Stary człowiek i morze

09.01.2015 13:55
Minorka, morze spokoju/ Fot. Shutterstock

Minorka, morze spokoju/ Fot. Shutterstock (Minorka / Fot. Shutterstock)

Bohaterem opowiadania Ernesta Hemingwaya "Stary człowiek i morze" jest Santiago, stary rybak, który samotnie łowi ryby w Golfstromie. Od osiemdziesięciu czterech dni nic nie złowił. Santiago marzy o złowieniu wielkiej ryby, za którą otrzyma sporą sumę pieniędzy, a wtedy poprawi się jego sytuacja materialna. Każdy kolejny dzień jest w stanie przeżyć dzięki pomocy Manolina. Kilkunastoletni chłopiec przynosi mu żywność i przynętę, dba o niego.
Niepowodzenia, które spotkały Santiago sprawiły, że coraz częściej zadaje sobie pytania, czy nie jest za stary, zbyt słaby, by łowić ryby. Nie wierzy, że dopisze mu jeszcze kiedyś szczęście w czasie połowów. Może liczyć tylko na siebie samego, ponieważ jego pomocnik - Manolin pływa na innej łodzi.

Samotność starego człowieka

Postanawia kolejny raz wypłynąć samotnie na morze. Płynie dalej niż zwykle i wtedy jego przynętę połyka marlin. Ryba jest większa od łodzi, silna i trudna do pokonania. Santiago podejmuje walkę z marlinem, podczas której zmaga się nie tylko z rybą, ale i ze swoją słabością. Odczuwa brak Manolina - nie ma mu kto pomóc, nie ma z kim porozmawiać.

Podczas samotnej wyprawy wspomina młodość - zmagania na rękę z Murzynem w barze w Casablance. Pokonał wtedy rywala, który był uznawany za najsilniejszego w okolicy. Rozmyślając dochodzi do wniosku, że na starość nikt nie powinien być sam. Rozważania samotnego, starego rybaka przerywa pojawienie się rekinów. Atakują zdobycz Santiago, ale on pragnie ocalić marlina. Wie, że walka jest bezcelowa, ale nie poddaje się.

Starość i młodość

Gdy dociera do przystani z wielkiej, silnej ryby pozostał tylko szkielet. Wyczerpany rybak wraca do swej ubogiej chaty i kładzie się spać.

Następnego dnia odwiedza go Manolin, który przynosi mu ciepłą kawę. Santiago wręcza chłopcu miecz z głowy marlina. Manolin oznajmia rybakowi, że znów będzie z nim pływał, bo musi się jeszcze sporo nauczyć. Dopisało mu ostatnio szczęście - złowił sporo ryb. Chłopiec nakazuje rybakowi odpoczynek, a sam idzie pojedzenie i gazety. Po powrocie zastaje śpiącego Santiago: "Staremu śniły się lwy".



Zobacz także
  • Stary człowiek i morze - poetyka
  • Morze Stary człowiek i morze - problematyka
  • Afrykarium we Wrocławiu. Morze Czerwone Stary człowiek i morze - plan wydarzeń
Skomentuj:
Stary człowiek i morze
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje