"Mam 30 lat. I szczerze - nie jest mi żal osób, które zarabiają 1500 zł" [LIST DO REDAKCJI]

"Nie żal mi osób, które zarabiają 1500 zł" - pisze pan Mateusz (Fot. Marta Kondrusik/ Gazeta.pl)

"Usłyszałam od rodzica ucznia: To niemożliwe, żeby ktoś zarabiał 1500 zł" - ten list warszawskiej nauczycielki wywołał burzę. Jedną z osób, która na niego odpowiedziała, jest Mateusz. "Nie jest mi żal osób, które tyle zarabiają" - twierdzi.

Na Wasze listy czekamy pod adresem listydoredakcji@gazeta.pl. Redakcja zastrzega sobie prawo do niepublikowania wszystkich listów.

Swoją historię w liście do redakcji opisał Mateusz:

Wartość i szacunek do rzeczy i pieniądza nauczyły mnie ciągłego samorozwoju. W wieku 30 lat, w przeciwieństwie do moich kolegów, mam już 11 lat doświadczenia w pracy w różnych branżach, w tym 8 lat w IT. I szczerze nie jest mi żal osób, które zarabiają 1500 zł.

Wychowałem się w czteroosobowej rodzinie - ani zamożnej, ani biednej. Zacząłem pracować w wieku 17 lat, bo chciałem mieć w końcu lepszy komputer, zarobić na prawo jazdy i opłacić korepetycje (...). Później, choć mogłem pójść na studia dzienne, wybrałem zaoczne - mogłem zdobywać od razu doświadczenie w pracy i tam też nauczyłem się więcej niż kiedykolwiek mi ktoś przekazał na zajęciach. Zrobiłem inżyniera z Administracji Sieci Komputerowych; studia opłaciłem sam od A do Z, czasami pożyczając od matki pieniądze na czesne. Niestety, nie było różowo, te pieniądze nie brały się znikąd i trzeba było je oddać.

Przekwalifikowałem się w życiu 4 razy. Ukończyłem technika RTG; pracując w służbie zdrowia opłaciłem kolejny kurs na instruktora nauki jazdy. Następnie próbowałem swoich sił prowadząc firmę na boku, ale nadal pracowałem jako instruktor, by opłacić studia. Mój promotor polecił mnie do pracy - zakładałem internet i uczyłem się administrować siecią (...). Dziś jestem programistą analitykiem u dwóch pracodawców oraz dorabiam jako kierowca autobusu. Opłacam też sobie studia magisterskie z logistyki.

Ale czy na tym zakończę? Oczywiście, że nie. Nie myślcie sobie, że rynek pracy to bajka. Nie myślcie też, że celowo skakałem z jednego zawodu w drugi, bo nie wiedziałem czego chcę. Po prostu tam były pieniądze, a dziś jeden etat nie wystarczy, żeby się utrzymać.

"Chcesz zarabiać więcej? Naucz się skromności i po prostu to zrób"

Ciężko pracowałem przez te 11 lat i krok po kroku zbliżałem się do celu - opłacałem kolejne kursy, rozwijałem się, zdobywałem wiedzę i coraz więcej doświadczenia (...). Jeżeli słyszę, że ktoś nie podejmie pracy za 1500 zł, bo to dla niego hańba, to wcale nie będzie mi go żal (...). Gdy słyszę, że ktoś zarabia 1500 zł i nie ma szans na rozwój, trafia mnie szlag. Faktycznie, są takie miejsca, gdzie się tyle zarabia, ale do cholery... dlaczego nic nie zrobisz? I nie wysilisz się, żeby zmienić swoją sytuację?

Da się, trzeba tylko chcieć się rozwinąć. I zrozumieć, że jeżeli brakuje ci doświadczenia, możesz podjąć jakąkolwiek pracę i opłacać swoje pasje i zainteresowania, pójść na praktykę jednocześnie pracując, zdobywać doświadczenie od ludzi, którzy tak łatwo wiedzą też się nie podzielą. Trzeba być odkrywcą i wymyślać rozwiązania, o których nikt wcześniej nie pomyślał, by wreszcie któregoś dnia przyjść do szefa i powiedzieć mu, co chce się stworzyć. Tak otrzymuje się awans i szanse.

Obecnie pracuję na 3 etatach, a tak naprawdę na 1,75 etatu i nie narzekam ani na brak czasu, ani na brak zainteresowań. Nie zarabiam kroci, choć powyżej średniej statystycznej płacy netto, starcza mi na wszystko czego chcę, a jeszcze mogę odłożyć pieniądze na dalszy rozwój.

Kolejna rzecz, która jest notoryczna w naszym kraju i mogę ją nazwać typowym "Polactwem", to "muszę mieć". Muszę mieć mieszkanie, lepszy samochód niż sąsiedzi, bajery, gadżety, fajne ciuchy. Otóż, nie, nie musisz ich mieć (...). Wystarczy określić priorytety i nauczyć się zarządzać pieniędzmi, optymalizować koszty, z najwyższą dokładnością wypisać wszystko, na co się wydało pieniądze (...).

Moja złota rada dla ludzi którzy chcą zarabiać więcej, i coś zrobić ze swoim życiem: naucz się skromności i po prostu to zrób.

Na Wasze listy czekamy pod adresem listydoredakcji@gazeta.pl. Redakcja zastrzega sobie prawo do niepublikowania wszystkich listów.

Zobacz także
  • Bezpłatne leki dla seniorów "Bezpłatne leki dla seniorów to jedno wielkie oszustwo" [LIST DO REDAKCJI]
  • Bogatsi rodzice często izolują swoje dzieci od rzeczywistości - ocenia Zuzanna Usłyszałam od rodzica mojego ucznia: "To niemożliwe, żeby ktoś zarabiał 1500 zł" [LIST DO REDAKCJI]
  • Dostali się do chóru, na otrzęsinach przeżyli koszmar Przeżyli koszmar na otrzęsinach. "Kazali nam wyp***ać, doszło do przemocy fizycznej" [LIST DO REDAKCJI]
Komentarze (913)
"Mam 30 lat. I szczerze - nie jest mi żal osób, które zarabiają 1500 zł" [LIST DO REDAKCJI]
Zaloguj się
  • wykresy-gieldowe

    Oceniono 116 razy 74

    Programista dorabiajacy jako kierowca autobusu.
    Kto wam te teksty pisze ?

    Juz nie wnikajac, ze administracja siecia i programowanie to zupelnie inna para kaloszy.

  • mietekkowalski

    Oceniono 90 razy 50

    Pan dostanie wylewu czy udaru (czego nie życzę), będzie musiał na nowo uczyć się alfabetu i chodzenia, to może zobaczy, że nie wszystko zależy od nas samych. Po co publikować takie listy (o ile ta osoba istnieje)?

  • fabricated

    Oceniono 81 razy 47

    Co za bullshit.
    Czyli jak wszyscy Polacy, co do jednego, wezmą się za siebie i ukończą jakieś kursy lub studia to będą zarabiać 15 kawałków?
    Dżentelmen może mieć 30 lat i 11 lat doświadczenia zawodowego, ale widzę, że doświadczenie życiowe zatrzymało się na poziomie gimnazjum.

  • szamsziadad44

    Oceniono 60 razy 36

    Programista? Teraz każdy składacz komputerów tak się tytułuje. A te sieci internetowe to tak naprawdę ciągnięcie kabli... Programista to ma zapewnioną pracę już na studiach. I zarabia dużo powyżej średniej krajowej. A autobusy to może sobie hobbystycznie kolekcjonować, jeśli ma taką ochotę.

  • a_weasley

    Oceniono 49 razy 33

    Wolałbym jako kierowca nie spotkać na swej drodze autobusu kierowanego przez gościa, dla którego to jest jeden z trzech etatów.

  • krzysiozboj

    Oceniono 33 razy 23

    Trochę takie gazeciane pie...lenie. Choć egzystuję podobnie co autor, z tym że w innej branży, na swoim, na pół etatu i z wyższą pensją, to jednak wiem że to nie dla wszystkich. To trochę tak jak proponowanie innym pisania bloga, bo skoro Kasia T. pisze i ma z tego miliony, to dlaczego inni mieliby nie mieć milionów z pisania podobnych blogów.
    Po drugie - jeśli on zapieprza dwa etaty za ok tysiąc euro, z perspektywą braku emerytury, to jest nadal niewolnikiem bez perspektyw, żyje po to by pracować. Można też i od 1500 zaczynać, byle to nie był sufit na lata.

    Bardzo chętnie zgodzę się natomiast z konsumpcyjnym podejściem i kwestią wyborów, tyle że tego w dużej części nas media nauczyły, coś na modłę: "nie kupisz dzisiaj mieszkania na kredyt to przegrałeś życie".

  • saves

    Oceniono 26 razy 22

    W necie jest pełno różnych "kołczy", którzy motywują do pracy po 28 godzin na dobę. Żeby był nowy samochód lepsze mieszkanie, telefon itd. Lata temu też tak pędziłem. Do momentu, w którym jeden z klientów powiedział "Zapieprzaj pan po 20 godzin na dobę. Tylko nie zapomnij pan na lekarza odkładać. Przyda się w późniejszym wieku.". I pracuję na luzie, moi koledzy, dużo młodsi ode mnie siwieją, łysieją, mają problemy ze zdrowiem, a ja bez siwego włosa wyglądam na ich rówieśników. A dlaczego? Bo dawno temu olałem ten wyścig szczurów i teraz "wolę być niż mieć".

  • szymi_mispanda

    Oceniono 31 razy 21

    ten 30 latek to jest produkt propagandy lat 90 czyli "musicie, musicie, musicie". teraz mu sie wydaje ze jest elastyczy, mobilny, dynamiczny, zna 2 jezyki, uczy sie trzeciego, robi jeszcze 4 kursy na obsluge tomografu, pieca cukierniczego, radaru w lodzi podwodnej i zbierania znaczkow pocztowych.

    jednym zdaniem jest gotowy na kazda ewentualnosc zgodnie z II R-powa nowomowa schylku lat 90.

    i za to wszystko dostaje 6 netto hehe.

    ale spokojnie przejdzie mu, albo jak bedzie mial 45 lat i go wyjebia z etatow bo beda mieli nowych 30 latkow....albo....

    ...pojedzie na zachod i zobaczy jak ludzie zarabiaja po rownowartosc 50tys netto ale znaja tylko jeden jezk (swoj), skonczyli jedne studia i jeden kurs a pracuja od 8 do 16.

    wtedy zada sobie pytanie "ku... dlaczego ja tyle zapie...m za pinuts many? oszukaly te ku... caly narod, na zachodzie sie pracuje 10 razy spokojniej za 5 razy wiecej"

    hehe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje