego traktowania i ochrony środowiska, to ekonomia wymusi na tych firmach zmiany - mówi Marek Kryda z Instytutu Ochrony Zwierząt.

Film "Meatrix" można obejrzeć na www.gazeta.pl

Skomentuj:
"Meatrix" w obronie zwierząt
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane